ksiazka gwarancyjna - oryginalmna

Używany samochód z udokumentowaną historią wciąż jest cennym kąskiem na rynku wtórnym. Doskonale wiedzą o tym nieuczciwi handlarze, którzy potrafią spreparować dokumentację pojazdu.

Do Polski przywozi się ponad milion używanych aut rocznie. Nikt nie jest w stanie powiedzieć, jak wiele z nich ma przekręcone liczniki. Szacunki mówią nawet o 85%. Trudno jednak oczekiwać, by było inaczej, skoro kierowcy oczekują, że za niewielkie pieniądze kupią samochód z przebiegiem nieprzekraczającym 200 tys. kilometrów. A przecież na jego sprowadzeniu nad Wisłę musi jeszcze ktoś zarobić…

Redakcja poleca: Jak sprawdzić przebieg w modułach elektronicznych auta?

Samo cofnięcie licznika nie wystarcza już, by kupujący był w stanie uwierzyć w niski przebieg kilkunastoletniego auta, szczególnie z silnikiem diesla. Sprzedający preparują więc dokumentację serwisową. Nie jest to trudne, gdyż niewypełnione, oryginalne książki serwisowe (lub ich wierne klony) można kupić przez internet nawet na kilkanaście złotych.

Czysta oryginalna ksiązka serwisowa
W dobie internetu zakup czystej książki serwisowej – nawet oryginalnej – nie stanowi najmniejszego problemu. Zwykle wystarczy na nią kilkadziesiąt złotych.

Wypełniona książka służy uwiarygodnieniu przebiegu pojazdu. Jest o co walczyć, gdyż w kilkuletnim aucie cofnięcie licznika o 100 tys. km podnosi zysk o ok. 5000 zł oraz znacząco ułatwia sprzedanie pojazdu. Widząc taki dokument wielu kupujących zapomina o przyjrzeniu się mu krytycznym okiem. Warto, bo nieuczciwi sprzedający popełniają kardynalne i łatwe do wykrycia błędy.

Czystą książkę trzeba wypełnić. Podejrzenia mogą budzić stemple wyłącznie jednego lub dwóch salonów, jednakowy odcień używanego tuszu czy charakter pisma i podpis lub używany kolor długopisu. Jeżeli sprzedający utrzymuje, że auto było serwisowane w ASO, przez internet czy nawet w instrukcji obsługi można sprawdzić czy dany punkt figuruje na liście autoryzowanych stacji obsługi. Najlepszą metodą weryfikacji jest sprawdzenie historii danego pojazdu w polskiej stacji obsługi – wpisy z zagranicznych ASO powinny figurować w bazie danych.

Książka serwisowa pojazdu - oryginalne wpisy
Przeglądając kolejne strony książki serwisowej warto zwrócić uwagę na wpisy – identyczny charakter pisma czy ten sam kolor długopisu lub tuszu pieczęci to już poważne sygnały ostrzegawcze. Taka książka mogła zostać spreparowana w celu uwiarygodnienia cofniętego przebiegu pojazdu.

Warto jednak pamiętać, że nie każde auto musiało być od nowości serwisowane w ASO – często rezygnuje się z tego w przypadku pojazdów flotowych. Pierwszy wpis z tzw. przeglądem zerowym zawsze jest jednak wykonywany przez autoryzowaną stację, która działa przy salonie, który sprzedał auto.

Do książek serwisowych wpisywany jest numer VIN, a często wklejana także naklejka ze specyfikacją pojazdu. Książki są także datowane – może to być pełny rok, dwie ostatnie cyfry rocznika, a nawet litera (spotykana w japońskich markach). Oczywiście książka nie powinna być młodsza od pojazdu.

Oryginalna książka serwisowa - nalepka
Sporo na temat oryginalności książki serwisowej może powiedzieć pierwsza strona. Zwykle wklejana jest tam naklejka ze specyfikacją auta. Widnieje też pieczęć serwisu, który wykonał tzw. zerowy przegląd. W 99% przypadków jest to ASO, co otwiera drogę do sprawdzenia autentyczności wpisu w bazie danych danej marki.
Oceny czytelników
[Głosów: 5 Średnia: 4.2]

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here