CITROEN Berlingo - OPEL Combo Life - PEUGEOT Rifter 11-2018

Kluczowym kryterium przy wyborze kombivana jest funkcjonalność. Testowane auta są jednak niemal takie same, zatem w tym przypadku decydują cena i… wygląd. Oto porównanie Citroena Berlingo, Opla Combo Life i Peugeota Riftera.

Klasa kompaktowych kombivanów jest jedną z najmniej licznych – można wybierać pośród zaledwie ośmiu modeli. Testowane samochody, należące do trzech marek koncernu PSA, są najnowszymi i najbardziej zaawansowanymi konstrukcjami. Citroen Berlingo, Opel Combo Life (poprzednia generacja tego auta była bliźniakiem Fiata Doblo) oraz Peugeot Rifter (dotychczasowe wcielenia nazywały się Partner) to przykład tzw. inżynierii znaczkowej, czyli niewielkich zmian wprowadzanych w zasadniczo tych samych samochodach, by choć trochę odróżnić je od siebie i upodobnić do innych modeli danej marki.

Największe modyfikacje dotyczą oczywiście „twarzy” – gdy zasłoni się znaczki, w każdym przypadku można bez problemu zgadnąć, z autem jakiej firmy mamy do czynienia. Citroen wyróżnia się ponadto charakterystycznymi bocznymi listwami, a Peugeot – nakładkami błotników i większymi kołami (opony 215/65 R16, a nie 205/60 jak w Berlingo i Combo), które nadają mu „crossoverowego wyglądu”.

CITROEN Berlingo - OPEL Combo Life - PEUGEOT Rifter 11-2018

CITROEN Berlingo - OPEL Combo Life - PEUGEOT Rifter 11-2018

Praktycznie kwadratowe

Gdyby spojrzeć na porównywane auta z przodu lub z tyłu, okazuje się, że są w zasadzie kwadratowe. I to wrażenie znajduje odzwierciedlenie w wymiarach – przy szerokości 185 cm mają wysokość 184 cm. A takie proporcje przekładają się na bardzo przestronną kabinę i wyjątkowo foremny przedział bagażowy. Już samo zajmowanie miejsca jest niezwykle łatwe – przednie drzwi otwierają się szeroko, tylne po obu stronach są przesuwane, a siedzenia umieszczono wysoko. Z przodu miejsca nie zabraknie osobom o dowolnej posturze – wnętrze jest bardzo szerokie i wysokie (nie przeszkadza nawet szklany dach, seryjny w Citroenie i Oplu), a fotele mają duży zakres regulacji.

W drugim rzędzie zastosowano osobne siedzenia, ale niestety ani nie są one przesuwane, ani nie mają regulowanych oprać. W sumie to bardzo dziwne, bo stoi w sprzeczności z założeniem o maksymalnej funkcjonalności kombivanów. A poza tym wnętrza są pełne pomysłowych, ułatwiających codzienną eksploatację rozwiązań. Schowków jest mnóstwo – znajdują się m.in. przed pasażerem (podwójny – górny i dolny), pod fotelem kierowcy i w podłodze z tyłu. Ponadto nad głowami kierowcy i pasażera umieszczono dwie spore półki, a pod szklanym dachem kolejną, biegnącą nad fotelami obu rzędów. Z tyłu z kolei zamontowano bardzo duży, 60-litrowy zamykany schowek, do którego można się dostać zarówno od strony wnętrza, jak i bagażnika. Wszystkie trzy auta są dostępne także w odmianie 7-osobowej (Opel tylko w środkowej wersji wyposażenia Enjoy). Kto jednak rozważa taką opcję, lepiej zrobi wybierając Combo, Riftera lub Berlingo w wariancie XL – dłuższym o 35 cm (475 cm) i z większym o 19 cm rozstawem osi (298 cm).

Deski rozdzielcze są w zasadzie takie same, z jednym, ale istotnym wyjątkiem – w Peugeocie znacznie wyżej umieszczono zegary (tak, by nawiązać do i-Cockpitów z innych modeli tej marki). W efekcie nie ma w nim pojemnego schowka nad wskaźnikami, który odnajdziemy w pozostałych autach. Nie można także dokupić, oferowanego do Opla i Citroena, wyświetlacza przeziernego. Przewaga formy nad funkcjonalnością w najczystszej postaci.

