Skoda Octavia 1.9 TDI przebieg

Turbodiesle łączą wysokie moce z niskim zużyciem paliwa. Ale na tym nie kończą się ich zalety. Silniki wysokoprężne potrafią pracować nawet na oleju jadalnym. Czy poradzi sobie z tym 1.9 TDI?

Ambicją Rudolfa Diesla było stworzenie wydajnego silnika, który będzie w stanie pracować na różnych paliwach. Początkowo konstruktor zakładał nawet użycie… pyłu węglowego. Był on jednak trudny w podawaniu do cylindrów, a do tego miał właściwości ścierne. Okazało się jednak, że silnik Diesla bardzo dobrze pracuje na oleju roślinnym czy olejach lekkich. Obecnie samochody są zasilane olejem napędowym. Czy turbodiesel dalej jest w stanie pracować na oleju roślinnym? Car Throttle, jeden z najpopularniejszych kanałów motoryzacyjnych na YouTubie, postanowił to zweryfikować. W eksperymencie wzięła udział Skoda Octavia 1.9 TDI, która ma ponad 700 tys. km przebiegu i sporo „wyczynów” na swoim koncie – pokonał m.in. okrążenie Nurburgringu, a trasę z Londynu na tor i z powrotem (ok. 1300 km) przejechał na jednym zbiorniku paliwa.

Zobacz także: Szukaj 693 tys. km przebiegu. Ile mocy zostało w silniku 1.9 TDI Skody Octavii?

Silnik fabrycznie nowej Skody Octavii 1.9 TDI z 1999 r. powinien rozwijać 90 KM i 210 Nm. W 2010 r. turbodiesla poddano chiptuningowi, obejmującymi m.in. zwiększenie dawek paliwa i podbicie ciśnienie doładowania. Na takiej mapie samochód przejeździł ok. 320 tys. km. Pomiar mocy i momentu przy 693 tys. km przebiegu wykazał 106,8 KM oraz 244 Nm. Samochód był intensywnie eksploatowany, ale także należycie serwisowany. Oczywiście nie bez znaczenia była także prosta konstrukcja samego silnika 1.9 TDI VP – przypomnijmy, że pod maską pierwszej Octavii z 1999 r. pracowała jeszcze pierwsza wersja tej jednostki z pompą wtryskową i bezpośrednim wtryskiem. Nowocześniejsze silniki 1.9 TDI PD z pompowtryskiwaczami zaczęto wprowadzać w 2000 r.

I to właśnie archaiczna jak dzisiejsze standardy konstrukcja już jednostki 1.9 TDI VP otworzyła drogę do użycia alternatywnego paliwa. W nowszym silniku olej niewiadomego pochodzenia zapewne błyskawicznie zatkałby wykonane z mikroskopijną dokładnością wtryskiwacze. Redakcja Car Throttle pozyskała olej z punktów gastronomicznych. Część wydano bezpłatnie, resztę za symboliczną opłatą. Olej zanieczyszczony fragmentami smażonych potraw wymagał kilkukrotnego filtrowania. Prowadzący eksperyment dali też przyszłemu paliwu 1,5 tygodnia na „odstanie się”. W tym czasie wciąż nieodfiltrowane drobiny mogły osiąść na dnie beczki. Później, po wypompowaniu oleju napędowego, bezpośrednio do baku wlano olej spożywczy.

Zobacz, jak Skoda Octavia 1.9 TDI jeździ na oleju spożywczym

Nie stwierdzono różnicy w osiągach czy dźwięku silnika. Zmienił się natomiast zapach z rury wydechowej oraz kolor paliwa widocznego w przezroczystych przewodach paliwowych. Autorzy eksperymentu stwierdzili, że użycie oleju jest też rozwiązaniem proekologicznym, gdyż stanowi formę recyclingu tej substancji.

Car Throttle zauważa jednak, że niestety nie jest to paliwo idealne. Mniejsza wartość opałowa względem oleju napędowego przełoży się na wyższe spalanie. Wyższa gęstość oleju spożywczego zmusza pompę wtryskową do bardziej intensywnej pracy. Zanieczyszczenia mogą zatkać wtryskiwacze. Oleje jadalne są też wrażliwe na temperatury. Nawet w chłodny jesienny poranek uruchomienie silnika może okazać się niemożliwe. Aby zminimalizować ryzyko wystąpienia problemów, zwolennicy jazdy na oleju jadalnym montują dodatkowy, mały zbiornik. Paliwo jest z niego pobierane po rozgrzaniu silnika, a przełączenie na zwykły olej napędowy następuje przez zakończeniem jazdy, co pozwala na wypalenie z układu resztek oleju jadalnego.

Redakcja poleca: Niezawodne turbodiesle w używanych autach

Warto pamiętać, że w Polsce zasilanie samochodu przepracowanym olejem spożywczym jest problematyczne. Nie wystarczy pozyskać oleju z restauracji czy barów. Od każdego litra substancji, która jest używana jako paliwo, trzeba odprowadzić podatek akcyzowy, co komplikuje cały proces – więcej na ten temat można przeczytać np. tutaj. W Wielkiej Brytanii bez zbędnych formalności można „przepalić” 2500 litrów oleju jadalnego rocznie.

Źródło/screen otwierający: Car Throttle

Data aktualizacji: 7 listopada 2019 r.

Oceny czytelników
[Głosów: 5 Średnia: 4.2]

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here