Motoryzacja ciągle się rozwija. Wybraliśmy dla Was 10 elementów, które ułatwiają i uprzyjemniają codzienne korzystanie z samochodu. Niektóre pojawiły się całkiem niedawno, a inne debiutowały dziesiątki lat temu – sprawdzamy, jak się od tamtej pory zmieniły.

Współczesne samochody są napakowane ogromną liczbą elementów umilających podróż kierowcom i pasażerom. O ile część z nich to zupełnie współczesne rozwiązania, o tyle część została wynaleziona wiele lat temu. Niezależnie od tego, wszystkie sprawiają, że codzienne używanie samochodu staje się przyjemniejsze, bezpieczniejsze i bardziej przyjazne.

Oto lista 10 rozwiązań, które uprzyjemniają jazdę.  

1. Nowoczesne oświetlenie

Przez dziesiątki lat technika dotycząca reflektorów samochodowych stała w miejscu. Owszem, zmieniał się kształt lamp, ale to, co najważniejsze – nadal czekało na przełom. Tak było aż do początku lat 90. XX w., kiedy w końcu coś się ruszyło i w 1991 r. na rynku pojawił się pierwszy samochód z lampami wyładowczymi, znanymi potoczne jako ksenony. Było to BMW serii 7.

Druga generacja BMW serii 7 w 1991 r. została zaopatrzona w lampy ksenonowe.

Od tego czasu technologia mocno poszła naprzód – głównie dzięki rozwojowi LED-ów. W 1997 r. pojawiło się pierwsze auto z tylnymi światłami diodowymi. Było to Maserati 3200 GT. Później zaczęto je stosować jako lampy dzienne. Niewielkie, wydajne i bardzo trwałe w końcu zaczęły znajdować coraz szersze zastosowanie. Pierwszym modelem, w którym użyto ich jako świateł mijania był Lexus LS 600h (2006 r.), natomiast pierwszym, w którym zamontowano pełne reflektory tego typu było supersportowe Audi R8 (2008 r.). Obecnie LED-y zadomowiły się nawet w klasie samochodów miejskich, choć zazwyczaj dostępne są za dopłatą. Co ważne, w przeciwieństwie do ksenonów ich budowa jest znacznie prostsza i mają opinię wyraźnie trwalszych.

Maserati 3200 GT
Maserati 3200 GT to pierwszy samochód, w którym zastosowano LED-y.
2006 Audi R8
Audi R8 było pierwszym samochodem korzystającym ze świateł w pełni diodowych.

Kolejny krok w rewolucji stanowią światła laserowe. Pionierami tej technologii są BMW (i8) i Audi (R8 LMX). Obie marki w 2014 r. zaprezentowały swoje modele z tego typu światłami. Świecą one nawet 1000 razy jaśniej niż diody, a przy tym zużywają znacznie mniej energii. Co ważne, obecnie lampy laserowe, przynajmniej u marki z Bawarii, są dostępne w coraz większej liczbie modeli. W nowej serii 3 trzeba za nie dopłacić 8908 zł. To nadal bardzo dużo, ale gdy i8 wchodziło do sprzedaży kosztowały grubo ponad 20 tys. zł.

BMW i8
BMW i8 to pierwszy samochód na świecie, korzystający z technologii laserowej używanej w lampach przednich.

W międzyczasie pojawiły się bardzo wygodne systemy automatycznie przełączające ze świateł drogowych na mijania. Mimo że nadal występują przeważnie w drogich samochodach, najlepszymi lampami tego typu wśród popularnych modeli może się pochwalić Opel w aktualnej generacji Astry. Nazwane Intellilux, wykorzystują 16 diod (po 8 w reflektorze) oraz specjalną matrycę, dostosowującą długość i kształt wiązki do sytuacji na drodze. Informacje o autach z naprzeciwka czerpią z kamery nad lusterkiem wstecznym. Jeśli wykryje ona z przodu np. inny samochód, reflektory samoczynnie wyłączają te obszary, które mogłyby razić jego kierowcę.

Opel Astra
Opcjonalne, matrycowe światła Intellilux są znakomite.

2. Kamera cofania

Kamera cofania to wynalazek, który do samochodów trafił dopiero w XXI w. Wcześniej, żeby ujrzeć co znajduje się za autem, kierowcy musieli albo korzystać z lusterek, albo skręcać głowę. Pierwszym modelem z kamerą cofania było wprowadzone w 2002 r. Infiniti Q45. Oczywiście, jakość obrazu pozostawiała wiele do życzenia, jednak i tak to nowe rozwiązanie znacznie ułatwiało kierowcom życie.

Infiniti Q45 - kamera cofania
Debiut kamery cofania miał miejsce w 2002 r. w Infiniti Q45.

Nissan, do którego należy marka Infiniti, był również pionierem w zapewnieniu widoku dookoła samochodu. W 2008 r. w oferowanym w Azji minivanie o nazwie Elgrand zamontowano cztery kamery, wyświetlające obraz dookoła niego.

2008 NIssan Elgrand
Oferowany na rynku japońskim Nissan Elgrand to pierwsze auto z zestawem kamer dookoła.

Obecnie ponad połowa wszystkich sprzedawanych na świecie samochodów oferuje kamerę cofania (w niektórych autach obraz z kamery cofania jest przekazywany w lusterku wstecznym), a obraz z kamer 360 jest już coraz bardziej powszechny. I o coraz wyższej jakości. W niektórych krajach kamera cofania jest elementem obowiązkowego wyposażenia nowego samochodu (np. w USA od 2018 roku).

2019 BMW X5 - zestaw kamer
Współczesne kamery dookoła auta rozpoznają inne obiekty – tak jest np. w najnowszym BMW X53. .

3. Ekran head-up

Head-up – co to jest? Rozwiązanie znane z lotnictwa wojskowego pozwala obserwować podstawowe wskazania na przedniej szybie. Obecnie stosowane są dwie wersje ekranu head-up. W pierwszej dane rzucane są na zamontowaną na szczycie deski rozdzielczej płytkę z pleksi, natomiast w drugiej, droższej – wprost na szybę. Te drugie z generacji na generację stają się coraz większe, wyświetlając nie tylko prędkość, ale często także obroty silnika, wskazania nawigacji, informacje z systemów wspomagających bezpieczeństwo czy z zestawu audio.

2019 BMW 330i - head-up
Rozbudowany head-up w najnowszym BMW serii 3.

Wszystko zaczęło się już w roku 1988 r., gdy amerykański koncern General Motors zainstalował to rozwiązanie w Oldsmobilu Cutlass Supreme, pełniącego funkcję samochodu bezpieczeństwa podczas wyścigów serii IndyCar. Oczywiście, wkrótce head-up znalazł się na wyposażeniu opcjonalnym tego modelu, a także Pontiaca Grand Prix. W latach 1989-1994 był oferowany do Nissana 240SX. W 1998 r. pierwszy kolorowy head-up znalazł zastosowanie w Chevrolecie Corvette (C5).

Oldsmobile Cutlass - head-up
Pierwszy ekran head-up w Oldsmobilu Cutlass.

4. Nawigacja satelitarna

Prace nad zastąpieniem mapy czy atlasu samochodowego elektronicznym systemem rozpoczęły się już w latach 60. XX w. Początkowo nawigacja była bardzo prymitywna i nie do końca spełniała swoją rolę. Dopiero w 1990 r. zadebiutowała pierwsza nawigacja oparta na współrzędnych z GPS-u (Global Positioning System). Urządzenie to zamontowano w Maździe Eunos Cosmo. W 4 lata później znalazło ono zastosowanie w samochodzie z Europy. Na Starym Kontynencie pionierem było BMW serii 7.

1990 Mazda Eunos Cosmo - nawigacja GPS
Pierwsza nawigacja oparta o wskazania systemu GPS w Maździe Eunos Cosmo.

Od tamtej pory nawigacja satelitarna przebyła bardzo długą drogę, a obecnie stanowi popularne wyposażenie nawet najtańszych samochodów. Mapy są coraz dokładniejsze, ekrany coraz wyższej rozdzielczości, a systemy potrafią już na bieżąco ostrzegać o wypadkach i korkach, a także sugerować objazdy. Tyle że samochodowa systemy mają mocnego konkurenta w postaci nawigacji Google, dostępnej na każdym smartfonie.

