Auta za jedną pensję - otwierające

Samochód za 4 tysiące złotych nie będzie spełnieniem motoryzacyjnych marzeń, ale na pewno tanim środkiem lokomocji. Oto przegląd najtańszych aut na rynku wtórnym.

Podczas poszukiwań taniego samochodu takie pojęcia jak „przebieg”, „kolor”, „rocznik” schodzą na zupełnie drugi plan. Nie ma się co łudzić – pośród najtańszych ofert na rynku nie ma aut z idealną powłoką lakierniczą, małym przebiegiem lub nie wymagających żadnych inwestycji.

Spis treści:
Citroen Saxo
Daewoo Tico/Matiz
Daewoo Lanos
Fiat Seicento
Fiat Uno
Fiat Punto II
Ford Focus I
Honda Civic VI
Nissan Micra K11
Opel Astra F
Opel Vectra B
Peugeot 206
Peugeot 306
Renault Clio II
Renault Twingo I
Toyota Avensis I
Toyota Corolla E11

Nie oznacza to jednak, że każdy samochód wystawiony za równowartość jednej pensji to jeżdżący grat, w którego trzeba drugie tyle „włożyć” by doprowadzić go do zadowalającego stanu technicznego. Takie samochody bardzo często wystawiane są przez pierwszych właścicieli, którzy może i nie przejmowali się jego wyglądem, ale na bieżąco usuwali usterki techniczne i zadbali o odpowiednie zabezpieczenie antykorozyjne. Nierzadko da się trafić egzemplarze z udokumentowanym niewielkim przebiegiem, przeglądem i opłatami na cały rok. Chętni na wyłowienie takiej „perełki” powinni rozszerzyć poszukiwania nawet do zapomnianych aut marki Daewoo lub starszych Fiatów – w końcu to one w latach 90. królowały na polskich drogach.

Na dojazdy do pracy albo jako pierwszy samochód

Samochód za jedną pensję będzie doskonałym środkiem transportu dla mieszkańców niewielkich miast lub wsi, poruszających się głównie drogami lokalnymi. Najtańsze auta często padają wyborem osób zaczynających swoją przygodę z motoryzacją – doceniają oni prostotę konstrukcji, tanie i łatwo dostępne części oraz przeważnie oszczędny charakter samochodu (instalacja gazowa nie należy do rzadkości). Nabywcy zdają sobie sprawę z konieczności poniesienia dodatkowych inwestycji i zawczasu odkładają środki na tzw. „pakiet startowy”, czyli wymianę podstawowych elementów mechaniki/zawieszenia lub usunięcie wykwitów rdzy. By nie wpaść w pułapkę finansową, radzimy unikać diesli: naprawy turbosprężarek lub wtryskiwaczy w wielu przypadkach przekroczą wartość auta.

Redakcja poleca również: youngtimery do jazdy na codzień

Oto przegląd samochodów za równowartość średniej krajowej, czyli za ok. 3-4 tys. zł.

1. Citroen Saxo (1996-2003)

Ceny: 1,5-6,5 tys. zł

Model bliźniaczy konstrukcyjnie z Peugeotem 106 wygodnie pomieści dwie osoby z torbami na zakupy: czterem będzie znośnie tylko na niewielkich odcinkach. Na pochwałę zasługuje przyzwoite zabezpieczenie antykorozyjne małego Citroena oraz trwałe i niezwykle oszczędne silniki, zwłaszcza 1,5-litrowy diesel (realnie pali 4,5-5 l/100 km). Typową przypadłością Saxo są stojące w negatywie tylne koła – wtedy konieczna jest regeneracja tylnej belki, a to oznacza koszt ok. 1200 zł. W założonym przedziale cenowym można już zapolować na ciekawe odmiany, m.in. 118-konne Saxo VTS. Małego Citroena chętnie wybierają osoby chcące rozpocząć swoją przygodę w rozgrywkach KJS.

2/3. Daewoo Tico (1995-2001) / Matiz (1998-2007)

Ceny: 0,5-6 tys. zł

Oba te pojazdy należą bez wątpienia do najtańszych w utrzymaniu. Tico i Matiza łączy pięciodrzwiowe nadwozie, mikroskopijny bagażnik i mierny poziom bezpieczeństwa. Oba auta napędza silnik o pojemności 0,8 l: w Tico ma 41, w Matizie 52 KM. Sporo osób przerabia go na gaz, a to daje rekordowo niskie wydatki na paliwo i… ryzyko wypalenia uszczelki głowicy. Malejąca podaż małych Daewoo (zwłaszcza Tico) sprawia, że części lepiej kupować w Internecie. Sporo aut ma już pokrzywione tylne zawieszenie i wyeksploatowany układ kierowniczy. Ciężko znaleźć Tico lub Matiza za więcej niż 3 tys. zł. W przypadku tego drugiego szukajmy ciekawych wersji, np. Style (czasami mają nawet klimatyzację) lub aut od nowości garażowanych.

