Przekręcanie kluczyka w stacyjce

Wielu kierowców jeszcze zanim uruchomi silnik przekręca kluczyk tylko do połowy, a następnie chwilę odczekuje. Ta niepozorna zasada może okazać się bardzo istotna podczas rozruchu. Sprawdź szczegóły.

Uruchomienie samochodu wydaje się banalnie prostą czynnością, z którą żaden kierowca nie powinien mieć najmniejszego problemu. W teorii wystarczy przekręcić do oporu kluczyk i pozwolić, by rozrusznik pobudził silnik do pracy. Jak się jednak okazuje, nawet podczas odpalania auta warto pamiętać o pewnych zasadach. Tym bardziej, gdy na dworze panuje niska temperatura, a nasz samochód spędził noc na zewnątrz.

Jedna z praktykowanych przez kierowców metod na łatwiejszy rozruch silnika o poranku polega na przekręceniu kluczyka w stacyjce jedynie do połowy i odczekaniu kilku sekund. Ta niepozorna czynność sprawdza się zarówno w pojazdach wyposażonych w jednostki benzynowe, jak i wysokoprężne. W obu przypadkach działa jednak na inne elementy silnika.

Przekręcenie kluczyka do połowy i odczekanie w silniku benzynowym

W silniku benzynowym, przekręcenie kluczyka „na dwa razy” pozwoli zadziałać pompce paliwa, która dostarczy odpowiednią ilość benzyny do układu wtryskowego. Gdy w układzie znajdzie się wystarczające ciśnienie, odpalenie auta powinno być łatwiejsze i bardziej płynne.

Przekręcenie kluczyka do połowy i odczekanie w silniku Diesla

Z kolei jak chodzi o silnik Diesla, kilka sekund odczekania da szansę na osiągnięcie odpowiedniej temperatury przez świece żarowe. W jednostkach wysokoprężnych jest to bardzo ważny proces, którego nie powinno się pomijać. Z uruchamianiem należy poczekać przynajmniej do czasu zgaśnięcia kontrolki świec żarowych na desce rozdzielczej. Odpalając diesla na mrozie, zabieg w postaci przekręcenia kluczyka do połowy warto powtórzyć nawet dwukrotnie. Chwila odczekania przed wzbudzeniem rozrusznika pozwoli jeszcze lepiej nagrzać komorę spalania, dzięki czemu zimą uruchomienie samochodu będzie łatwiejsze.

Jeśli odpaliliśmy już auto, warto pozwolić popracować przez moment jednostce jeszcze zanim ruszymy w trasę. Wprawdzie w obszarze zabudowanym postój z włączonym silnikiem powyżej minuty grozi mandatem, jednak nawet kilkadziesiąt sekund pozwoli „sercu” samochodu lekko się rozgrzać. Ma to szczególne znaczenie zwłaszcza podczas mrozów. W trakcie pokonywania pierwszych kilometrów nie powinniśmy również mocno dodawać gazu ani wkręcać zimny silnik na wysokie obroty. Dynamiczna jazda zaraz po starcie może prowadzić do szybszego zużywania się elementów jednostki napędowej i późniejszych jej awarii. Z większego zakresu mocy korzystajmy dopiero wtedy, gdy wskazówka temperatury silnika osiągnie optymalny poziom.

Redakcja poleca:

Co zrobić, by silnik Diesla odpalał w największe mrozy?

Jak awaryjnie uruchomić samochód, gdy padnie bateria w kluczyku?

4 KOMENTARZE

  1. Jak mam odpalić na dwa razy samochód z system bez kluczykowym? Tego typu rzeczy robiło się tylko w starszych modelach aut,starszy niż 2000r.

  2. Najpierw wciskasz Start bez wciśniętego sprzęgła i włączasz zapłon. Odczekujesz chwilę, wciskasz sprzęgło i ponownie wciskasz Start. To dotyczy aut ze skrzynią manualną. Przy skrzyni automatycznej postępujesz podobnie, tylko za pierwszym razem wciskasz Start bez nogi na pedale hamulca, a za drugim razem już z wciśniętym hamulcem.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj