Volkswagen oraz eksperci z pracowni InsightOut Lab sprawdzili, jak Polacy podróżują samochodami elektrycznymi. Dowiedz się więcej na ten temat.

Stale powtarzane stereotypy o autach elektrycznych dotyczą przede wszystkim zbyt małego zasięgu oraz problemów z ładowaniem. Marka Volkswagen wraz z pracownią InsideOut Lab zbadali, na ile te krzywdzące dla „elektryków” stwierdzenia znajdują odzwierciedlenie w rzeczywistości. W badaniu zrealizowanym wśród członków EV Klub Polska zapytano o prywatne doświadczenia właścicieli samochodów na prąd. Ankietę przeprowadzono w dniach 22 września – 2 października 2021 roku na grupie 160 osób.

Największa grupa respondentów (30%) deklaruje posiadanie auta o zasięgu między 200 a 300 km. Niewiele mniej osób (28%) może pokonać 400-500 km, a 23% ankietowanych dysponuje zasięgiem 300-400 km. Najmniej liczne grono stanowią posiadacze samochodów o zasięgu powyżej 500 km – jest to dokładnie 19%. Wyniki te przeczą popularnemu stwierdzeniu, jakoby samochody elektryczne mogły maksymalnie przejechać 200 km na jednym ładowaniu – a właśnie taki zasięg określiło aż 61% ankietowanych Polaków w badaniu przeprowadzonym przez InsideOut Lab w styczniu 2021 r.

Jak się okazuje, ograniczony zasięg nie przeszkadza właścicielom aut z napędem elektrycznym w pokonywaniu dalekich tras. Niemal 80% ankietowanych przynajmniej raz udało się swoim „elektrykiem” w wakacyjną trasę. 39% badanych odbyło podróż o długości 300-600 km, a 22% osób przejechało między 1000 a 2000 km. W przypadku 7% respondentów najdłuższa trasa za kierownicą samochodu elektrycznego wynosiła jeszcze więcej, bowiem ponad 2000 km. Warto w tym miejscu zaznaczyć, że żadnemu z badanych nie zdarzyło się całkowite rozładowanie baterii w trasie.

Wyniki badania pokazują, że ponad połowa ankietowanych zatrzymywała się na ładowanie baterii tylko raz lub dwa razy. Nieco mniejsza grupa osób (24%) potrzebowała od 3 do 4 postojów. 14% respondentów zatrzymywało się co najmniej 5 razy w celu ładowania, natomiast dla 7% jedno pełne naładowanie baterii wystarczyło na pokonanie całej trasy. Warto przy tym zauważyć, że liczba koniecznych postojów zależy głównie od długości całej podróży. Podczas tras do 1000 km największą grupę stanowiły osoby zatrzymujące się na ładowanie 1-2 razy. Dopiero powyżej tego dystansu liczba potrzebnych przerw się zwiększała.

Z kolei jeśli chodzi o czas ładowania, największa grupa respondentów (43%) potrzebowała od 30 do 45 minut na uzupełnienie „elektronów”. W przypadku 39% były to jeszcze krótsze postoje – między 20 a 30 minut, zatem w sumie aż 82% osób ładowało samochód przez maksymalnie 3 kwadranse. Zaledwie 6% badanych potrzebowało więcej niż godzinę na naładowanie auta.

Przerwa w celu ładowania baterii okazuje się dobrą okazją do zjedzenia posiłku – taki sposób spędzania czasu podczas niezbędnego postoju w trasie zadeklarowała grupa 32% respondentów. Niewiele mniej osób (27%) decyduje się na wypicie kawy. Na trzecim miejscu znalazło się przeglądanie social mediów, czym zajmuje się co dziesiąty badany podczas ładowania auta. Najmniej właścicieli aut elektrycznych wykorzystuje ten czas na czytanie książki bądź oglądanie filmu.

1 KOMENTARZ

  1. Dla VAGa samochody elektryczne to być albo nie być. Jak ludzie nie zaczną kupować ich EV to firma zniknie. Pytanie fanboyów EV czy EV to dobry wybór przypomina mi pytanie katolików pod kościołem czy bóg istnienie 😁

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here