15 ciekawych minivanów 07

Minivany pojawiły się na rynku stosunkowo późno i równie szybko zaczynają z niego znikać. Przedstawiamy 15 modeli, które istotnie przyczyniły się do rozwoju tego segmentu w motoryzacji.

Już niedługo dostępne w salonach modele minivanów będziemy mogli policzyć na palcach jednej ręki. Trudno w to uwierzyć, biorąc pod uwagę, że kilkanaście lat temu były one oczywistym wyborem nie tylko rodzin z wieloma dziećmi, ale i osób oczekujących od auta wysokiego komfortu jazdy i dostępnej w każdej chwili obszernej przestrzeni bagażowej. Większość minivanów w zgrabnych i atrakcyjnie narysowanych nadwoziach kryła naprawdę pokaźną kabinę pasażerską z mnóstwem zlokalizowanych na każdym kroku schowków i innymi udogodnieniami przydatnymi w dalekich podróżach. A jednak pojawienie się SUV-ów zachwiało ich popularnością do tego stopnia, że część minivanów definitywnie „zwinęła się” z rynku, a część upodobniła się do SUV-ów, tracąc wszelkie walory praktyczne, jakimi dysponowali.

Z aktualnie obowiązującą modą zazwyczaj nie ma dyskusji: trzeba projektować samochody nie tylko po to, by były jak najdoskonalsze, ale i by się dobrze sprzedawały. Jednak analizując historię samochodów typu minivan trudno nie odnieść wrażenia, że do ich rozpowszechnienia w dużej mierze przyczyniły się ryzykowne decyzje producentów. Dowód stanowią sukcesy sprzedażowe takich samochodów jak Nissan Prairie, Chrysler Voyager czy Renault Espace (wszystkie z 1. połowy lat 80.). Być może podobne zagranie przydałoby się i dzisiaj, ale z drugiej strony chyba próbowano już wszystkiego, by ten segment urozmaicić. Wiele awangardowych projektów (m.in. Renault Avantime) okazało się jednak finansową klapą.

Poznajmy 15 najbardziej interesujących modeli w trwającej już prawie 90 lat historii minivanów.

Stout Scarab (1936 r.)

Choć powstał w zaledwie 9 egzemplarzach, uważa się go za pierwszego seryjnie produkowanego minivana na świecie. Amerykański projekt spełniał wszystkie założenia stawiane rodzinnym pojazdom: miał jednobryłową sylwetkę i przestronne wnętrze z wieloma możliwościami konfiguracji (rozkładany stolik, obracane przednie fotele). Tylna kanapa była tak szeroka, że umożliwiała wygodne przespanie się. Do napędu posłużył umieszczony z tyłu silnik V8. W podbiciu rynku przeszkodziła niezwykle wysoka cena oraz wybuch wojny.

Stout Scarab

Fiat 600 Multipla (1955 r.)

Pierwszy produkowany i sprzedawany na szeroką skalę minivan bazował na samochodzie miejskim (Fiacie 600) i miał zaledwie 3,5 m długości. Mimo tego do wnętrza wchodziło 6 osób w trzech rzędach foteli. Istniała również konfiguracja 5-osobowa z dwoma rzędami, z czego w drugim zastosowano kanapę. Złożenie jej oraz przedniej skutkowało uzyskaniem przestrzeni sypialnej na całą długość auta. Multiplę napędzał 4-cylindrowy silnik 633 cm³ o mocy 22 KM. Przez 14 lat sprzedano ok. 160 tys. egzemplarzy.

Fiat 600 Multipla

Toyota MP-1 (1975 r.)

Gdyby to auto trafiło do produkcji, być może segment minivanów „rozkręciłby się” szybciej. Prototyp rodzinnego auta Toyoty ujrzał światło dzienne na salonie motoryzacyjnym w Tokio. Za podstawę techniczną obrano luksusowy model Crown. Koncept otrzymał obrotowy fotel pasażera, a także odsuwane tylne drzwi po obu stronach nadwozia, spod których wysuwał się dedykowany osobom niepełnosprawnym specjalny stopień. Na premierę pierwszego seryjnie produkowanego minivana Toyoty – Previę – trzeba było czekać następne 15 lat.

