LEXUS ES 300h VII F-Sport 2.5 218KM AT CVT FWD WE222UM 04-2019

Lexus klasy wyższej nie nazywa się już GS. Teraz to ES. Jednak – w przeciwieństwie do niektórych producentów, którzy modyfikowali oznaczenia swoich modeli – w tym przypadku zmiany nie ograniczają się do nowej literki w nazwie.

Na tle rozchwytywanych przez nabywców kompaktów czy SUV-ów samochody klasy wyższej nie cieszą się w Europie wielkim powodzeniem. W tym segmencie liczą się głównie niemieccy producenci – Audi, BMW i Mercedes sprzedają w ciągu roku po ok. 100 tys. samochodów tego segmentu. Nie najgorzej radzą sobie także Volvo i Jaguar – ich wyniki to, odpowiednio, 50 i 20 tys. aut rocznie. Pozostałe marki są w zasadzie jedynie tłem. Na przykład Lexus GS w czasie ostatnich lat zdobywał średnio niecałe 2 tysiące klientów rocznie. To mniej niż każdy z reprezentantów niemieckiej „wielkiej trójki” sprzedaje w ciągu… tygodnia!

Japoński producent postanowił to zmienić, wycofując ze sprzedaży niezbyt popularnego GS-a i zastępując go modelem ES. Choć u nas właściwie nieznany, należy on do najstarszych modeli Lexusa – debiutująca u nas odsłona ES-a to już siódme wcielenie tego modelu. Sprawdziliśmy, na co stać japońską nowość.

Wrażenia z pierwszej jazdy nowym Lexusem ES

LEXUS ES 300h VII F-Sport 2.5 218KM AT CVT FWD WE222UM 04-2019

Poczuj się jak cesarz

Z zewnątrz nowy Lexus robi duże wrażenie. Nie tylko charakterystyczną, zdecydowaną stylizacją (przypominającą większego LS-a), ale także swoimi rozmiarami. Nadwozie ES-a ma aż 497,5 cm długości – o 9,5 cm więcej niż GS, którego zastąpił. W kwestii szerokości, wysokości i rozstawu osi zmiany są symboliczne, nie przekraczają 2 cm. We wnętrzu dodatkowe centymetry najbardziej odczują siedzący z tyłu, którym przybyło 10 cm miejsca na nogi (z przodu przyrost wyniósł 3 cm). Dzięki temu w kabinie tego Lexusa wygodnie rozsiądą się cztery osoby mierzące 190 cm – i to pomimo seryjnego w każdym ES-ie okna dachowego, które ogranicza przestrzeń nad głowami jadących z przodu.

Na uwagę zasługują też fantastyczne siedzenia Lexusa. Testowana wersja F Sport wyróżnia się mocno wyprofilowanymi – zwłaszcza na wysokości barków, ale i wyjątkowo wygodnymi fotelami z zagłówkami, które wyglądają na zintegrowane z oparciami, ale można je podnosić i opuszczać. Także jadący z tyłu docenią komfort, jaki zapewnia kanapa z długim i ustawionym pod właściwym kątem siedziskiem.

Ale obszerna i komfortowo urządzona kabina to nie wszystko. We wnętrzu Lexusa ES imponuje także jakość wykończenia. Wszystkie elementy kokpitu wykonano z porządnych materiałów – nie brakuje aluminium, wysokiej jakości skóry oraz miękkich, przyjemnych w dotyku tworzyw – a do tego bardzo starannie zmontowano. Dzięki temu nawet na wybojach nic tu nie trzeszczy. Dopracowano nawet takie szczegóły, jak kierunkowskazy (odgłos ich pracy jest bardzo szlachetny) czy otwieranie i zamykanie okien (robią to właściwie bezszelestnie, delikatnie zwalniając pod koniec ruchu).

