PoradyPoradyWymieniasz baterię w kluczyku do auta? Nie narób kosztownych problemów!

Wymieniasz baterię w kluczyku do auta? Nie narób kosztownych problemów!

Kluczyk do auta już dawno przestał być czysto mechanicznym przedmiotem. Zawiera też sporo elektroniki. Wymianę baterii w kluczyku trzeba przeprowadzić w umiejętny sposób.

Od wielu lat samochodu nie otwieramy już kluczykiem, tylko elektronicznie sterowanym centralnym zamkiem. W nowoczesnych modelach elektronika odpowiada też za odpalanie silnika. Oczywiście jest zasilana – odpowiada za to ukryta w obudowie kluczyka bateria. Harmonogram czynności serwisowych przewiduje nierzadko jej wymianę co dwa lata. Tymczasem nie jest to aż tak często potrzebne – zwłaszcza jeżeli auto nie jest intensywnie eksploatowane, bateria wytrzyma dłużej. W końcu nadejdzie jednak sytuacja, w której będzie nadawała się tylko do wymiany.

Redakcja poleca: Jak awaryjnie uruchomić samochód, gdy padnie bateria w kluczyku? Jest na to sposób!

Baterię w pilocie można wymienić samodzielnie. Ten proces jest zwykle szczegółowo opisany w instrukcji obsługi pojazdu. Jednym z kluczowych etapów jest otwarcie obudowy kluczyka. Zwykle można to zrobić bez używania narzędzi – szczegółowych informacji trzeba poszukać w instrukcji obsługi lub w internecie, bo każdy kluczyk otwiera się nieco inaczej.

Wkładając nowe baterie do kluczyka trzeba zwrócić uwagę na ich biegunowość. Odwrócenie może nie narobić poważniejszych problemów, poza niedziałaniem kluczyka, ale nie warto ryzykować. Ewentualne spalenie elektroniki może być bardzo kosztowne w skutkach. Z tego samego powodu nie należy dotykać żadnych elementów elektronicznych (a jeżeli jest to konieczne, dotknijmy najpierw dużego metalowego przedmiotu) – przeskok iskry między dłonią, a elektroniką może spowodować jej uszkodzenie.

Samochody mają różne systemy zabezpieczeń. Może być nimi zarówno klasyczny immobilizer, jak i zabezpieczenie, które „rozbraja się” drogą radiową. W przypadku kluczyka z immobilizerem trzeba zwrócić uwagę, czy po otwarciu obudowy oraz w trakcie manipulowania z wkładem w celu wyjęcia baterii nic nie wypadło. Tzw. pastylka immobilizera może być już luźna (np. z powodu pęknięcia mocowań). Sama pastylka dla osoby nierozeznanej w temacie może wyglądać jak fragment ułamanego plastiku. Zdarza się, że trafia do śmietnika – oczywiście oznacza to, że do czasu jej ponownego umieszczenia w kluczyku auto co prawda uda się otworzyć, ale próby uruchomienia silnika spełzną na niczym. W skrajnej sytuacji koszt ewentualnego dorobienia kluczyka może być natomiast liczony w setkach złotych.

Jeżeli zabezpieczenie jest programowalne, podczas wymiany baterii może być ważna szybkość montażu nowej baterii. Zaleca się, by czas operacji nie przekroczył 1-2 minut. W przeciwnym razie elektronika kluczyka czy inne zabezpieczenia może się rozprogramować. Oznacza to problem, zwłaszcza jeżeli nie mamy zapasowego kluczyka.

NEWSY
Polecane
Wybór redakcji