Launch-control-jak-wlaczyc

Wiele samochodów z automatami ma launch control, czyli procedurę startową, która wymusza ruszanie na granicy przyczepności. Jak to działa oraz czy warto z tego korzystać?

Silnik spalinowy nie jest idealnym rozwiązaniem dla samochodów. Do podtrzymania jego pracy jest konieczny minimalny poziom obrotów (ok. 800 obr./min na biegu jałowym), a pełna moc jest rozwijania dopiero przy wysokich obrotach (zwykle 5000-6000 obr./min). Do sprawnego ruszenia konieczne jest podkręcenie obrotów silnika przy natychmiastowym wprawieniu w ruch nieruchomych elementów układu przeniesienia napędu – w tym kół, przegubów i półosi.

Launch-control-co-to-jest.
Funkcję launch control posiada większość aut grupy Volkswagena ze skrzyniami DSG, których sprzęgła pracują w kąpieli olejowej. Są to 6- i 7-biegowe przekładnie, które przystosowano do przenoszenia powyżej 250 Nm.

Z efektywnym ruszeniem problem miewają nawet doświadczeni kierowcy. Istnieje jednak panaceum w postaci launch control, czyli procedury startowej. Rozwiązanie zadebiutowało w sporcie motorowym. Kilkanaście lat temu zaczęło pojawiać się w cywilnych autach. Przede wszystkim tych z dwusprzęgłowymi skrzyniami. Później launch control zaczął być łączony z klasycznymi automatami z przetwornikiem momentu obrotowego (np. przekładnią ZF 8HP). Zawitał też do typowo sportowych modeli z ręcznymi skrzyniami.

Launch control czyli procedura startowa. Jak to działa?

W każdym modelu launch control włącza się w inny sposób. W części aut wystarcza przełączenie skrzyni biegów w tryb sportowy i włączenie sportowego trybu jazdy. W innych samochodach konieczne może być także wyłącznie kontroli trakcji lub ESP. Zdarza się, że do aktywacji launch control służy dedykowany przycisk na tunelu środkowym (jak np. w Jeepie Cherokee SRT). Szczegółowe informacje można znaleźć w instrukcji obsługi pojazdu.

Redakcja poleca: Czy można ufać ogranicznikom prędkości?

Po wstępnej aktywacji launch control procedura we wszystkich autach wygląda podobnie. Lewą nogą należy mocno wcisnąć pedał hamulca, a prawą mocno nacisnąć na gaz. Ostre ruszenie następuje w momencie zwolnienia hamulca. Wbrew obiegowym opiniom gazu nie trzeba dociskać do podłogi. Stopniem nacisku na pedał można wybrać obroty, przy których nastąpi ruszenie, co przydaje się np. podczas startu samochodu z napędem na jedną oś na wilgotnej lub chłodnej nawierzchni. Oczywiście w takiej sytuacji zwalniając hamulec należy płynnie zwiększać nacisk na gaz. W modelach o prawdziwie sportowych aspiracjach proces jest w pełni zautomatyzowany – np. w BMW serii M po aktywacji launch control przełącznikiem tempomatu można wyregulować obroty, przy których zostanie zwolnione sprzęgło.

Jak sprawdzić czy skrzynia posiada launch control?

Nie wszystkie skrzynie posiadają funkcję launch control. Jej obecność może być uzależniona także od wersji auta, a nawet konfiguracji (np. w BMW procedura startowa jest łączona z opcjonalną w części wariantów sportową skrzynią biegów). Odpowiedź najłatwiej znaleźć w instrukcji obsługi. Kto jej nie posiada lub nie chce wertować stron, może spróbować włączyć sportowe tryby pracy samochodu/skrzyni, wyłączyć ESP i jednocześnie wcisnąć gaz i hamulec. Jeżeli silnik swobodnie wkręci się na obroty, jednak samochód nie będzie wykazywał chęci do ruszania launch control jest na wyposażeniu. Potwierdzeniem może być też komunikat na panelu wskaźników.

Poza wspomnianymi BMW ze sportową skrzynią, w launch control swoje samochody chętnie wyposażała grupa Volkswagena. Funkcja trafiała do DSG parowanych nawet z dieslami czy montowanych do VW Caddy. Nie przewidziano jej jednak dla 7-biegowych skrzyń DSG z suchymi sprzęgłami, co oznacza, że Fabia II RS, Polo V GTI czy Ibiza IV GTI procedury startowej nie posiadają.

Czy warto korzystać z launch control?

Powiedzmy to wprost – korzystanie z launch control niszczy samochód. Gwałtowne ruszanie z wykorzystywaniem pełnej mocy silnika obciąża sprzęgło, koło dwumasowe (w samochodach z dwusprzęgłowymi skrzyniami), elementy skrzyni biegów, półosie, przeguby oraz opony. Do usterek nie dochodzi jednak po kilkukrotnym użyciu procedury startowej. Sposób jej działania ustawiono tak, by mimo wszystko była ona możliwie dla podzespołów pojazdu i zamiast doprowadzać do ich zniszczenia jedynie przyspieszała ich zużycie. W sieci można znaleźć informacje, że w niektórych modelach (np. Audi S6 czy BMW M2 możliwe jest 100-krotne użycie funkcji). Dzięki temu że proces jest zautomatyzowany i bardzo dokładnie kontrolowany, używanie launch control szkodzi mechanice auta znacznie mniej niż dokręcenie obrotów silnika do czerwonego pola na obrotomierzu i „strzelenie” ze sprzęgła.

Launch control w manualnej skrzyni

Procedura startowa nie jest zarezerwowana wyłącznie dla samochodów z automatycznymi czy dwusprzęgłowymi skrzyniami. Funkcja pojawia się też w wybranych modelach z manualnymi przekładniami. Szczególnie upodobał ją sobie Ford, który w launch control wyposażył Mustanga, Focusa RS czy najnowszą Fiestę ST.

Wiele współczesnych samochodów posiada ogranicznik obrotów, który nie pozwala na wkręcanie się silnika na biegu jałowym na więcej niż 3000-4000 obr./min. Można to wykorzystać, docisnąć gaz do podłogi i szybko zwolnić sprzęgło, uzyskując namiastkę działania launch control (w którym elektronika nie tylko „pilnuje” obrotów, ale stara się od samego początku zapewnić możliwie wysokie ciśnienie doładowania). Trzeba mieć jednak świadomość, że ostre ruszanie daje się we znaki układowi przeniesienia napędu.

Redakcja poleca: Systemy awaryjnego hamowania w 11 SUV-ach – nie zawsze skuteczne

Oceny czytelników
[Głosów: 2 Średnia: 3.5]

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here