W tym roku Seat kończy 70 lat. Z tej okazji przypominamy kamienie milowe w dziejach hiszpańskiej marki.

Seat obchodzi w tym roku swoje 70. urodziny, dlatego to dobry moment, żeby prześledzić przełomowe wydarzenia w historii firmy. Czy wiedziałeś, że papież Jan Paweł II jeździł Seatem? Albo że milionowy samochód hiszpańskiej marki został wymieniony przez młodego pracownika fabryki na zaliczkę na mieszkanie? Prezentujemy 7 nieco zapomnianych faktów o Seacie.

1 Pierwszy samochód

W 1953 r. ukończono budowę pierwszej fabryki w barcelońskiej Zona Franca i uruchomiono produkcję Seata 1400 – sedana na licencji Fiata. Ta długo wyczekiwana chwila stała się okazją do hucznego świętowania. Podczas wycieczki po nowo otwartym zakładzie zaproszeni goście byli wożeni specjalnie przerobionym Seatem 1400. Samochód został zmodyfikowany tak, aby pomieścić jak największą liczbę gości. Z tego względu usunięto dach, drzwi i pokrywę bagażnika, a z tyłu zamontowano dodatkowe miejsca siedzące. Auto w tej nietypowej wersji zostało przez pracowników nazwane „zakładową limuzyną”. Dziś tego wyjątkowego Seata możemy oglądać w przyfabrycznym muzeum obok 330 innych motoryzacyjnych eksponatów.

2 Milioner

Milionowy Seat zjechał z linii produkcyjnej w 1969 roku – był nim model 124, także na włoskiej licencji. Ten jubileuszowy egzemplarz nie trafił na sprzedaż. Zamiast tego firma zdecydowała się wylosować spośród pracowników osobę, która otrzyma samochód. Szczęśliwcem został młody mężczyzna, pracujący na popołudniowej zmianie. Okazało się jednak, że nie posiadał prawa jazdy i nie zamierzał go szybko zdobyć, ponieważ wszystkie zaoszczędzone pieniądze odkładał na zakup mieszkania. Dlatego Seat zdecydował się odkupić auto od pracownika, aby ten mógł wpłacić zaliczkę na własne lokum, a milionowy egzemplarz ostatecznie powiększył zbiory muzeum marki.

3 Papamobile

W 1982 roku Jan Paweł II odbył pielgrzymkę do Hiszpanii, a Seat otrzymał zlecenie zbudowania na tę okoliczność nowego papieskiego samochodu, jako że watykański papamobile nie zmieściłby się w bramach stadionów Camp Nou i Santiago Bernabeu. Hiszpańskim inżynierom udało się w rekordowo krótkim czasie dostosować model Panda do potrzeb Ojca Świętego.

4 Pierwszy Seat z napędem elektrycznym

Elektryczne Toledo otwierało maraton podczas Igrzysk Olimpijskich w Barcelonie w 1992 roku. Ówczesna technologia wymagała zastosowania aż półtonowej baterii, która zapewniała jedynie 65 km zasięgu. Gniazdo do ładowania umieszczono z przodu, za osłoną chłodnicy. Na tym nie kończyło się zaangażowanie Seata w organizację Olimpiady. Hiszpański producent użyczył organizatorom 2000 samochodów do transportu sportowców, dziennikarzy i obsługi. Ponadto dla hiszpańskich medalistów przygotowano luksusowe Toledo Podium, wyposażone m.in. w telefon stacjonarny i faks.

5 Zrównoważony rozwój

Projekt fabryki w Martorell został oparty na planie zakładów Volkswagena w północnych Niemczech. Pierwotnie konstrukcję dachu opracowano tak, aby utrzymała zalegający na niej śnieg. Jednak intensywne śnieżyce w okolicach Barcelony są mało prawdopodobne. Dlatego zwiększoną wytrzymałość dachu wykorzystano do zamontowania paneli słonecznych. Obecnie Seat może pochwalić się największą dachową instalacją fotowoltaiczną w branży motoryzacyjnej w całej Europie.

6 Królewski prezent

Obecny król Hiszpanii Filip VI na 18. urodziny dostał Seata Ibizę od swojego ojca, króla Jana Karola. Po latach ten samochód trafił do kolekcji aut historycznych marki. Gdy w 2014 roku król złożył wizytę w barcelońskiej fabryce, był ogromnie wzruszony na widok całkowicie odnowionego egzemplarza, którym podróżował w młodości.

7 Wyjątkowa inspiracja

Od momentu premiery modelu Ronda w 1982 r., kolejne samochody Seata są nazywane na cześć hiszpańskich miast i regionów. Producent zaprezentował już 14 aut z geograficznymi nazwami, m.in. Ibiza, Arona czy Leon. Wcześniej pojazdy oznaczano pojemnością silnika (800 lub 1500) albo numerem projektu (124 lub 127). W przypadku Seata 600 wystąpił ciekawy zbieg liczb: pierwowzorem tego modelu był Fiat 600, jego silnik miał pojemność 600 cm³, a cały samochód ważył 600 kg. Natomiast o nazwach najnowszych modeli zadecydowali fani marki. Na przykład Tarraco stanowi nawiązanie do miasta Tarragona i zostało wyłonione w otwartym plebiscycie, w którym każdy mógł zgłosić swoją propozycję. W ostatecznym głosowaniu nazwę Tarraco wybrało 52 tysiące osób.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here