Autostrada A2 - GDDKiA

Mamy ponad 4200 km autostrad i dróg ekspresowych. Są one rzadko patrolowane przez policję, co zachęca wielu kierowców do zbyt szybkiej jazdy. Kamery GDDKiA wyłapują te nieprawidłowości.

Ponad 20% ofiar wypadków na drogach krajowych to zabici z powodu nadmiernej prędkości. Przy nowych drogach szybkiego ruchu instalowane są nowoczesne urządzenia pomiarowe, które pozwalają na określenie skali zjawiska. Wyniki pomiarów mogą stanowić bazę do opracowania sytemu przeciwdziałania drogowym wykroczeniom.

Dwujezdniowe drogi z szerokimi pasami ruchu kuszą amatorów szybkiej jazdy. W sierpniu br. na nowo otwartym odcinku autostrady A2 między Warszawą a Mińskiem Mazowieckim policjanci zatrzymali kierowcę jadącego 225 km/h przy ograniczeniu do 140 km/h. Niestety nie jest to odosobniony przypadek. W 2018 r. na 160-kilometrowym odcinku autostrady A1 Rusocin-Nowa Wieś aż 168 pojazdów osiągnęło średnią prędkość 248 km/h! Oznacza to, że chwilowa prędkość mogła sięgać 300 km/h. W sierpniu br. na nowo otwartej jezdni autostrady A1 między Tuszynem a Piotrkowem Trybunalskim kierowca rozwinął 189 km/h (w związku z trwającymi jeszcze pracami obowiązywało ograniczenie do 70 km/h, a ruch odbywał się jedną jezdnią w obu kierunkach).

Wspomniane prędkości pojazdów zostały zarejestrowane przez stacje ciągłego pomiaru ruchu instalowane przez GDDKiA, która uruchomiła już 73 urządzenia tego typu przy autostradach i drogach ekspresowych. Ich praca przydaje się także do tworzenia opracowań statystycznych. Na odcinku drogi S3 między Gorzowem Wielkopolskim a Szczecinem jedno z urządzeń pomiarowych wykazało, że ponad 70% kierujących przekroczyło dozwoloną prędkość, a 15% jechało szybciej niż 147 km/h (przy ograniczeniu do 120 km/h). Na autostradach ok. 80% kierujących autami o DMC do 3,5 t porusza się z prędkościami do 140 km/h. Średnio 20% tzw. pojazdów lekkich łamie więc ograniczenie – 15% z nich o mniej niż 10 km/h, a ok. 6% o ponad 10 km/h. Najwięcej wykroczeń jest notowanych na odcinku Sługocin-Modła na A2 między Poznaniem a Łodzią. Udział pojazdów nieprzekraczających przepisowych 120 km/h wynosi ok. 60%.

Prędkość - licznik
Funkcjonariusze policji i ITD są coraz bardziej wyczuleni na wykroczenia drogowe. Podstawą do ukarania ich sprawców nierzadko stają się publikowane w sieci nagrania.

Sprzęt GDDKiA rejestruje także znacznie bardziej poważne przewinienia. W 2019 r. stanowisko przy A4 (Krapkowice-Kędzierzyn Koźle) wykryło ok. 10 tys. pojazdów (0,06% całości ruchu) pędzących ponad 200 km/h. Stacja w Prądach na autostradzie A4 (woj. podkarpackie) zarejestrowała w sierpniu 2019 r. 557 pojazdów, które jechały ponad 200 km/h. W tym samym miesiącu stacja w Marwicach na odcinku Jastrzębiec-Gorzów Wielkopolski drogi S3, zarejestrowała pięciokrotnie więcej pojazdów pędzących ponad 200 km/h. Pomiary wykazują, że kierowcy traktują drogi ekspresowe jak autostrady mimo różnych ograniczeń.

Przekroczenia najczęściej są rejestrowane latem. Korzystne warunki drogowe dają złudne poczucie bezpieczeństwa. Dość powiedzieć, że w 2019 r. ponad 70% wypadków odnotowano na suchej i równej nawierzchni, a ofiary tych zdarzeń stanowią blisko 69% wszystkich zabitych w wypadkach.

Redakcja poleca: ITD też może zabierać prawa jazdy. I ma nieoznakowane radiowozy!

GDDKiA przypomina, że autostrady nie są zamkniętymi torami wyścigowymi, ale drogami publicznymi. Kto decyduje się na rażące łamanie ograniczeń, nie tylko wykazuje całkowity brak poszanowania dla przepisów, ale może doprowadzić do katastrofy i śmierci niewinnych osób. Zgodnie z kodeksem karnym, osoba sprowadzająca katastrofę w ruchu lądowym, wodnym lub powietrznym zagrażającą życiu lub zdrowiu wielu osób albo mieniu w wielkich rozmiarach podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10.

fot. Łukasz Jóźwiak/GDDKiA

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here