LEXUS ES 300h VII F-Sport 2.5 218KM AT CVT FWD WE222UM 04-2019
Nie każdemu spodoba się design kokpitu, ale nie sposób nie docenić jego łatwej obsługi, bardzo solidnego montażu ani wykończenia przy użyciu dużych ilości skóry oraz aluminium. Wrażenie robi tu nawet praca przycisków i przełączników.
LEXUS ES 300h VII F-Sport 2.5 218KM AT CVT FWD WE222UM 04-2019
Multimediami zarządza się przy pomocy gładzika. Rywale często stosują wygodniejszy w obsłudze panel z dużym pokrętłem.

Bagażnik ES-a już tak nie zachwyca. Nie dość, że jego pojemność wynosi raczej skromne 454 litry (choć to i tak o 4 l więcej niż w GS-ie), to wykorzystanie jej utrudniają niemal 20-centymetrowy próg oraz duże i wnikające do przestrzeni bagażowej zawiasy.

Warto przeczytać: test Toyoty Camry Hybrid Executive

Mniej sportu, więcej komfortu

W porównaniu z poprzednikiem, wyraźnie zmienił się także charakter Lexusa. Wynika to po części z innej konstrukcji – podczas gdy w GS-ie wzdłużnie umieszczony silnik wprawiał w ruch tylne koła, ES stawia na poprzecznie zabudowany silnik i przedni napęd. Nowy model prowadzi się zupełnie nieźle – jest zwinny i posłuszny, a w szybkich łukach robi wrażenie stabilnością (w przeciwieństwie do poprzednika – niemal nie pogarszają jej wyboje na zakręcie). To w dużej mierze zasługa nowej, sztywniejszej płyty podłogowej oraz zmniejszonej w stosunku do GS-a masy własnej (ubyło kilkadziesiąt kilogramów). Można jednak mieć zastrzeżenia do wyraźnie wyczuwalnej podsterowności oraz do układu kierowniczego, który „rozmywa” informacje płynące z kół.

LEXUS ES 300h VII F-Sport 2.5 218KM AT CVT FWD WE222UM 04-2019
Sportowe fotele odmiany F Sport są wygodne (choć mogłyby mieć dłuższe siedziska) i nieźle trzymają w zakrętach. Oznaczenie wersji wytłoczono na zagłówkach.

Zdecydowanie poprawił się za to komfort podróżowania. Adaptacyjne zawieszenie (seryjne w odmianie F Sport, niedostępne w pozostałych) okazuje się bardzo sprawne. Co prawda zestrojono je stosunkowo sprężyście, przez co podróżni dość wyraźnie odczuwają każde wpadnięcie kołem w dużą wyrwę w jezdni, ale na większości spotykanych na naszych drogach wybojów szybko i cicho pochłania wstrząsy. A największe wrażenie robi błyskawicznym gaszeniem bujania nadwozia po pokonaniu np. progu zwalniającego. Szkoda, że po włączeniu sportowego trybu pracy układu jezdnego właściwie jedyną odczuwalną zmianą jest ograniczony komfort – przyjemność z prowadzenia pozostaje właściwie taka sama.

Tylko hybryda

Jedyną sprzedawaną u nas wersją silnikową jest 300h, czyli z hybrydowym układem napędowym – i trudno się dziwić, wszak to prawdziwa wizytówka Lexusa, która i tak stanowiłaby zdecydowaną większość sprzedaży tego modelu. Odmianę tę napędzają dwa silniki – benzynowy 2.5 o mocy 178 KM oraz elektryczny, 120-konny. Łączna moc tego zestawu to 218 KM. A mimo to osiągi nie zachwycają. Choć w porównaniu z mocniejszym o 5 KM Lexusem GS 300h nieznacznie się poprawiły, to i tak 8,8 s potrzebne na rozpędzenie się do 100 km/h (czyli o 0,1 s szybciej niż obiecuje producent) w klasie wyższej nikomu nie zaimponuje. Podobnie jak jednostajne wycie silnika podczas mocnego przyspieszania – bezstopniowa skrzynia Lexusa nie symuluje zmian biegów (jak coraz więcej tego typu konstrukcji), lecz utrzymuje wskazówkę obrotomierza w okolicy 5700 obr./min do momentu aż kierowca zmniejszy nacisk na pedał gazu.