2020 Mercedes GLE
Nawigacja w Mercedesie GLE potrafi wyświetlać obraz z kamery, np. z najbliższym skrzyżowaniem, i za pomocą naniesionej strzałki pokazywać kierunek jazdy.

5. Połączenie Bluetooth

Choć bezprzewodową komunikację Bluetooth wynaleziono w drugiej połowie lat 90., dopiero w 2000 r. pojawił się pierwszy telefon, który z niej korzystał. Obecnie jest ona dostępna w bardzo licznych urządzeniach – od smartfonów przez słuchawki, a na radiobudzikach kończąc.

Pierwszym producentem, który zaadaptował Bluetooth do swojego modelu był amerykański Chrysler. Jego włodarze dostrzegli potencjał w rozwoju bezprzewodowych systemów głośnomówiących na długo przed innymi. Miało to miejsce w 1999 r.

Chrysler 300M - przód
W 1999 r. Chrysler w swoich samochodach zaczął stosować łączność Bluetooth. Na zdjęciu model 300M.

Obecnie Bluetooth należy do wyposażenia praktycznie każdego nowego samochodu, służąc nie tylko jako zestaw głośnomówiący, ale także do strumieniowego przesyłania muzyki. W rezultacie, m.in. razem z wejściem USB, jest jednym z czynników odpowiedzialnych za wymarcie odtwarzaczy CD.

6. Dostęp bezkluczykowy

Mimo że złodzieje potrafią bez problemu „zgrać” sygnał z kluczyka i dosłownie w kilkanaście sekund ukraść samochód, tego typu rozwiązanie z roku na rok staje się coraz popularniejsze. I nie ma w tym nic dziwnego – w końcu wystarczy mieć przy sobie kluczyk, aby otworzyć drzwi przykładając palec do klamki oraz uruchomić silnik za pomocą przycisku. Niektórzy producent idą o krok dalej i w momencie, gdy samochód „wyczuje” kluczyk ich modele rozkładają lusterka oraz włączają podświetlenie np. klamek.

2019 Volvo S60 - klamki
Współczesne samochody klasy premium mają czujniki dostępu bezkluczykowego przy wszystkich drzwiach.

Krokiem w kierunku tego rozwiązania były amerykańskie samochody z lat 80., jak Ford Thunderbird, Mercury Cougar, Lincoln Continental Mark VI i Lincoln Town. Wszystkie te modele miały niewielką klawiaturę służącą do wpisywania kodu, a zamontowaną przy klamce kierowcy.

Pierwszym modelem ze zdalnym, wykorzystującym bezprzewodowy nadajnik systemem, było Renault Fuego z 1982 r. Umożliwiało ono zdalne otwieranie samochodu za pomocą przycisku umieszczonego na kluczyku.

Renault Fuego - reklama
Renault Fuego – pierwsze auto z możliwością zdalnego odryglowania zamków.

Kolejnym krokiem był inteligentny kluczyk, opracowany przez firmę Siemens w połowie lat 90. i później opatentowany przez Mercedesa w 1997 r. W modelu klasy S (W220 z 1998 r.) można było otwierać drzwi i uruchamiać silnik bez wyjmowania go z kieszeni.

1998 Mercedes klasy S - przód
Pierwszy model z dostępem bezdotykowym to Mercedes klasy S (W220).

7. Podgrzewane fotele

Choć dopiero zaczyna się lato, podczas następnej zimy pamiętajcie, aby podziękować Cadillacowi. Dlaczego? Otóż ten amerykański producent jako pierwszy na świecie zaoferował podgrzewane fotele. Gdyby nie jego inżynierowie, ciemne zimowe poranki byłyby jeszcze mniej przyjemne niż obecnie.

Popularny „grzany zydel” (poduszki grzewcze w Cadillacu wbudowano w oparcia foteli) zaoferowano po raz pierwszy w 1965 r. w modelu DeVille (rok modelowy 1966). Co ciekawe, od tego czasu technologia wcale mocno się nie zmieniła, za to podgrzewane fotele są oferowane praktycznie do każdego nowego samochodu. Coraz częściej wśród opcji można znaleźć ogrzewane kierownice, tylne siedzenia, a w modelach luksusowych – podłokietniki (centralne, a nawet w drzwiach).