Obsługa jest generalnie bardzo łatwa, a jedyna niedogodność to za głęboko umieszczony panel klimatyzacji. Jakość plastików (w ogromnej większości twardych) jest niezła, ale na konsoli środkowej przydałaby się miękka wykładzina w miejscu, gdzie opiera się nogę, a na tylnych drzwiach – choćby odrobina tapicerki. Z tyłu brakuje seryjnych nawiewów powietrza. Występują one dopiero po dokupieniu konsoli między przednimi fotelami, ale nie każdemu będzie ona odpowiadać, bo właśnie ze względu na tunel schowek jest relatywnie płytki i nieforemny. Nawiewy powinny być zatem umieszczone w słupkach lub dachu.

Pakowanie to pestka

Bagażniki mają niezwykle regularny kształt i duże wymiary – głębokość 1 m, szerokość 1,2 m i wysokość 0,6 m. Fotele drugiego rzędu składają się na płasko (każdy osobno), można także położyć oparcie siedzenia pasażera – da się wtedy przewieźć przedmioty o długości do 2,7 m. Funkcjonalność poprawiają półka, którą można umieścić na dwóch poziomach, niewielkie schowki w burtach oraz oddzielnie otwierana szyba w pokrywie.

Bardzo ważne, że przewidziano solidną siatkę oddzielająca bagażnik od wnętrza. Dzięki niej można wykorzystać ogromny – jeśli nie najważniejszy – atut kombivanów – przewozić komplet pasażerów i jednocześnie zabrać mnóstwo (niemal metr sześcienny) bagażu, pakując auto po dach. Sporym mankamentem jest za to brak haczyków do wieszania toreb.

 

Warto dopłacić za moc

Kombivany PSA są oferowane z silnikiem benzynowym 1.2 turbo (110 KM) lub turbodieslem 1.5 w trzech wariantach mocy: 76, 102 i 130 KM. Z 76-konnym auta są niemiłosiernie wolne (0-100 km/h: 18,6 s; 152 km/h), realnie warto się zatem zastanawiać nad wyborem między dwiema mocniejszymi odmianami. Mieliśmy okazję sprawdzić i przeprowadzić pomiary obu. 102-konna ma zadowalająca dynamikę, przede wszystkim w jeździe miejskiej. Gdy jednak często podróżuje się w trasie mocno obciążonym autem, warto rozważyć, trzeba przyznać, dość wysoką dopłatę do topowej wersji. Za 6800 zł otrzymuje się bowiem nie tylko dodatkowe 28 KM i 50 Nm, ale także precyzyjniej pracującą 6-, a nie 5-biegową skrzynię. Jeśli chodzi o osiągi, auta w najmocniejszej wersji uzyskują wyraźnie większą prędkość maksymalną (185 w stosunku do 171 km/h), a przyspieszenie od 0 do 100 km/h – w redakcyjnych pomiarach – wynosi 11,6-11,8 s, zamiast 14,4 s. Lepsza jest także elastyczność.

Czterocylindrowy turbodiesel 1.5 to generalnie bardzo udane źródło napędu dla tych sporych kombivanów. Przekonuje bardzo kulturalną, cichą pracą i zdecydowaną, ale nie brutalną, reakcją na dodanie gazu. Jazda na naprawdę niskich obrotach nie jest dla tej jednostki problemem – auto bez szarpania rozpędza się już po niewielkim przekroczeniu tysiąca obrotów, a dynamika wyraźnie wzrasta w okolicy 1500 obr./min. Testowe zużycie paliwa jest akceptowalne. Podczas spokojnej jazdy w trasie wynosi ono około 5/l 100 km, a w ruchu miejskim – nieco ponad 8 litrów. Warto w tym miejscu zaznaczyć, że słabsza, 102-konna odmiana nie potrzebuje wcale mniej paliwa.

CITROEN Berlingo III XTR 1.5BlueHDi 130KM 6MT WE469US 11-2018
130-konny turbodiesel zapewnia najlepsze osiągi w najlżejszym Oplu. Różnice są jednak minimalne (podobnie ze spalaniem).

