Mercedes GLE (2019)

Większy, z nowym systemem inforozrywki, kolejnymi układami wspomagającymi, instalacją 48 V oraz innowacyjnym zawieszeniem hydropneumatycznym – podczas salonu samochodowego w Paryżu zadebiutuje nowa generacja Mercedesa GLE.

Mercedes GLE, jeszcze jako ML (lub klasa M), należał do pierwszych SUV-ów premium na rynku – zadebiutował w 1997 r. Jednocześnie był pierwszym samochodem niemieckiej marki produkowanym w USA, w Alabamie, gdzie powstaje do dzisiaj. Będzie tam wytwarzana również najnowsza, czwarta generacja modelu.

Designem nowy GLE wpisuje się w aktualny styl Mercedesa: przedni pas jest podobny do tego w klasie X, a tylny, z szerokimi smukłymi lampami, nawiązuje do modeli coupé. Jest też ukłon w stronę wszystkich poprzednich generacji modelu: charakterystycznie wyprofilowana boczna tylna szyba.

Co istotne, auto odznacza się doskonałą aerodynamiką – współczynnik oporu powietrza Cd wynosi 0,29 i jest najniższy w segmencie (poprzednik: 0,32). To m.in. zasługa licznych małych spojlerów (np. przy nadkolach), żaluzji wlotu powietrza, zoptymalizowanego kształtu lusterek bocznych i osłon podwozia.

Mercedes GLE (2019)
Smukłe tylne lampy poszerzają optycznie nadwozie GLE. Słupek C – jak w poprzednikach.

SUV otrzymuje też znane m.in. z odnowionej klasy S i najnowszego CLS-a reflektory matrycowe z laserowymi światłami drogowymi, których zasięg wynosi nawet 650 m.

Na tle poprzednika nowy GLE znacznie urósł – jego rozstaw osi mierzy 299,5 cm, o 8 cm więcej niż dotąd (podobnie jak w nowym BMW X5, w którym parametr ten wynosi 298 cm). Przekłada się to na większa przestrzeń w kabinie, przede wszystkim na nogi podróżujących z tyłu. Za sprawą bardziej pionowo poprowadzonego przedniego słupka wzrosła także ilość miejsca i wygoda wsiadania na przednie fotele. Przy okazji zwiększono przestrzeń nad głowami. Nowością jest elektrycznie regulowany drugi rząd siedzeń (z regulacją wzdłużną w zakresie 10 cm i pochylaniem oparć) oraz możliwość dokupienia dwóch dodatkowych foteli w trzecim rzędzie.

Mercedes GLE (2019)

Pojemność bagażnika przy pięciu siedzeniach wynosi do 825 l, a przy dwóch – do 2055 l. Aby ułatwić pakowanie, otwór załadunkowy poszerzono o 72 mm.

Deska rozdzielcza GLE zachowała klasyczne instrumenty sterowania wentylacją. Naczelne miejsce zajmuje panoramiczny kokpit (2 wyświetlacze po 12,3”) z dotykowym ekranem nowego systemu inforozrywki MBUX, znanego już z klasy A oraz Sprintera. Poza zaawansowaną obsługą głosową z rozpoznawaniem naturalnych komend (np. „Zimno mi”) po raz pierwszy oferuje on asystenta wnętrza, który – korzystając z kamery w konsoli przy lusterku wstecznym – rozpoznaje ruchu dłoni i ręki kierowcy oraz pasażera z przodu. Przy zbliżaniu dłoni sam podświetla wybrane elementy menu, a w dodatku „wie”, czy chodzi o kierowcę, czy pasażera – i dzięki temu sam decyduje np. o tym, dla którego fotela uruchomić funkcję masażu. Ponadto pozwala uruchamiać wybrane funkcje za pomocą gestów, np. włączać lampkę do czytania wysunięciem ręki w kierunku lusterka wstecznego.

Mercedes GLE (2019)
Szeroka optycznie deska rozdzielcza z panoramicznym kokpitem i nowym systemem multimedialnym MBUX. Uchwyty po bokach konsoli – jak w klasycznych „terenówkach”. Tradycyjne instrumenty do sterowania wentylacją – uff!