Toyota MP-1

Lancia Megagamma (1978 r.)

Część nazwy ten koncepcyjny minivan zawdzięcza Lancii, która posłużyła za bazę konstrukcyjną – Gammie. Była jednak od niej krótsza o aż 27 cm (431 cm) i wyższa o 21 cm. Za stylistykę auta odpowiadał Giorgio Giugiaro. Umieszczony z przodu silnik (2.5/142 KM) napędzał koła przednie. Wśród innowacji typowych dla segmentu MPV zaliczała się zupełnie płaska podłoga oraz przesuwana tylna kanapa. Projekt nie wyszedł poza fazę prototypu, ale w latach późniejszych Lancia „wypuściła” kilka minivanów (Zeta, Phedra, Voyager).

Lancia Megagamma

Nissan Prairie (1982 r.)

Statystyki mówią same za siebie: Nissan Prairie I sprzedał się w liczbie przekraczającej milion egzemplarzy, co było pierwszym tak doskonałym wynikiem w segmencie MPV. Auto charakteryzowało się… brakiem środkowego słupka i przesuwanymi bocznymi drzwiami: to rozwiązanie (które Ford powielił w modelu B-Max) zapewniało wręcz wzorcowy dostęp do wnętrza. Przy długości w okolicach 4 m udało się zmieścić 3 komfortowe rzędy foteli. Samochód oferowano w odmianach z napędem przednim i 4×4.

Nissan Prairie

Honda Civic Shuttle (1983 r.)

Protoplasta kompaktowych minivanów: w końcu sam bazował na aucie kompaktowym, choć rozmiarami plasuje się w wartościach reprezentowanych dziś przez samochody miejskie (399 cm długości). W Civicu Shuttle skupiono się na maksymalnym zwiększeniu przestrzeni nad głowami pasażerów, czego brakowało w hatchbackach i sedanach. Honda produkowała go w dwóch generacjach do 1996 r. Potem „pałeczkę przejął” Renault Scenic i to on przyczynił się do spopularyzowania tego segmentu.

Honda Civic Shuttle

Dodge Caravan/Plymouth Voyager (1983 r.)

Postępujący wyż demograficzny w Stanach Zjednoczonych stał się inspiracją do stworzenia przez koncern Chryslera samochodu rodzinnego z pogranicza kombi i mikrobusów. Auta na rodzimy rynek sprzedawano pod markami Dodge i Plymouth, europejski model debiutujący kilka lat później nazywał się z kolei Chrysler Voyager. Wówczas mierzył tyle co kompaktowy minivan, bo w okolicach 4,5 m. Oferował jednak komfortowe warunki do przewozu 7 osób (w dwóch ostatnich rzędach umieszczono wygodne kanapy).

Dodge Caravan

Renault Espace (1984 r.)

Trudno w to uwierzyć, ale pierwsza generacja Espace’a była zaledwie o 20 cm dłuższa od aktualnie produkowanego Renault Clio V. Funkcjonalnością rzucała zupełnie nowe światło na dotąd produkowane minivany: przednie fotele można było obracać, tylne z kolei składać (tworzyć z oparcia stolik) lub zupełnie wyjmować, tworząc z wnętrza coś w rodzaju centrum biznesowego. Do 1991 r. sprzedano ponad 190 tys. sztuk Espace’a, popyt na późniejsze generacje tylko rósł.

Renault Espace

Renault Espace F1 (1994 r.)

Jeden z wielu szalonych projektów Renault obejmował iście rodzinnego Espace’a z centralnie umieszczonym silnikiem 3.5 V10 pochodzącym wprost z bolidu Formuły 1. W wyczynowym Espace jego moc podkręcono z 700 do 820 KM. Pomiary przyspieszenia robiły wrażenie: pierwsze 100 km/h po zaledwie 2,9 s, 200 km/h – w 6,3 s. Podobno udało się go rozpędzić do 312 km/h. W środku znalazło się jeszcze miejsce na osadzenie czterech kubełkowych foteli.

Renault Espace F1

Maserati Buran (2000 r.)