4. Daewoo Lanos (1997-2008)

Ceny: 1-7 tys. zł

Lanosy kosztują niemal tyle co Matizy, a są znacznie przestronniejsze w środku, w wersji sedan można też liczyć na spory bagażnik. Ten model uznawany jest za najlepiej zabezpieczone przed korozją Daewoo, ale i tak skontrolujmy przed kupnem stan progów lub błotników. Mechanicznie Lanos nie sprawia wielu problemów (jedynie 1.5 „bierze” olej), a wszystkie jego silniki z powodzeniem tolerują LPG. Delikatniejsze jest natomiast zawieszenie (łożyska kół, łączniki stabilizatora) i wykończenie wnętrza twardymi, trzeszczącymi plastikami. Bogatsze wersje SX standardowo mają dwie poduszki powietrzne i ABS, niektóre także klimatyzację.

5. Fiat Seicento (1998-2010)

Ceny: 1-10 tys. zł

Następca Cinquecento był polskim bestsellerem w latach 1999-2002, stąd nie dziwi ich wciąż bardzo duża podaż na rynku wtórnym. Trudno nazwać go trwałym: rdzewieje, trapią go wycieki z silników i układu chłodzenia, miewa problemy z blokującymi się hamulcami i pękającymi obudowami alternatorów. Oferowano dwie jednostki: przestarzałą „900” z wałkiem rozrządu w bloku (OHV) oraz 1.1 Fire, którego polecamy: ma bezkolizyjny rozrząd i całkiem żwawo napędza Seicento. Oba silniki dobrze znoszą LPG. Ten samochodzik zapewni wystarczającą ilość miejsca dla dwóch osób, ale nie ma co liczyć na jakikolwiek poziom bezpieczeństwa. Za 3-4 tysiące można już przebierać w „tych ładniejszych” Seicento, a duża rozbieżność cenowa wynika z długiego okresu produkcji: najmłodsze auta mają zaledwie 8 lat. Najdroższe są Sportingi oraz odmiany specjalne, np. Schumacher.

6. Fiat Uno (1989-2002)

Ceny: 0,5-4 tys. zł

Jak na swoją długość Uno jest bardzo przestronne w środku i ma spory bagażnik. Niestety, szalejąca korozja zdążyła już wyeliminować te auta do tego stopnia, że w zasadzie zostały tylko najmłodsze egzemplarze, nierzadko jeżdżące jeszcze u pierwszych właścicieli. Gama silnikowa Uno najczęściej obejmuje jednostki 0.9, 1.0 i 1.1 (wystarczają do miasta) lub 70-konnego 1.4, często z instalacją gazową. Diesle należą do rzadkości, podobnie jak drożejące w szybkim tempie odmiany Turbo. Czasami można trafić na „czarną owcę”, czyli wersję Clip o pojemności 994 cm³ – bardzo trudno znaleźć do niej części. Zaawansowany wiek Uno odcisnął piętno na wnętrzu i kondycji zawieszenia, większość aut miewa też problemy z elektryką (śniedzieją połączenia). Za 3-4 tys. zł wystawiane są najdroższe auta, nierzadko w doskonałej kondycji i minimalnym przebiegiem.

7. Fiat Punto II (1998-2010)

Ceny: 1-14 tys. zł

Kolejny długo produkowany Fiat: w polskich ogłoszeniach można trafić na auta z lat 2008-2010, ale za 3-4 tysiące zaczynają się pierwsze samochody po liftingu z 2003 roku. Druga generacja Punto jest o wiele lepiej zabezpieczona przed korozją od poprzednika i jest znacznie większa w środku – pięciodrzwiowa odmiana może posłużyć nawet jako auto rodzinne. Bardzo dużo ofert dotyczy ubogo wyposażonych aut z polskich salonów, ale nie ma tego złego: nie zepsuje się coś, czego nie ma. Najlepsze silniki w Punto II? 80-konny 1.2 16V lub turbodiesel 1.9 JTD. Podobnie jak w Seicento, przez pękniętą obudowę alternatora dostaje się do niego woda, a silniki „lubią” się pocić pod pokrywą zaworów.

Przeczytaj również: na co zwrócić uwagę podczas oględzin używanego samochodu?

8. Ford Focus I (1998-2004)

Ceny: 1,5-12 tys. zł

Za 4 tys. zł raczej nie znajdziemy idealnego Focusa, ale dosyć tanio doprowadzimy go do bardzo dobrego stanu mechanicznego. Większą uwagę poświęćmy na oględziny karoserii pod kątem korozji, bo rozwija się nawet w samochodach po liftingu. Śmiało narysowana deska rozdzielcza wolno się starzeje (ale wykonano ją z twardych plastików), a wybór wielu wersji nadwoziowych pozwoli dopasować auto do swoich potrzeb. Bezpieczniejszym wyborem będą silniki benzynowe, ale najlepiej bez gazu. Odradzamy 1.4, bo pali tyle co większy 1.6, a jest znacznie od niego słabszy. W dieslach problemy sprawiają dwumasowe koło zamachowe oraz układ wtryskowy.

3 KOMENTARZE

  1. Daewoo trochę awaryjne są za mocno jak dla mnie. Aktualnie astra f, też nie ma eldorado z naprawami, ale delphi do nich są ok jakościowo, także nie wychodzi tragicznie cenowo.

    • corolla jest całkiem niezła o ile można tak powiedzieć o prawie 20-letnim aucie. Syn kupił aby do pracy dojeżdżać. Jak na pierwsze auto nadaje się bardzo dobrze. A do tego w gazie, więc dojazdy nie są takie drogie

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here