Parkowanie na chodniku

Ulice dużych miast są zatłoczone. Sytuację pogarszają źle zaparkowane auta, które nierzadko utrudniają poruszanie się pieszym. Dokonanie zmian nie jest jednak łatwe.

Sytuacji związanej z parkowaniem postanowiły przyjrzeć się władze Szkocji, które zapowiedziały, że od 2021 r. zakazane zostanie parkowanie samochodów na chodniku. Podobne regulacje działają już w Londynie. Brytyjski departament transportu prowadzi też konsultacje dotyczące wprowadzenia zakazu parkowania na chodnikach w całym kraju – zmiana ma uczynić chodniki bardziej przyjazne dla rodziców z dziećmi czy osób niepełnosprawnych.

Warto wiedzieć: Mandat za złe parkowanie. Za co można go dostać i na jaką kwotę?

Część Brytyjczyków nie jest przekonanych do zmian. Z przeprowadzonych badań wynika, że 16% z nich deklaruje wolę parkowania na chodniku bez względu na obowiązujące prawo. Jeżeli deklaracje respondentów znalazłyby odzwierciedlenie w zachowaniach wszystkich kierowców, można spodziewać się, że na chodnikach parkowałoby ponad 7,5 mln zmotoryzowanych z Wielkiej Brytanii. Brytyjski automobilklub zwraca uwagę, że wprowadzenie ogólnego zakazu parkowania na chodnikach może nie być dobrym rozwiązaniem – zwłaszcza na osiedlowych ulicach, gdzie ustawianie całego auta na jezdni istotnie zmniejszą jej przepustowość.

Przepisy dotyczące parkowania na chodniku nie ułatwiają życia zmotoryzowanym. Nie tylko z powodu różnych niuansów – w Polsce można parkować na chodniku auta o DMC do 2,5 tony, zostawiając 1,5 m dla pieszych, jedną stroną lub przednimi kołami, ale również z powodu braku jednolitych przepisów w całej Europie (np. w Niemczech parkowanie na chodniku nie jest dozwolone z wyjątkiem miejsc do tego przeznaczonych i wyraźnie oznakowanych).

Redakcja poleca: Ekologiczne strefy w polskich miastach – nawet 20 zł za wjazd do centrum!

W Polsce na razie nie ma pomysłu na „wyrzucenie” samochodów z chodników. W niedalekiej przyszłości można spodziewać się znacznego wzrostu opłat za parkowanie (w części miast stawki zostały już zmienione, a w niektórych właśnie ulegają zmianie). Wszystko przez zatwierdzone w 2018 r. przez rząd zmiany w prawie, którymi „uwolniono” maksymalne obowiązujące stawki – w centrum miasta będą one mogły wynosić nawet do 10 zł za godzinę. Podniesione zostały także maksymalne kary za brak wniesienia opłaty (z 50 do ponad 220 zł). Na razie miasta nie „idą na całość”, ale w niektórych wprowadzone zostały stawki sięgające ok. 7 zł/h. Dodatkowym obciążeniem dla zmotoryzowanych mogą być opłaty za wjazd do centrów największych polskich miast. Tego typu rozwiązania jeszcze nie funkcjonują, ale są przewidziane w prawie.

Oceny czytelników
[Głosów: 2 Średnia: 5]

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here