Lamborghini Huracan LP610-4 Spyder

35-latek kierujący Lamborghini przekroczył dozwoloną prędkość aż o 70 km/h. Zatrzymany przez policję wyjaśniał, że spieszył się do szpitala.

Do opisywanej sytuacji doszło w Australii. Policja zatrzymała Lamborghini mknące ulicami Sydney z prędkością 160 km/h w strefie ograniczenia do 90 km/h. Za kierownicą superauta siedział 35-latek, który został ukarany mandatem i utratą prawa jazdy, ale bardziej interesujące jest to, jak tłumaczył się ze swojego zachowania na drodze.

Mężczyzna wyjaśnił, że… spieszył się do szpitala, żeby wykonać test na obecność koronawirusa. Australijska policja podała, że 35-latek został przebadany i przechodzi właśnie obowiązkową kwarantannę. Nie podano jednak, jaki był wynik testu.

W przytaczanym komunikacie pojawił się także apel policji, do którego warto się stosować również w naszym kraju. Jeśli podejrzewamy, że możemy być zakażeni koronawirusem i mamy symptomy tej choroby (gorączka, kaszel, duszności i kłopoty z oddychaniem, bóle mięśni i ogólne zmęczenie), to powinniśmy niezwłocznie zadzwonić w tej sprawie do najbliższej stacji sanitarno-epidemiologicznej lub własnym środkiem transportu pojechać do szpitala z oddziałem zakaźnym lub oddziałem obserwacyjno-zakaźnym, gdzie lekarze określą dalszy tryb postępowania medycznego. W tym ostatnim przypadku powinniśmy pamiętać, że podejrzenie koronawirusa nie zwalnia nas od przestrzegania przepisów drogowych.

Redakcja poleca:

Koronawirus – wszystko co powinieneś wiedzieć o COVID-19

Źródło: RTL Today

Oceny czytelników
[Głosów: 2 Średnia: 5]

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here