Tak 20 lat temu mógłby wyglądać następca Maserati Quattroporte. Odważny, koncepcyjny model Buran na zdjęciach wygląda jak połączenie niewielkiego hatchbacka, kombi i minivana. W rzeczywistości mierzył równe 5 m na długość i 2 m na szerokość. Jako źródło napędu zaprzęgnięto 3,2-litrowe V8 z dwiema turbosprężarkami (370 KM). To zarazem jedna z pierwszych wariacji na temat minivana pośród marek premium.

Maserati Buran

Renault Avantime (2001 r.)

Ten samochód być może przeszedłby bez większego echa, gdyby nie fakt, że w niemal niezmienionej względem konceptu formie trafił do seryjnej produkcji. 19 lat temu nikt nie był gotowy na tak radykalne połączenie minivana, SUV-a i coupe. Sprzedaż trwała niecałe 2 lata, a nabywców znalazło zaledwie 8,5 tys. aut. Spośród wielu ciekawostek Avantime’a należy wymienić dwustopniowe zawiasy drzwi, brak słupka środkowego oraz pasy bezpieczeństwa umieszczone bezpośrednio w fotelach. Auto wyjeżdżało z salonów z trzema silnikami: 2.0 Turbo, 3.0 V6 i 2.2 dCi.

Renault Avantime

Mercedes klasy R (2005 r.)

Mercedes śmiało połączył kluczowe aspekty samochodów typu kombi, minivan i SUV w jednym modelu – klasie R. Niemalże 5-metrowy samochód dysponował prawie 3-metrowym rozstawem osi, a dla tych, którym nadal było mało, przygotowano jeszcze odmianę przedłużoną (516 cm długości, 322 cm rozstawu osi). Auto w luksusowych warunkach zabierało na pokład 7 osób. Mimo przeciętnych wyników sprzedaży w 2009 r. dokonano modernizacji. Ciekawostkę stanowi odmiana R 63 AMG o mocy 510 KM (fot. u dołu).

Mercedes klasy R

Ford S-Max I (2006 r.)

Mercedes klasy R udowodnił, że minivan może być luksusowy. S-Max zaś pokazał, że kupno rodzinnego auta nie musi oznaczać wyrzeczeń z zakresu właściwości jezdnych: świat chyba nie poznał dynamiczniej prowadzącego się minivana niż Ford S-Max. O adekwatne osiągi dbały ponad 200-konne silniki (najpierw 2.5 Turbo, później 2.0 EcoBoost). Auto z powodzeniem zabierało na pokład 7 osób, a przy 5 pasażerach do bagażnika wchodziło aż 854 l pakunków.

Opinie o używanym Fordzie S-Max I (2006-2015)

2006 Ford S-MAX. (4/3/2006)

Renault Espace V (2015 r.)

Renault, widząc rosnącą dominację aut uterenowionych, zdecydowało się upodobnić do SUV-a czekającą już długo w kolejce piątą generację Espace’a. Auto prezentuje się bojowo i zgrabnie, ale nie dogania poprzedników ilością miejsca w środku i funkcjonalnymi rozwiązaniami. Espace z aspiracjami na crossovera przeciętnie przyjęło się na rynku. Podobną przemianę przeszedł również Scenic czwartej generacji.

Opinie o używanym Renault Espace IV (2003-2014)

Renault Espace V

Lexus LM (2019 r.)

Z daleka sprawia wrażenie kolejnego osobowego „dostawczaka” w bogato wyposażonej wersji (coś ala Mercedes klasy V albo Volkswagen Multivan). Propozycja od Lexusa z wersjami użytkowymi nie ma nic wspólnego – to prawdziwa salonka na kołach, zwłaszcza w odmianie Royal Lounge z 26-calowym telewizorem, którego można oglądać z dwóch obszernych, wentylowanych foteli z funkcją masażu. Oprócz tego 4-osobowego wariantu LM jest dostępny w wersji 7-osobowej. Lexus sprzedaje go w Chinach i raczej marne szanse, że ten model trafi do Europy.

Lexus LM

Polecamy uwadze inne nasze artykuły:

Przegląd 10 używanych minivanów za 25 tys. zł

Jak wygląda awaryjność minivanów z rocznika 2011?

Zdjęcia samochodów pochodzą ze strony en.wheelsage.org

Oceny czytelników
[Głosów: 6 Średnia: 2.3]

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here