Do 2030 r. z oferty Bentleya znikną modele z silnikami spalinowymi. To oznacza koniec słynnych jednostek V8 i W12.

Bentley przygotowuje się do największej rewolucji w ponad 100-letniej historii firmy. Władze marki przedstawiły wczoraj strategię „Beyond100”, która zakłada pełną elektryfikację gamy modelowej w ciągu najbliższej dekady.

Obecnie w ofercie Bentleya tylko Bentayga jest dostępna w wersji hybrydowej z możliwością ładowania z gniazdka, jednak niedługo to się zmieni. W przyszłym roku mają pojawić się dwie nowe hybrydy plug-in – zapewne chodzi o sportowego Continentala i limuzynę Flying Spur. W 2023 r. wszystkie modele brytyjskiego producenta będą korzystać z elektrycznego wsparcia.

Kolejny etap elektryfikacji rozpocznie się w 2026 r. Wówczas w gamie Bentleya znajdziemy już wyłącznie modele PHEV i „elektryki”. Ostateczne pożegnanie z silnikami spalinowymi nastąpi w 2030 r. Wtedy z oferty znikną wersje hybrydowe i pozostaną jedynie modele w pełni elektryczne.

Dlatego cieszmy się z potężnych V8 i W12, póki jeszcze są. Od niedawna jest to łatwiejsze niż dotychczas, bo wystarczy zaledwie kilka złotych, aby przejechać się 560-konnym Bentleyem Continentalem GT. Nie wierzysz? Szczegóły znajdziesz tutaj.

Przeczytaj także:

Przyszłość BMW – poznaliśmy plany marki

Przyszłość Mercedesa – poznaliśmy plany marki

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here