Ile stracisz na przekreconym przebiegu o 100 tys. km

Kupując auto z przekręconym licznikiem nie tylko nie znamy faktycznego stanu jego zużycia, ale również tracimy pieniądze. I nie są to małe kwoty!

Dla wielu osób przebieg jest najważniejszym branym pod uwagę kryterium podczas poszukiwania używanego auta. Aby kupić pojazd z jak najniższym stanem na drogomierzu nabywcy chętnie sięgają głębiej do portfela. Wykorzystują to nieuczciwi sprzedający, którzy w celu zwiększenia swojego zarobku na aucie przekręcają licznik kilometrów. Nie odstrasza ich nawet, że jest to przestępstwo, które w przypadku wykrycia i udowodnienia może oznaczać nawet 5 lat więzienia dla sprawcy.

Ile dokładnie można stracić na samochodzie z cofniętym licznikiem? Nie sposób podać jednoznacznej odpowiedzi, bo jest ona uzależniona od marki i modelu pojazdu, jego klasy oraz rocznika. Im nowszy i droższy samochód, tym cofnięcie licznika jest bardziej opłacalne dla nieuczciwego sprzedającego oraz w większym stopniu godzi w interes kupującego. Kwoty jakie są na szali zostało podane przez serwis autoDNA, który zajmuje się prześwietlaniem historii używanych pojazdów.

Redakcja poleca: Przebieg używanego auta? To fikcja, w którą wierzyć nie warto!

Przeanalizowano stratę, jaka wiąże się ze zmniejszeniem wskazania drogomierza o 100 tys. km. Taka korekta to niestety chleb powszedni na rynku wtórnym – auto, które zostało „przekręcone” np. z 270 do 170 tys. km jest znacznie łatwiejsze do sprzedania. Ogólny stan techniczny czy zużycie wielu elementów mogą mieścić się w przedziale, który podczas oględzin nie będzie budził specjalnych wątpliwości.

AutoDNA podało, że najwięcej, bo aż 44 tys. zł mogą stracić osoby, które nieświadomie kupią Audi A6 z 2018 r. z licznikiem przekręconym o wspomniane 100 tys. km. W przypadku rocznika 2010 strata będzie wynosiła już „tylko” 17 tys. zł. Z jednej strony jest to pokłosiem topniejącej wartości pojazdu – największy spadek wartości następuje w pierwszych pięciu latach. Osoby zainteresowane zakupem kilkunastoletnich aut łatwiej akceptują wysokie przebiegi, a także są wyczulone na „okazje”. AutoDNA sygnalizuje jednak, że w przypadku kilkunastoletnich aut liczniki bywają cofane o 200-300 tys. km, co zwiększa stratę kupującego.

https://www.autodna.pl/blog/wp-content/uploads/2022/02/Korekta-licznika-infografika.jpg

 

Nie wszyscy nabywcy decydują się na przedzakupową kontrolę pojazdu, więc zwykle prawda nie wychodzi na jaw lub zostaje odkryta przypadkowo. Kto stwierdzi, że jego samochód ma cofnięty licznik, nie stoi na przegranej pozycji. Sprzedający przez rok odpowiada za wady (także ukryte) sprzedawanego pojazdu. AutoDNA przypomina, że w przypadku gdy sprzedającym był komis, czas ten wydłuża się do dwóch lat. Żeby móc dochodzić swoich roszczeń warto zapisać lub wydrukować ogłoszenie sprzedaży pojazdu i koniecznie wpisać przebieg na umowie. Zła wiadomość jest taka, że dochodzenie swoich praw z reguły kończy się w sądzie, co oznacza wydatki i konieczność poświęcenia czasu.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj