Tempomat

Wiele współczesnych aut ma na wyposażeniu tempomat. Podnosi on komfort jazdy, ale warto wiedzieć, jak go efektywnie używać, by zwiększyć komfort i obniżyć spalanie.

Niegdyś uchodzący za luksusowy dodatek tempomat stał się wyposażeniem wielu współczesnych samochodów. Z kilku powodów. Przy obecnym poziomie skomputeryzowania pojazdów wystarczy dołożenie przycisku i aktywacja kilku linijek kodu w sterowniku pojazdu. Euro NCAP punktuje obecność programowanego przez kierowcę ogranicznika prędkości. Tempomat działa analogicznie – z tym, że zamiast maksymalnej prędkości utrzymuje zaprogramowaną. Pozwala to zrozumieć, dlaczego coraz rzadziej firmy oczekują dopłat za ten element wyposażenia.

Tempomat z ogranicznikiem predkosci
W wielu modelach samochodów aktywny tempomat został zintegrowany z programowanym przez kierowcę ogranicznikiem prędkości.

Rolą tempomatu jest utrzymywanie zadanej przez kierowcę prędkości. Aktywny tempomat kontroluje przy tym dystans od poprzedzającego pojazdu – w razie potrzeby hamuje. Najbardziej zaawansowane tempomaty uwzględniają też wskazówki płynące z nawigacji i potrafią zwalniać przed zbliżającymi się ograniczeniami prędkości czy ciasnymi zakrętami.

Dopóki jedziemy po płaskim i pustym odcinku drogi, trudno mówić o strategii używania tempomatu. Wystarczy określić oczekiwaną przez nas prędkość i cieszyć się wyższym komfortem jazdy czy zmniejszonym zużyciem paliwa.

Redakcja poleca: 10 rzeczy, które musisz sprawdzić przed wakacyjną podróżą autem

Sytuacja zmienia się, gdy droga jest pofalowana lub znaczne natężenie ruchu wymusza częste zmiany prędkości. W przypadku znacznych zmian kąta nachylenia drogi tempomat warto okresowo wyłączać i samodzielnie kontrolować dynamikę jazdy. Przed wzniesieniem korzystniejsze z punktu widzenia ekonomii jest podjeżdżanie pod wzniesienia z lekko wciśniętym gazem, a nie utrzymywanie mocno uchylonej przepustnicy w celu podtrzymania za wszelką cenę prędkości. Z kolei na długich i prostych zjazdach lepsze efekty daje lekkie uchylenie przepustnicy i stopniowe zwiększenie prędkości, a więc siły pędu pojazdu, niż hamowanie silnikiem, które generuje wyłącznie straty energii. Mniej więcej na takiej zasadzie działają spotykane głównie w ciężarówkach tempomaty uwzględniające mapy topograficzne drogi.

Aktywny tempomat
W realiach polskich dróg aktywny tempomat zwykle sprawdza się najlepiej, gdy odstęp od poprzedzającego pojazdu jest ustawiony na minimalny. Przy większym zdarza się, że elektronika niepotrzebnie hamuje.

Włączenie tempomatu – również aktywnego – nie zwalania nas z konieczności obserwowania drogi. Nawet najbardziej zaawansowane technicznie urządzenie nie jest w stanie tak skutecznie przewidywać rozwoju sytuacji na drodze czy obserwować jej na tak dużą odległość jak ludzkie oko. Jeżeli na horyzoncie widzimy autostradowe bramki, warto wyłączyć tempomat, by hamując silnikiem zatrzymać się przed nimi. Tak samo warto postępować w przypadku drogowych zatorów lub przewidywanych spowolnień ruchu – np. przez włączającą się do ruchu lub rozpoczynającą manewr wyprzedzania ciężarówkę. Jeżeli zareagujemy z odpowiednim wyprzedzeniem i w porę wyłączymy tempomat, nie będziemy musieli nawet dotykać hamulca.

Jeżeli nasz samochód ma aktywny tempomat z różnymi trybami działania (np. sportowym czy ekologicznym) warto doczytać w instrukcji lub sprawdzić, który z nich działa najbardziej płynnie. Z reguły jest to tryb eco, który najłagodniej zwiększa prędkość, a później ją wytraca, co sprzyja zmniejszeniu zużycia paliwa. Jeżeli takiej funkcji brakuje, obserwujmy zachowanie naszego auta. Może okazać się, że lepsze z punktu widzenia zużycia paliwa jest sukcesywne zwiększanie ustawionej prędkości np. o dwa „oczka” niż ustawienie przy 80 km/h pożądanej prędkości 120 km/h.

W polskich realiach funkcja aktywnego tempomatu nie zawsze się sprawdza – mała płynność ruchu sprawia, że w celu uniknięcia częstych zmian prędkości przez elektronikę, warto ustawić najmniejszy możliwy dystans. Warto również pamiętać, że przytrzymanie gazu, gdy aktywny tempomat jest włączony, przeciwdziała automatycznemu hamowaniu – warto z tego skorzystać jeżeli np. na autostradzie wyprzedzi nas inny pojazd i niezwłocznie powróci na prawy pas, ale przewidujemy, że będzie zwiększał prędkość. Nie zawsze poprawnie działa także automatyczne dopasowywanie prędkości do wykrytych ograniczeń prędkości. Zdarza się, że np. w okolicach zjazdów z autostrad samochód próbuje hamować ze 140 do 70 km/h. Jeżeli będzie to zjawisko powtarzalne, można próbować przeciwdziałać zachowaniu tempomatu poprzez podtrzymanie gazu lub wyłączenie funkcji „przechwytywania” wykrytego limitu prędkości.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here