Czy warto zainwestować w podgrzewane fotele? Z pewnością bardzo uprzyjemniają one pierwsze kilometry w jeszcze chłodnym samochodzie. Przeciwnicy tego rozwiązania uważają jednak, że podgrzewane fotele negatywnie wpływają na zdrowie – szczególnie na ważne elementy… męskiej anatomii!

1966 Cadilla DeVille - przód
1966 Cadilla DeVille to pierwsze seryjne auto na świecie z podgrzewanymi siedzeniami.

8. Elektrycznie sterowane szyby

Dziś o używaniu korbek do otwierania okien praktycznie już się zapomniało, choć jeszcze 15-20 lat temu nie brakowało samochodów z takim rozwiązaniem. Co ciekawe, automatyczne sterowanie szybami wywodzi się z lat 40. poprzedniego stulecia. Po raz pierwszy pojawiło się w 1940 r., w Packardzie serii 180 (rok modelowy 1941). Było to rozwiązanie elektrohydrauliczne, a więc znacznie bardziej skomplikowane niż obecnie.

1941 Packard 180 Super Eight Touring Limousine - przód
Packard serii 180 to pierwszy model z automatycznie sterowanymi szybami. Auto wykorzystywało rozwiązanie elektro-hydrauliczne.

Dopiero w 1953 r. Chrysler zaproponował prostsze konstrukcyjnie sterowanie za pomocą niewielkich, wysokoobrotowych silniczków elektrycznych, a pierwszym modelem korzystającym z niego był Imperial. Przełom, który wtedy nastąpił jest wykorzystywany do dnia dzisiejszego.

9. System automatycznego parkowania

To takie proste – wystarczy zwolnić do niedużej prędkości, wcisnąć przycisk, a samochód sam wyszukuje wolnego miejsca do parkowania. Obecnie systemy automatycznego parkowania są oferowane przez bardzo wielu producentów, ale w świecie kamer dookoła samochodu oraz rozbudowanych czujników wcale nie wydają się koniecznością.

Wykorzystują one m.in. czujniki ultradźwiękowe zamontowane w zderzakach oraz elektryczne wspomaganie układu kierowniczego. Po wyszukaniu odpowiednio dużej luki parkingowej, wystarczy podążać za instrukcjami na ekranie, a samochód sam wykona np. „zatoczkę”.

Renault Kadjar - asystent parkowania
Najnowsi asystenci parkowania potrafią automatycznie wprowadzić auto nie tylko w zatoczkę.

Pierwszym modelem, który otrzymał ten system, była Toyota Prius z 2003 r., która potrafiła samodzielnie zaparkować wyłącznie w „zatoczce” Dopiero w późniejszym czasie pojawiły się samochody zdolne do wykonywania bardziej skomplikowanych ewolucji, a więc np. parkowanie tyłem pomiędzy innymi samochodami. 

Pod koniec 2016 r. na rynku zadebiutował z kolei Mercedes klasy E, który może zostać wyposażony w sterowany za pomocą smartfona system pozwalający na parkowanie samochodu. Jego działanie jest wprawdzie ograniczone do wprowadzania auta na wprost i wyjeżdżania również na wprost, ale przydaje się np. tam, gdzie jest bardzo wąsko.

10. Funkcja Auto Hold

W rzeczywistości funkcja Auto Hold stanowi rozwinięcie asystenta podjazdu pod wzniesienie. Aby ją uruchomić wystarczy wcisnąć przycisk umieszczony zazwyczaj pod lewarkiem. Jej działanie polega na automatycznym hamowaniu samochodu po zatrzymaniu, co uwalnia kierowcę od konieczności wciskania pedału hamulca np. na skrzyżowaniu, a pojazd zabezpiecza przed toczeniem się. To bardzo przydatna funkcja, szczególnie w mieście.

Pojawiła się ona w połowie lat 2000, a jednym z pierwszych samochodów, które miały Auto Hold na wyposażeniu był produkowany od 2005 r. Volkswagen Passat B6. Na początku funkcję tę można było znaleźć głównie w modelach z przekładniami automatycznymi, jednak wkrótce trafiła ona także do samochodów ze skrzyniami ręcznymi.

Volkswagen Passat B7 - auto hold
VW Passat w odmianie B6 był jednym z pierwszym samochodów z funkcją Auto Hold.

 

Oceny czytelników
[Głosów: 9 Średnia: 4.8]

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here