Opel Manta GSe ElektroMOD

Zmodyfikowany przez producenta z Russelsheim klasyczny Opel Manta z lat 70. otrzymał napęd elektryczny i kilka innych współczesnych gadżetów. Dowiedz się więcej o tym aucie.

W marcu tego roku niemiecki producent zapowiedział, że pracuje nad współczesną odsłoną kultowego Opla Manta. W tym przypadku nie chodzi jednak o nowy model nawiązujący do sportowego auta sprzed kilku dekad, lecz o kompleksową przebudowę oryginalnego egzemplarza z lat 70., który został odrestaurowany w duchu zyskującego ostatnio popularność stylu restomod, polegającego na renowacji zabytkowych samochodów z wykorzystaniem nowych rozwiązań technicznych i stylistycznych.

Największa niespodzianka kryje się pod maską nowej Manty GSe ElektroMOD. Fabryczny, 4-cylindrowy silnik benzynowy o mocy 105 KM został zastąpiony przez elektryczną jednostkę, która generuje 147 KM i 255 Nm. Co ciekawe, „elektryk” został połączony z oryginalną, 4-biegową skrzynią manualną, w której najwyższe przełożenie odpowiada trybowi automatycznemu. Dzięki temu kierowca może wybrać, czy chce zmieniać biegi samodzielnie, czy też nie. Napęd, tak jak w pierwowzorze, jest przekazywany na tylne koła.

Opel nie ujawnił jeszcze, w jakim czasie od startu na liczniku elektrycznej Manty pojawia się 100 km/h ani jaka jest jej prędkość maksymalna. Zdradził natomiast, że pokazane wczoraj auto jest wyposażone w litowo-jonowy akumulator o pojemności 31 kWh, który pozwala przejechać ok. 200 km na jednym ładowaniu. Za sprawą pokładowej ładowarki o mocy 9 kW ponowne uzupełnienie „elektronów” trwa niecałe 4 godziny.

Opel Manta GSe ElektroMOD

Pod względem stylistycznym można stwierdzić, że historia zatoczyła koło. Otóż Opel Manta GSe ElektroMOD otrzymał rozwiązania znane z nowej Mokki, która z kolei nawiązuje do oryginalnej Manty. Na całej szerokości pasa przedniego rozciąga się panel Opel Pixel-Vizor, który zawiera nie tylko LED-owe światła do jazdy dziennej i główne światła, ale także ekran LED, za pośrednictwem którego elektryczna Manta może porozumiewać się z otoczeniem i wyświetlać wybrane przez użytkownika komunikaty czy nawet animację z sylwetką płynącej płaszczki. Z tyłu znajdziemy światła LED z efektem 3D.

Uwagę zwracają również inne dodatki zarezerwowane wyłącznie dla Manty GSe, jak choćby neonowo żółty lakier, który świetnie komponuje się z charakterystyczną, czarną pokrywą silnika, oraz zupełnie nowe 17-calowe felgi dostarczone przez firmę Ronal. Kolejnym detalem, którego nie można przegapić, jest odświeżony napis „Manta” na klapie bagażnika, wykonany współczesną czcionką Opla.

Opel Manta GSe ElektroMOD

Wnętrze Manty GSe ElektroMOD prezentuje się co najmniej równie atrakcyjnie i nowocześnie. Klasyczna deska rozdzielcza z analogowymi wskaźnikami trafiła do lamusa, a jej miejsce zajął Opel Pure Panel, przypominający ten z nowej Mokki. Fabryczna, trzyramienna kierownica Petri została obszyta skórą i zyskała żółty znacznik na godzinie 12, a z kolei sportowe fotele z centralną żółtą linią zapożyczono z Opla Adama S.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here