Spokojnie i pewnie

Zawieszenie kombivanów PSA (z przodu kolumny McPhersona, z tyłu belka skrętna) zapewnia przede wszystkim dobry komfort jazdy. Tłumienie także większych nierówności jest skuteczne, jedynie na serii wybojów zawieszenie nieco się gubi i nie nadąża z wygaszeniem wstrząsów. Jak na tak wysokie auta, „trojaczki” PSA prowadzą się wyjątkowo pewnie i przewidywalnie. Auta bardzo spokojnie, można by rzec – nawet nieco leniwie, reagują na polecenia kierowcy. Ważniejsze jednak, że nie ma w ich zachowaniu cienia nerwowości, a podatność na boczny wiatr jest na tyle nieduża, że nie wymaga ciągłych męczących korekt podczas szybkiej jazdy. Trakcja jest dobra, a podsterowność, m.in. dzięki znakomicie zestrojonemu ESP – niemal niezauważalna. Kabiny skutecznie wyciszono, jedynie podczas szybszej jazdy drażni cichy świst powietrza dochodzący z okolic relingów dachowych.

Mimo niewielkich różnic, każde z testowanych aut jest – co raczej oczywiste – tak samo dobre. O wyborze konkretnego modelu zadecyduje zatem wygląd lub/i cena oraz wyposażenie. Oceniając auta, zawsze bierzemy pod uwagę ceny podstawowe, a nie promocyjne – bo te ostatnie ulegają zmianie, a poza tym każdy klient może przecież postarać się o rabat, nawet gdy firma co do zasady ich nie udziela. Trzeba jednak odnotować, że Opel obecnie proponuje znaczną obniżkę cen za Combo Life z rocznika 2018. Testowana odmiana 1.5 diesel Elite kosztuje 85 400 zamiast 102 450 zł (taniej o 17 050 zł, czyli 16,6%).

CITROEN Berlingo - OPEL Combo Life - PEUGEOT Rifter 11-2018

Citroen Berlingo, Opel Combo Life, Peugeot Rifter – PODSUMOWANIE PORÓWNANIA

Nowa generacja kombivanów PSA to naprawdę dopracowane auta. Są przestronne, funkcjonalne, wyjątkowo pakowne i gwarantują więcej niż dobry komfort jazdy. Dzięki temu mogą bez problemu zastąpić tradycyjnego kompaktowego minivana. Najlepszy stosunek ceny do wyposażenia zapewnia w tym porównaniu Citroen.

Porównanie Citroen Berlingo, Opel Combo Life, Peugeot Rifter – dane techniczne, osiągi spalanie

tabela_porownanie kombivany

Porównanie Citroen Berlingo, Opel Combo Life, Peugeot Rifter – ceny

Wyposażenie testowych samochodów różni się w niewielkim stopniu. Najbogatszą specyfikację ma najtańszy Citroen. By zrównać wyposażenie, do Opla trzeba dokupić automatyczną klimatyzację, czujniki cofania i aluminiowe felgi (cena wzrasta do 107 750 zł ), a do Peugeota automatyczną klimatyzację, szklany dach i aluminiowe felgi (cena wynosi wtedy 103 tys. zł).

Marka/modelCitroen Berlingo M 1.5 BlueHDi ShineOpel Combo Life Standard 1.5 Diesel ElitePeugeot Rifter Standard 1.5 BlueHDi Allure
Cena92 800 zł102 450 zł97 000 zł

Porównanie Citroen Berlingo, Opel Combo Life, Peugeot Rifter – punktacja końcowa

W pierwszych czterech kategoriach identyczne konstrukcyjnie kombivany zdobyły taką samą liczbę punktów. Po weryfikacji cen i poziomu wyposażenia na pierwsze miejsce wysunął się bogato wyposażony i najtańszy Citroen. Ostatnie miejsce zajął najdroższy Opel.

 Marka/model

Nadwozie i wnętrze

Układ napędowy

Właściwości jezdne

Bezpieczeństwo

Wyposażenie i koszty

Suma

1

Citroen Berlingo

61

43

40

18

42

204

2

Peugeot Rifter

61

43

40

18

37

200

3

Opel Combo Life

61

43

40

18

38

199

punktacja - kombivany

Citroen Berlingo 1.5 BlueHDi Shine – galeria

Opel Combo Life 1.5 Diesel Elite – galeria

Peugeot Rifter 1.5 BlueHDi Allure – galeria

Oceny czytelników
[Głosów: 0 Średnia: 0]

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here