NowościAktualnościJeżdżą Avensisem od 16 lat i 400 tys. km. Nie sprzedają, bo...

Jeżdżą Avensisem od 16 lat i 400 tys. km. Nie sprzedają, bo kupowanie nowego auta nie ma sensu!

Służbowe auta bywają wymieniane po kilku latach. Czy ma to sens? Okazuje się, że niekoniecznie, bo kilkunastoletni samochód wciąż może świetnie spełniać powierzone mu zadania.

Powody do wymiany auta bywają różne. Osoby prywatne zwykle decydują się na szukanie innego samochodu, gdy dotychczasowy zaczął się psuć, znudził się lub potrzebne jest bardziej pakowne, mocniejsze czy bardziej ekonomiczne auto. W przypadku firm czy instytucji rolę grają względy wizerunkowe, zadbania o pracowników czy chęć generowania tzw. kosztów. Kto na tym korzysta? Głównie zarabiające pieniądze koncerny motoryzacyjne.

Zupełnie inną strategię obrał Urząd Miasta Szprotawa. Na samym początku nowego roku na swoim internetowym profilu na Facebooku urzędnicy pochwalili się, że 1 grudnia 2023 r. roku licznik Toyoty Avensis, która pełni służbę w szprotawskim ratuszu, wskazał 400 tysięcy kilometrów. Niebagatelny wynik to nie tylko zasługa lat i lokalnych kursów, ale także wyjazdów na wschód, zachód czy południe Europy.

Jak podaje szprotawski ratusz, Toyota została zakupiona w 2008 roku, kiedy w fotelu burmistrza miasta zasiadał śp. Franciszek Sitko. Pomimo leciwego wieku i tysięcy przejechanych kilometrów, samochód w dalszym ciągu dobrze służy gminie w codziennej pracy. Czasami dowozi pracowników szprotawskiego samorządu do odległych zakątków Polski. Na przestrzeni lat Toyota kilkukrotnie gościła u przyjaciół polskiego miasta w niemieckim Sprembergu i Gevelsbergu. Odwiedziło również Umań w Ukrainie czy Hrádek nad Nysą w Czechach. Urzędnicy dodają, że Toyota nie lubi warsztatów mechanicznych – odwiedza je tylko podczas okresowych przeglądów, za co jej dziękują, życząc długich lat pracy w zdrowiu i dobrej kondycji.

400 tysiecy przebiegu firmowego auta

Przyłączamy się do życzeń. Jesteśmy także pod wrażeniem zdrowego rozsądku urzędników oraz ich gospodarnego podejścia do znajdujących się w budżecie miasta pieniędzy, które pochodzą m.in. z podatków wpłacanych przez mieszańców. Jeżeli auto nie sprawia problemów technicznych, to jego eksploatacja kosztuje tyle, co bieżący serwis, paliwo do niego i ubezpieczenie. Wymiana auta na nowe oznaczałoby duży wydatek – przy obecnych cenach samochodów klasy średniej grubo przekraczający 100 tys. zł. Oczywiście nie odpadłyby wydatki związane z serwisowaniem, tankowaniem i ubezpieczaniem.

Redakcja poleca: Używane auto bardziej ekologiczne od nowego? Istnieją na to dowody!

Warto podkreślić, że przyjęta przez szprotawski ratusz strategia sprzyja też ekologii. Tak, to nie pomyłka. Dbałość o jego stan techniczny wyprodukowanego już pojazdu i jego możliwie długa eksploatacja jest znacznie mniej obciążająca dla środowiska od zakupu nowego auta przy jednoczesnym złomowaniu kolejnego. Każdy etap cyklu produkcji i utylizacji samochodów jest nierozerwalnie związany z emisjami dwutlenku węgla i powstawaniem odpadów.

fot. UM Szprotawa

Nie przegap najnowszych artykułów! Obserwuj Wybór Kierowców na FACEBOOKU

3 KOMENTARZE

  1. w styczniu 2007 sprowadzilem sobie z \usa fabrycznie noiwa Mazde 6 3.0 V6 .Mam ja do dzis.Nic sie nei zepsulo,nawet zarowki sa wciaz oryginalne.Raz wymienilem tarcz esprzegla ,raz tarcz ei kilak razy klocki.Nic nie rdzewieje.Auto jest neiwiarygodnie wygodn,ma wielki bagaznik,idzie jak wsciekle,bardzo malo pali i nie zamienie go na zdne inne.I nie rdzewieje !!!
    Dlatego rozumim wlascicieli tej Toyoty.
    Za Mazde zaplacilem w sumie z transportem i oplatami okolo 80 000 zl.Nawt wtedy to bylo bardzo tanio; auto ma ponad 300 KM i malo co mzo e sie z nim scigac

  2. Hmmm Tylko że V6 Mazdy ma 220 koni i jako wolnossący motor ciężko mu dodać 80 KM. Miałem taką również ze Stanów i to było fajne cichociemne auto.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

NEWSY
Polecane
Wybór redakcji