Suzuki Swift V

Przeprowadzone względem poprzednika zmiany jeszcze mocniej ugruntowały doskonałą opinię o miejskim Suzuki: usterki są sporadyczne, a auta wolno tanieją. Oto opinie o Swifcie piątej generacji.

Z daleka naprawdę trudno poznać, że to kolejne wcielenie Suzuki Swifta. Producent zamiast rewolucji zdecydował się na ewolucję dotychczasowego auta i w nowym modelu zmiany wizualne ograniczyły się do wydłużenia kształtu świateł oraz zmiany faktury i wysokości zderzaków: bryła nadwozia pozostała niemal nietknięta. Niech to jednak nie zwodzi chętnych na małe japońskie auto: Swift V z poprzednikiem ma wspólny w zasadzie tylko wygląd. Auto zbudowano na nowej płycie podłogowej i uzyskało o 5 cm większy rozstaw osi, a długość nadwozia wzrosła o 9 cm (do 385 cm – to i tak niedużo jak na współczesny samochód miejski). Dzięki temu wreszcie wzrosła ilość miejsca w środku. Auto otrzymało także nową, atrakcyjniejszą tablicę przyrządów, poprawiono w nim własności jezdne i… okrojono gamę silników do zaledwie trzech jednostek. Na szczęście zachowaną aspirującą do grona hot hatchy (choć raczej jest to warm hatch) odmianę Sport z silnikiem 1.6 osiągającym 136 KM bez turbodoładowania. Lekki Swift osiąga w tej wersji pierwsze 100 km/h w zaledwie 8,7 sekundy.

Nowe Suzuki Swift 1.2 Hybrid Elegance – test

Suzuki Swift V
Tablicę rejestracyjną na pierwszy rzut oka umieszczono wyżej. W rzeczywistości znajduje się w tym samym miejscu co w Swifcie IV – tuż pod klapą bagażnika. W tym modelu znacząco podwyższono próg załadunku, stąd taki efekt. Ucierpiała na tym funkcjonalność i tak malutkiego bagażnika.

Na rynku wtórnym już na dobre zaczyna się rozgaszczać kolejna, szósta generacja Suzuki Swifta. Czy po upływie lat opisywane wcielenie nadal utrzymuje wysoki poziom niezawodności? Przyjrzyjmy się temu modelowi z perspektywy kupującego używany samochód miejski.

Suzuki Swift V
Zawieszenie Swifta Sport jest wręcz stworzone do szybkiego pokonywania zakrętów, ale na nierównościach wychodzi jego twarda charakterystyka – auto staje się nerwowe i ma tendencję do wypadania z toru jazdy.

Używany Suzuki Swift V – wnętrze

Deska rozdzielcza Swifta nie porywa może wyglądem, ale zmontowano ją z lepszych niż dotychczas materiałów. Mimo tego wciąż nie jest to poziom godny najlepiej wykończonych konkurentów: wnętrze z czasem zaczyna skrzypieć i się rysować. Kierowcy nie lubiący współczesnych systemów multimedialnych (najczęściej obsługiwanych dotykowymi ekranami) w Swifcie poczują się jak w domu: tutaj każda funkcja ma swój przycisk, a cały samochód można obsługiwać bez odrywania wzroku od jezdni. Szkoda, że bazowe wersje wyposażeniowe miały regulację kierownicy wyłącznie w zakresie góra-dół, a dwupłaszczyznową oferowano tylko w topowej odmianie Elegance. Nie można jednak narzekać na wyposażenie z dziedziny bezpieczeństwa, a jeśli ktoś chce komplet opcji (m.in. z nawigacją, tempomatem i podgrzewanymi fotelami), powinien rozejrzeć się za wersją Sport.

Suzuki Swift V
Gruba kierownica i przemyślanie rozmieszczone przyciski dają wrażenie pewnego obcowania z samochodem. Skrzynia automatyczna to rzadkość: łączyła się tylko z benzynowym silnikiem 1.2.

