Kulig za samochodem

Kulig za samochodem może dostarczyć wielu emocji. Niestety może okazać się też bardzo niebezpieczny. Nie powinno więc dziwić, że policjanci surowo piętnują takie zachowania.

Tuż przed północą dyżurny myślenickiej komendy zauważył w obrazie z kamer miejskiego monitoringu, że na jednym z parkingów Zarabia dwa pojazdy ciągną osoby na sankach, czym stwarzają zagrożenie. Na miejsce został skierowany patrol, który wylegitymował uczestników tego zajścia. Za takie zachowanie kierowcom grozi do 500 złotych mandatu i pięć punktów karnych. Alternatywą jest skierowanie sprawy do sądu – tak stało się w tym przypadku.

Policjanci przypominają, że mandat, punkty karne i ewentualne zatrzymanie prawa jazdy to najmniej dotkliwe konsekwencje, jakie może ponieść osoba decydująca się na zorganizowanie kuligu za autem. Znacznie wyższe kary są przewidywane dla kierowców, którzy spowodują wypadek w trakcie zabawy. Jeśli dojdzie w nim do śmierci któregoś z uczestników kuligu, grozi mu do ośmiu lat pozbawienia wolności.

Redakcja poleca: Punkty karne 2020. Aktualny punktownik, czyli taryfikator punktów karnych

Funkcjonariusze podkreślają, że sanki nie są przystosowane do szybkiej jazdy za samochodem. W razie hamowania nie ma jak skutecznie ich zatrzymać – uczestnicy kuligu mogą uderzyć w ciągnące je auto, a potem wpaść na siebie. Nad sankami trudno też zapanować w zakrętach i łukach. Nawet odrobinę zbyt duża prędkość auta, a ciągnięte osoby wypadną z trasy. Na drodze publicznej mogą wpaść pod koła jadącego samochodu. Także wpadnięcie do rowu lub w drzewo może zakończyć się tragedią. 18.01.2021 r., w gminie Elbląg podczas podobnego kuligu za samochodem ranne zostały dwie nastolatki. Jedna z nich walczy o życie w szpitalu.

fot. policja.pl

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here