Rozładowany akumulator jest w stanie unieruchomić nawet najlepsze i najbardziej nowoczesne auto. By je uruchomić można naładować akumulator, na co potrzeba jednak czasu. Alternatywą jest „pożyczenie” prądu bądź próba odpalenia samochodu na pych, która szczególnie w dieslu, wyposażonym w dwumasowe koło zamachowe i DPF, może zakończyć się kosztowną awarią.

Metoda uruchamiania silników na pych była przez lata praktykowana i dobrze sprawdzała się w przypadku aut z nieskomplikowanymi silnikami benzynowymi. W przypadku nowych modeli z próbami uruchomienia silnika w inny sposób niż użycie rozrusznika warto zrezygnować. Jeżeli kierowca pchanego lub holowanego w celu uruchomienia silnika samochodu nagle zwolni sprzęgło, może dojść do przestawienia faz rozrządu, a nawet zerwania jego napędu – prawdopodobieństwo jest szczególnie duże w autach ze starym paskiem lub niewłaściwie działającym napinaczem rozrządu.

Skąd bierze się takie ryzyko? Rozpoczynający pracę rozrusznika startuje od zerowych obrotów i szybko, ale z jednostajnym tempie rozpędza elementy silnika. W przypadku zapalania na popych lub na ciąg następuje nagłe szarpnięcie (stąd jeżeli silnik mimo wszystko ma zostać uruchomiony w ten sposób zalecane jest użycie wysokiego biegu oraz  wolne i płynne zwalnianie sprzęgła).

Dwumasowe koło zamachowe i katalizator a odpalanie na pych?

Odpalanie na pych jest też bardzo szkodliwe dla dwumasowego koła zamachowego, które będzie starało się skompensować nagle powstające siły. Nawet jeżeli nie ulegnie natychmiastowemu uszkodzeniu, jego żywotność zostanie ograniczona. Dwumasowe koła zamachowe należą do wyposażenia większości współczesnych diesli. Coraz częściej pojawiają się też w wysilonych jednostkach benzynowych.

odpalanie auta poprzez holowanie
Wygodniejszą alternatywą dla „odpalania na pych” jest próba uruchomienia silnika poprzez zwolnienie pedału sprzęgła na wysokim biegu w trakcie holowania auta. Także w takim przypadku trzeba liczyć się z ryzykiem uszkodzenia auta.

Gdy zapłon jest włączony, a wał korbowy silnika zostanie wprawiony w ruch przez kręcące się koła, do cylindrów będzie podawane paliwo. Także w sytuacji, gdy jednostka nie rozpoczęła pracy własnymi siłami. Będzie ono spływało po ściankach cylindrów do miski olejowej, a pewna jego część trafi do katalizatora lub filtra cząstek stałych w dieslu, czyli jednych z najdroższych podzespołów samochodu. Lepiej nie ryzykować ich uszkodzenia.

Warto wiedzieć, że podobny skutek ma długotrwałe kręcenie rozrusznikiem. Jeżeli z jakiejś przyczyny samochód nie chce odpalić po kilku próbach, warto zastanowić się, czy od kolejnych rozsądniejsze nie będzie wezwanie lawety.

Laweta
Jeżeli silnik z różnych przyczyn nie chce rozpocząć pracy, najbezpieczniejszy jest zwykle transport auta do serwisu na lawecie (lub jego holowanie, ale bez prób uruchamiania jednostki napędowej).

1 KOMENTARZ

  1. Co za głupoty 2/3 bieg puszczasz płynnie sprzęgło i wszystko płynnie wprowadzamy w ruch. Jak coś się zepsuje to znaczy że coś było nie tak 😉

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here