Klasyki PRL

Fiat 126p, Fiat 125p, FSO Polonez – kilka lat temu były bezwartościowymi gratami, dzisiaj są droższe od typowych aut do codziennego użytku. Moda na polskie klasyki minionej epoki wciąż trwa!

Lata 90. i wczesne dwutysięczne były najgorszym okresem dla polskich samochodów wyprodukowanych jeszcze w PRL-u. Wysoka cena złomu i inne benefity (np. premia wrakowa w salonach Fiata) skłoniły właścicieli wysłużonych Maluchów, dużych Fiatów, Polonezów i innych starszych aut do oddania ich na złom, przez co na ulicach nagle stały się gatunkiem wymierającym. Dopiero od jakiegoś czasu wracają do łask jako ciekawostki dla kolekcjonerów lub zwykłych osób pragnących przypomnieć sobie lata młodości.

Już nie za kilkaset złotych

Ci, którym było szkoda oddawać na złom samochodu, którym jeździli całe życie, podejmowali rozpaczliwe próby ich normalnej sprzedaży. Często do nich dochodziło, ale za kwoty liczone w… setkach złotych, a klasyk w nowych rękach najczęściej po roku i tak kończył zakatowany na złomie. Dzisiaj taka sytuacja jest nie do pomyślenia. Dwa tysiące za Malucha, którego każdy element przeżarła korozja? Ponad 20 tysięcy złotych za zadbanego i niekoniecznie starego Fiata 125p? Takie kwoty już nikogo nie dziwią, ale są wartością teoretyczną, bo w praktyce nikt jeszcze tyle nie płaci za zabytek produkcji FSO lub FSM.

Jak i gdzie kupić auto z PRL-u?

Polskie auta zabytkowe w ostatnich latach stały się łakomym kąskiem dla handlarzy. Ci kupowali je za śmieszne pieniądze od pierwszych właścicieli (przeważnie w kiepskim stanie) i po zaaplikowaniu szybkiej polerki i odkurzeniu wystawiali po kilku dniach za kwoty kilka razy większe. Przez takie zagrania ceny Maluchów, Dużych Fiatów i Polonezów nagle podskoczyły, także w ofertach od prywatnych użytkowników. Doszło do sytuacji, że Fiat 125p jest droższy od np. znacznie solidniejszego i wygodniejszego Mercedesa 190. Ceny Polonezów poszybowały jeszcze bardziej, zwłaszcza tych najstarszych.

Polowanie na klasyka

Jeśli ktoś nie chce wydawać pieniędzy u handlarza, pozostaje wycieczka po mieście lub wsiach w celu „zapolowania” na klasyka wciąż użytkowanego przez pierwszego właściciela. Warto szukać przede wszystkim na osiedlowych garażach lub wiejskich podwórkach. Nierzadko zdarza się, że poruszają się nimi starsze osoby, które nie mają styczności z Internetem, dlatego nie będą za nie żądać sztucznie wywindowanych cen. Jeśli nie uda się osobiście porozmawiać z posiadaczem, a tylko zobaczy się samochód na ulicy, można włożyć za szybę kartkę z numerem telefonu. Ta metoda nie ma stuprocentowej skuteczności, ale właściciele czasami oddzwaniają i dochodzi do transakcji.

Ich już nie przybędzie

Poniżej przedstawiamy opis, specyfikację techniczną i sytuację rynkową trzech wciąż najpopularniejszych aut epoki PRL – Fiata 126p, Fiata 125p i Poloneza. O nich nie można powiedzieć, że „wyginęły”, ale powoli kończy się podaż naprawdę zadbanych egzemplarzy na rzecz remontowanych tanim kosztem lub doszczętnie skorodowanych. W przypadku Malucha i Poloneza można liczyć na młody wiek, ale egzemplarzom z końca produkcji brakuje klasycznego charakteru.

 

Fiat 126p

Lata produkcji: 1973-2000

Do dziś trudno o lepszego klasyka do nauki podstawowych umiejętności w zakresie mechaniki. Choć Maluch jest samochodem o bardzo prostej konstrukcji, okresowa wymiana regularnie zużywających się części (np. przegubów, zabieraków półosi, części zawieszenia) nie przyniesie „spokoju” na lata, bo elementy są najczęściej marnej jakości i.. powoli zaczyna ich brakować. W starszych egzemplarzach normą są usterki układu zapłonowego i awarie prądnicy, ale to właśnie one są najbardziej pożądane na rynku. Fiaty 126p z początków produkcji wyróżniają chromowane zderzaki, felgi o szerokim rozstawie śrub („cytrynki”), rozrusznik na linkę i deska rozdzielcza z małym licznikiem, tzw. kapliczką. Dopiero od połowy lat 80. pojawiło się więcej plastików, poprawiono hamulce i rozbudowano wnętrze.

Już nie tania przyjemność

Maluch jest autem dla kogoś, kto go kocha za to, jaki jest. Normą są w nim wycieki oleju, wożenie połowy bagażnika zapasowych części, niemiłosierny hałas w środku i mizerne osiągi. W mieście teoretycznie przydają się niewielkie rozmiary, ale w praktyce w ich wykorzystaniu przeszkadza ciężkie kręcenie małą kierownicą. Jedno jest pewne – obejrzy się za nim większość przechodniów, często towarzyszy temu uśmiech lub zrobienie zdjęcia. Najtańszego Malucha kupimy za ok. 1000 złotych, ale będzie wymagał niemałej interwencji blacharskiej. Za małe Fiaty z lat 70. i 80. w dobrym stanie musimy realnie przygotować nawet 10 tys. złotych.

Fiat 126p – dane techniczne

Silnik benzynowy
Pojemność skokowa 652 cm3
Układ cylindrów/zawory R2/4
Moc maksymalna 24 KM/4500
Maks. moment obrotowy 40 Nm/3000
Osiągi
Prędkość maksymalna 105 km/h
Przyspieszenie 0-100 km/h ok. 40 s
Średnie zużycie paliwa 6,0 l/100 km