Elektrykiem nie do garażu (2)

Choć właścicieli aut elektrycznych pomysł ten może szokować, o zakaz wjazdu samochodów z napędem na prąd do garażów podziemnych głośno apelują strażacy. Czy „elektryki” podzielą los pojazdów z instalacją LPG?

Auta wyposażone w napęd elektryczny z roku na rok zyskują na popularności. Rozwój elektromobilności promowany jest wyraźne przez instytucje europejskie, ze względu na niezaprzeczalną zaletę, jaką stanowi bezemisyjność samochodów na prąd. Największe motoryzacyjne koncerny również podążają za tym trendem, konsekwentnie zmniejszając udział aut z konwencjonalnym napędem w gamie modelowej.

Jak się jednak okazuje, „elektryki” mogą być także poważnym utrapieniem, a wręcz… powodować niebezpieczeństwo. Wszystko ze względu na zagrożenie pożarowe, jakie generują zawarte w pojazdach baterie litowo-jonowe. Płonące auto elektryczne znacznie trudniej ugasić niż samochód spalinowy, a warunkach zamkniętej przestrzeni często okazuje się to wręcz niemożliwe.

Pożar samochodu elektrycznego w garażu – konsekwencje

Problem podnieśli belgijscy strażacy, po groźnym zdarzeniu, jakie miało miejsce w tym kraju. Pozostawiony na podziemnym parkingu elektryczny Volkswagen ID.3 z nieznanych przyczyn stanął w ogniu. Z relacji lokalnych mediów wynika, że samochód nie był podłączony do ładowarki. Trudny do opanowania pożar doszczętnie strawił nie tylko samo auto, ale doprowadził również do uszkodzenia stropu i stopienia betonu. Uszkodzenia okazały się na tyle poważne, że konieczna może być naprawa konstrukcji budynku. Z racji późnej pory, wokół nie było na szczęście innych pojazdów, które mogłyby powiększyć rozmiary katastrofy.

W związku z pożarem wypowiedział się lider jednego z największych belgijskich związków zawodowych straży pożarnej, Eric Labourdette. Tłumaczył on, że strażacy nie posiadają ani odpowiedniego sprzętu, ani wyszkolenia do radzenia sobie z płonącymi samochodami elektrycznymi, a ponadto obawiają się porażenia prądem. Zagrożeniem jest również powstała po pożarze sadza, która zawiera wiele groźnych dla człowieka pierwiastków. Szef związku zaapelował tym samym o wprowadzenie całkowitego zakazu wjazdu „elektryków” do garażów i parkingów podziemnych, podobnie jak jest to w przypadku aut wyposażonych w instalację LPG.

Czy pożary „elektryków” często się zdarzają?

Statystyki dotyczące pożarów pojazdów bronią jak na razie aut elektrycznych – według dotychczasowych danych, samochody na prąd płoną dużo rzadziej niż auta z napędem spalinowym. Potwierdza to chociażby raport przygotowany przez firmę AutoinsuranceEZ, którego autorzy przeliczyli skalę zjawiska na wartości bezwzględne. Jak się okazuje, najczęściej dochodzi do pożarów hybryd, a przypadki zapłonu „elektryków” są marginalne. Nie zmienia to faktu, że gdy już do nich dojdzie, skutki są zazwyczaj bardzo poważne.

Polecamy również:

Nowe znaki na polskich drogach. Ważne dla właścicieli „elektryków”!

Jak wygląda podróżowanie autem elektrycznym po Polsce?

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj