PoradyPorady3-letnie diesle oblewają badanie techniczne. Winny DPF!

3-letnie diesle oblewają badanie techniczne. Winny DPF!

Kupując nowe auto, nastawiamy się na brak problemów z nim czy bezproblemowe zaliczenie badania technicznego. Okazuje się, że wystarczy mieć diesla i pojechać nim na przegląd, by sprawy się skomplikowały!

Przez lata badania techniczne nie były zbyt gęstym sitem. Przechodziły je nawet samochody w stanie dalekim od wzorowego. Z czasem zaczęto dokręcać jednak śrubę, a Unia Europejska położyła duży nacisk na kontrolę składu spalin. Pierwsze efekty już widać. ADAC bije na alarm, że nawet najnowsze auta z DPF nie przechodzą badania, bo aparatura pomiarowa wykrywa zbyt dużo cząstek sadzy.

Naprawa może kosztować kilka tysięcy euro, a nie istnieją powody do roszczeń wobec producenta pojazdu, bo próg do zaliczenia przeglądu został ustalony wysoko, więc negatywny wynik nie oznacza, że naruszono wymagania określone w homologacji typu dotyczące trwałości filtrów cząstek stałych do silników Diesla. Do tego zwykle przy pierwszej kontroli technicznej po 3 latach wygasają roszczenia gwarancyjne czy z tytułu rękojmi. ADAC mówi wprost, że oznacza to, że istnieje co najwyżej możliwość partycypowania producenta pojazdu w kosztach naprawy w ramach tzw. gestu dobrej woli. Sytuacja z punktu widzenia kierowcy nie jest więc wesoła. Szczególnie dużo informacji na ten temat napłynęło do ADAC w związku z problemami z Fordami z dieslem 1.5 TDCi. Co gorsza, brakuje części – nie są dostępne homologowane zamienne filtry. ADAC podaje, że Ford pracuje nad rozwiązaniem, w tym aktualizacją oprogramowania.

Warto wiedzieć: Dlaczego nie warto usuwać DPF? Filtr sadzy wcale nie jest problemem!

Oblewanie aut na przeglądach jest pokłosiem nowych metod badania. W Niemczech nie stosuje się jeszcze używanego w Polsce badania zadymienia spalin. Kontrola dla aut spełniających normę Euro 6 od 1 lipca 2023 roku za Odrą obejmuje sprawdzenie stężenia cząstek stałych. Maksymalny wynosi 250 000 cząstek/cm³, ale samochody ze sprawnymi filtrami generują około 10 000 cząstek/cm³. Wykonuje się trzy pomiary i oblicza wartość średnią.

TÜV opublikowało wstępne informacje o wynikach testów w lutym 2024 r. W okresie od 1 sierpnia do 30 października 2023 r. dokonano kontroli 950 809 pojazdów. Aż 32 285, czyli 3,4%, nie przeszła badania. Było to odpowiednio 2,8% dla aut o przebiegu do 50 tys. km, 3,3% dla 50-160 tys. km oraz 4,7% dla aut mających na liczniku ponad 160 tys. km.

Badanie spalin dieslaWarto pamiętać, że istnieje unijne zalecenie 2023/688 w sprawie pomiaru liczby cząstek stałych do celów okresowej kontroli technicznej diesli. Ostatni punkt mówi, że niniejsze zalecenie stanowi pierwszy krok w kierunku zharmonizowanego pomiaru podczas badań  zdatności do ruchu drogowego w całej Unii. Innymi słowy, także w Polsce w niedalekiej przyszłości możemy spodziewać się bardziej wzmożonych kontroli diesli spełniających normy Euro 5 i Euro 6, bo ustawodawcy zdali sobie sprawy, że badania zadymienia nie są w stanie wykazać uszkodzenia lub ingerencji w DPF.

NEWSY
Polecane
Wybór redakcji