Dodatkowe centymetry rozstawu kół od razu widać w środku. O ile już w poprzedniku nie można było narzekać na przestrzeń z przodu, tym razem udało się wygospodarować więcej miejsca dla pasażerów tylnej kanapy. Wciąż jednak daleko do poziomu dłuższych konkurentów (zwłaszcza nad głową i na nogi), jednak na niewielkich dystansach da się tu „wysiedzieć”. Fotele? Dość wygodne, ale właściwie podparcie boczne zapewnią tylko te w wersji Sport. Bagażnik to najsłabsza strona tego samochodu. Ma tylko 211 litrów, trudno cokolwiek większego do niego włożyć (przeszkadza wysoki próg załadunku), a po złożeniu kanapy powstaje spory próg. Większość kierowców dodatkowo narzeka na ograniczoną widoczność z wnętrza (szczególnie z przodu podczas spoglądania na sygnalizator) oraz przeciętny poziom wyciszenia przy prędkościach autostradowych.

Używany Suzuki Swift V – silniki

Bazowym napędem Swifta jest czterocylindrowa, wolnossąca jednostka 1.2 generująca przyzwoite 94 KM i, niestety, niewielki moment obrotowy (118 Nm), osiągany dopiero przy 4800 obr./min. Skutkuje to przeciętną elastycznością przy szybszej jeździe, ale do sprawnego „odpychania się” w mieście powinien wystarczyć. Co ciekawe, ten silnik jako jedyny łączył się z automatyczną, 4-biegową skrzynią biegów oraz z napędem 4×4. Ma on cichą i oszczędną naturę, zwłaszcza na tle 136-konnej jednostki 1.6 montowanej w wersji Sport. Poznamy ją m.in. po ksenonowych, ciemnych reflektorach, felgach 17”, lotce nad tylną szybą i po agresywniej stylizowanym zderzaku. Swift Sport nie ma turbodoładowania, więc do wykorzystania jego potencjału potrzeba mocnego operowania pedałem gazu. Dopiero przy wysokim zakresie obrotów auto daje przyjemność z jazdy, ale i sporo pali (nawet 10 l w mieście). Producent oferował również niewielkiego diesla konstrukcji Fiata (1.3 DDiS). Mimo zaledwie 75 KM zaskakująco dobrze radzi sobie z tym autem, ale z uwagi na problematyczny filtr cząstek stałych odradzamy jazdę w nim po mieście. A przecież to środowisko naturalne Swifta.

Suzuki Swift V
Do niewielu wad benzynowego silnika 1.2 można zaliczyć przeciętną elastyczność. Na szczęście jest oszczędny.
Suzuki Swift V
136 KM z 1.6 może nie imponuje, ale w tak małym i lekkim aucie niemal gwarantuje więcej niż przyzwoite osiągi.

Używany Suzuki Swift V – opinie użytkowników

 Zalety 

„Zestrojenie zawieszenia pozwala na szybkie pokonywanie zakrętów. ESP nie włącza się przesadnie szybko”

„Silnik 1.2 nie ma co prawda turbo, ale dość żwawo rozpędza auto”

„Bardzo dużo schowków i uchwytów na napoje, przydatne gniazdo USB”

„Podoba mi się proste radio, gdzie każda funkcja ma guzik. Nie trzeba się męczyć z dotykowymi ekranami”

 Wady 

„Jakość materiałów gorsza niż u rywali: szybko rysują się plastiki na drzwiach i w okolicach pasów bezpieczeństwa”

„Bagażnik nie dość, że jest mały, to jeszcze z wysokim progiem załadunku”

„Lusterka wsteczne i boczne nie zapewniają odpowiedniej widoczności. Niska przednia szyba z kolei utrudnia spoglądanie na sygnalizator”