Za to podczas spokojniejszej jazdy układ napędowy ES-a robi bardzo dobre wrażenie. Zespół napędowy pracuje bardzo płynnie, momenty włączania i wyłączania silnika spalinowego są niewyczuwalne, a jego stłumiony dźwięk okazuje się całkiem przyjemny. Co więcej, przy takim stylu jazdy ta 1,7-tonowa limuzyna okazuje się zaskakująco oszczędna. W miejskich korkach auto zużywa 6 l benzyny na 100 km, poza miastem, przy prędkościach nieprzekraczających 100 km/h, spalanie spada o ponad pół litra. Oczywiście na autostradzie, przy 140 km/h, zapotrzebowanie na paliwo jest znacznie większe, ale 8 l na 100 km to i tak świetny wynik. Dzięki tak wstrzemięźliwemu układowi napędowemu niezbyt duży, bo zaledwie 50-litrowy zbiornik paliwa wystarcza, żeby pokonać 800-900 km.

LEXUS ES 300h VII F-Sport 2.5 218KM AT CVT FWD WE222UM 04-2019
Wersja F Sport standardowo porusza się na 19-calowych obręczach ze stopów lekkich (pozostałe odmiany mają felgi 17” lub 18”).

Ceny zaczynają się od ok. 215 tys. zł za bazową odmianę Elegance (określenie „bazowa” może być mylące – już ona poza bogatym pakietem systemów bezpieczeństwa ma nawet takie elementy, jak okno dachowe czy elektrycznie ustawiana kierownica). Za testowaną wersję F Sport trzeba zapłacić blisko 250 tys. zł, ale poza wspomnianym zawieszeniem adaptacyjnym oferuje ona także zestaw zewnętrznych zmian, obejmujący m.in. 19-calowe koła.

Lexus ES 300h F Sport – PODSUMOWANIE TESTU

Nowy Lexus ES to bardzo efektownie wyglądający samochód z przestronnym, fantastycznie wykończonym i bogato wyposażonym wnętrzem oraz bardzo płynnie działającym i oszczędnym układem napędowym. Może nie odbierze Niemcom klientów poszukujących przyjemności z dynamicznej jazdy, za to pozwoli wyróżnić się na tle popularniejszych rywali.

Polecamy inne testy i porównania nowych Lexusów:

Lexus ES 300h F Sport – plusy i minusy

Nadwozie i wnętrze:

 +  ciekawie zaprojektowane nadwozie w stylu większego LS-a, dużo miejsca dla podróżnych w obu rzędach siedzeń, fantastyczna jakość wykończenia, świetne wyciszenie;
 –  niezbyt praktyczny bagażnik, niewygodna obsługa multimediów.

Układ napędowy:

 +  bardzo płynna praca układu hybrydowego, małe zapotrzebowanie na benzynę, sprawna reakcja na dodanie gazu;
 –  przeciętne osiągi, przekładnia bez funkcji symulowania zmiany biegów powoduje jednostajne wycie silnika podczas mocnego przyspieszania.

Właściwości jezdne:

 +  wysoki komfort podróżowania po większości nawierzchni, pewne i bezpieczne prowadzenie nawet w ciasnych zakrętach, stabilne zachowanie przy wysokiej prędkości;
 –  układ kierowniczy nie przekazuje zbyt wielu informacji o tym, co dzieje się na styku kół z drogą.

Wyposażenie i cena:

 +  wyjątkowo bogate wyposażenie standardowe – zwłaszcza jeśli chodzi o systemy pomagające zapobiegać kolizjom i chroniące podróżnych w razie wypadku, cena zakupu atrakcyjna na tle najważniejszych konkurentów;
 –  elementy wyposażenia dodatkowego dostępne wyłącznie w bardzo drogich pakietach.

Lexus ES 300h F Sport – dane techniczne, osiągi, spalanie, cena

Tabela WK-DANE TECH_LEXUS ES 300h

Lexus ES 300h F Sport – galeria

Oceny czytelników
[Głosów: 0 Średnia: 0]

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here