Nowością jest także m.in. automatyczne dopasowanie fotela do podanych wymiarów ciała oraz duży, kolorowy wyświetlacz head-up o rozdzielczości 720×540 pikseli (45×15 cm). Poza podstawowymi danymi na temat jazdy wyświetla on informacje na temat połączeń telefonicznych czy źródła audio.

Nowy Mercedes GLE będzie oferowany z gamą nowych silników benzynowych i diesli oraz jako hybryda plug-in „o wyjątkowo długim zasięgu”. Można spodziewać się najnowszych jednostek R4, R6 i V8 z innych modeli z gwiazdą. Wszystkie wersje silnikowe mają standardowo korzystać z przekładni automatycznej 9G-TRONIC.

Jako pierwsza dostępna będzie benzynowa, turbodoładowana rzędowa „szóstka” o pojemności 3 litrów, zelektryfikowana dzięki wykorzystaniu instalacji 48 V (wariant GLE 450 4Matic). Rozwija ona 367 KM i 500 Nm, a dodatkowe 22 KM i 250 Nm krótkotrwale dostarcza alternator zespolony z rozrusznikiem (tzw. ISG), który odpowiada też za realizację funkcji napędu hybrydowego, takich jak rekuperacja energii czy „żeglowanie” z wyłączonym silnikiem. Efekt: niższe zużycie paliwa (producent deklaruje średnio 8,3-9,6 l/100 km).

Mercedes GLE (2019)
Mercedes GLE 450 4Matic z układem EQ Boost

Nowości nie zabraknie na liście systemów wspomagających. Po pierwsze, GLE otrzymuje układ Active Tailback Assist, który wykrywa, że auto zbliża się do korka (w mieście lub na autostradzie) i ułatwia jazdę w trybie nieustannego ruszania i zatrzymywania się. Atutem systemu jest przejmowanie aktywności związanych z kierowaniem – potrafi on nawet zjechać na krawędź jezdni, tak aby w razie potrzeby utworzyć korytarz ratunkowy dla pojazdów uprzywilejowanych. Po drugie, układ antykolizyjny Active Brake Assist wzbogacono o funkcję hamowania, gdy wystąpi ryzyko kolizji z pojazdem nadjeżdżającym z przeciwka przy zjeżdżaniu z drogi (np. skręcie w lewo). Taki system oferuje już m.in. Volvo w modelu XC90. Po trzecie, lista opcji obejmuje znanego np. z Volkswagena Touarega asystenta manewrowania z przyczepą.

Prawdziwą innowacją można nazwać zawieszenie nowego GLE – E-ACTIVE BODY CONTROL, czyli aktywne zawieszenie hydropneumatyczne, oparte na instalacji 48 V, po raz pierwszy w połączeniu z układem pneumatycznym. To jedyny układ na rynku, w którym siły resorujące i tłumiące dla każdego z kół są kontrolowane osobno. W rezultacie potrafi on ograniczać nie tylko przechyły, ale także „nurkowanie” i „przysiadanie”.

Dodatkowo zaawansowane zawieszenie GLE oferuje znaną z klasy S funkcję pochylania w zakrętach Curve, niwelującą działanie sił odśrodkowych, a także system ROAD SURFACE SCAN, który w oparciu o dane z kamery „wykrywa” dziury w jezdni i z wyprzedzeniem na nie reaguje. Co więcej, może nawet… odzyskiwać energię podczas jazdy po nierównych drogach.

Za napęd czterech kół w wersjach 6- i 8-cylindrowych oraz hybrydzie odpowiada aktywny układ 4Matic (sprzęgło wielopłytkowe), który rozdziela moment obrotowy pomiędzy osiami w zakresie 0-100%, zależnie od wybranego trybu jazdy. Z opcjonalnym pakietem Offroad po raz pierwszy napęd ten dostępny jest z reduktorem.

Odmiany R4 otrzymują napęd 4Matic ze stałym rozdziałem momentu obrotowego w proporcji 50:50.

Ceny nowego Mercedesa GLE zostaną ujawnione późną jesienią br., a w europejskich salonach samochód pojawi się na początku 2019 roku.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here