Używany Suzuki Swift V – awaryjność i koszty eksploatacji

Ilość usterek trapiących Swifta jest typowa dla starych, dobrych aut japońskich – czyli znikoma. Użytkownikom dokuczają głównie dobiegające z wnętrza trzaski i stuki z okolic zawieszenia. To nieuniknione na naszych drogach, na szczęście nie zwiastują one poważnej awarii, tylko naturalne zużycie łączników stabilizatora albo którejś z metalowo-gumowych tulejek. Silniki benzynowe same z siebie są bardzo trwałe, a w 1.3 DDiS delikatnymi elementami są filtr DPF oraz łańcuch rozrządu. Właściciele Swiftów czasami zgłaszają przypadki przedwczesnego zużycia sprzęgła lub haczącej skrzyni biegów, chociaż trzeba przyznać, że w porównaniu z poprzednikiem wiele w niej poprawiono. Z uwagi na japoński rodowód auta trzeba się przygotować na dłuższe poszukiwania niektórych części zamiennych, przeważnie tych droższych, np. sprzęgła. Elementy blacharskie i karoseryjne kupimy bez problemu.

Suzuki Swift V skrzynia biegów
Do najbardziej newralgicznych elementów skrzyń biegów w Swiftach należą łożyska. Regularna wymiana oleju (co 50 tys. km) powinna w jakimś stopniu wydłużyć ich żywotność.

Używany Suzuki Swift V – gdzie jest nr VIN?

Numer VIN znajduje się na naklejce umieszczonej w słupku środkowym lewym (przy fotelu kierowcy).

Suzuki Swift V

Używany Suzuki Swift V – sytuacja rynkowa

Zaskakująco mało ofert, zwłaszcza na tle innych miejskich aut. Najtaniej wyceniane są diesle z początkowych lat produkcji – ok. 15-17 tys. zł. Kwota 20 tys. zł powinna wystarczyć na zakup pięciodrzwiowego auta z benzynowym silnikiem w niezłym stanie. Jeśli dopłacimy kolejne 5-7 tys. zł, można zapolować na Sporta lub samochód po liftingu z 2013 roku. Swift jest drogi i wolno tanieje (w ciągu ostatnich lat w znikomym stopniu), a mimo tego chętnych na niego nie brakuje. Szkoda, że nie uzyskał on takiej popularności, na jaką z pewnością zasługiwał.

Używany Suzuki Swift V – podsumowanie

Nikt nie mówił, że że będzie tanio. Wysokie ceny Swiftów nie stoją jednak na przeszkodzie osobom wierzącym w japońską solidność tego autka. Kolejne wydatki najprawdopodobniej ograniczą się do paliwa, ubezpieczenia i standardowych części/płynów eksploatacyjnych. Szukajmy dobrze wyposażonych, pięciodrzwiowych egzemplarzy w żywych kolorach, najlepiej z 1.2 VVT.

Polecamy uwadze nasze artykuły o innych używanych Suzuki:

Używane Suzuki Splash (2008-2014) – opinie

Używane Suzuki SX4 (2006-2014) – opinie

Używane Suzuki Swift V (2010-2017) – który silnik wybrać?

Suzuki Swift V

Suzuki Swift V – wymiary, pojemność bagażnika
Dł./szer./wys.385/169/151 cm
Rozstaw osi243 cm
Pojemność bagażnika211-890 l
Suzuki Swift V – dane techniczne, osiągi, spalanie
Silnik1.2 VVT1.6 Sport1.3 DDiS
Pojemność1242 cm³1586 cm³1248 cm³
Paliwobenz.benz.turbodiesel
Maks. moc94 KM136 KM75 KM
Maks. moment118 Nm160 Nm190 Nm
Przyspieszenie 0-100 km/h12,3 s8,7 s12,7 s
Prędkość maks.165 km/h195 km/h165 km/h
Śr. zużycie paliwa5,6 l/100 km6,4 l/100 km4,2 l/100 km

Suzuki Swift V – galeria

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here