Rolls-Royce wprowadził niedawno do oferty nowy model, kosztujący „tylko” 17 000 dolarów. Jest tylko jeden problem – nie można do niego wsiąść.

Na temat samochodów Rolls-Royce z pewnością można wiele powiedzieć, ale na pewno nie to, że są tanie. W końcu nie od dziś wiadomo, że luksus musi kosztować. W 2018 r. brytyjska marka wprowadziła do swojej oferty pierwszego SUV-a w historii – model Cullinan. Ceny tego auta w USA zaczynają się od 330 000 dolarów, czyli ok. 1,3 mln zł.

Ostatnio do sprzedaży trafiła znacznie tańsza wersja tego SUV-a, która kosztuje „zaledwie” 17 000 dolarów (ok. 67 000 zł). Jest tylko jeden drobny szczegół – to model w skali 1:8. Każda replika (w tym przypadku „zabawka” to jednak niewłaściwe określenie) jest składana ręcznie. Cały ten proces trwa ok. 450 godzin, czyli ponad połowę tego, ile zajmuje stworzenie prawdziwego Cullinana.

Biorąc pod uwagę nakład pracy i cenę gotowego modelu, należy się spodziewać, że zadbano o najdrobniejsze detale. Nabywca otrzymuje nawet kluczyk, za pomocą którego można m.in. otwierać i zamykać drzwi oraz włączać i wyłączać LED-owe oświetlenie.

Na kanale Supercar Blondie pojawił się „test” miniaturowego Cullinana, dzięki któremu możemy z bliska obejrzeć ten wyjątkowy model. Warto przy tym zaznaczyć, że widoczna na nagraniu „zabawka” kosztowała aż 40 000 dolarów, czyli ok. 160 000 zł.

Źródło: Carscoops

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here