Od 1 stycznia 2020 roku policjanci mogą skontrolować stan licznika w zatrzymanym pojeździe. Dzięki temu wykryto już pierwsze samochody z „cofniętym” przebiegiem.

Za sprawą nowelizacji kodeksu karnego, od 25 maja 2018 r. „korekta” stanu licznika w pojazdach stanowi przestępstwo, za które grozi kara od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności. Do tej pory „cofnięty” przebieg mógł wykryć jedynie diagnosta na stacji kontroli pojazdów, który od 1 stycznia 2014 r. ma obowiązek wpisać wskazania drogomierza do Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców podczas badania technicznego. Od Nowego Roku takie uprawnienia otrzymali również funkcjonariusze „drogówki” oraz innych służb mundurowych uprawnionych do zatrzymywania aut.

4 stycznia 2020 r. policjanci z Krapkowic zatrzymali samochód ciężarowy z Bydgoszczy. Kontrola wykazała, że aktualny stan licznika w tym pojeździe jest zaniżony o około 10 000 km w stosunku do danych zawartych w bazie CEPiK. Dzień później patrol ruchu drogowego zatrzymał osobowego Citroena, w którym wskazania drogomierza są zaniżone o ponad 5000 km.

Niechlubnym rekordzistą województwa opolskiego jest jednak osobowa Skoda, skontrolowana 6 stycznia. Przebieg odczytany podczas ostatniego badania technicznego wynosił 342 000 km. Kontrola drogowa wykazała, że w tym pojeździe licznik został „cofnięty” aż o 185 500 km – jego obecne wskazania to 156 500 km. Żaden z kierujących wspomnianymi autami nie potrafił wyjaśnić, skąd wzięły się rozbieżności między danymi z CEPiK a stanem faktycznym. Krapkowiccy policjanci po przeprowadzeniu oględzin pojazdów oraz sporządzeniu dokumentacji fotograficznej, wyjaśniają teraz, jak doszło do zmiany wskazań drogomierza i kto jest za to odpowiedzialny.

Funkcjonariusze lubelskiej „drogówki” poinformowali, że na terenie gminy Białopole (powiat chełmski) zatrzymano kierującą Audi, która przekroczyła dozwoloną prędkość. Podczas kontroli policjanci odkryli, że kobieta ma zatrzymane prawo jazdy, a przebieg w jej samochodzie jest o ok. 46 000 km niższy względem informacji zarejestrowanych podczas badania technicznego w lutym ubiegłego roku.

Na koniec zostawiliśmy dwa przykłady największych nieprawidłowości wykrytych przez funkcjonariuszy. 5 stycznia w miejscowości Czechy policjanci ze Zduńskiej Woli zatrzymali samochód marki BMW. W ramach kontroli drogowej funkcjonariusze odczytali także aktualny stan licznika i porównali go z danymi zawartymi w bazie CEPiK. Okazało się, że wskazania drogomierza są zaniżone o ponad 235 000 km.

Bezsprzeczny „rekord” jak na razie należy do Volkswagena Passata B5, zatrzymanego przez funkcjonariuszy suwalskiej „drogówki”. Podczas policyjnej kontroli na liczniku auta widniała wartość 230 037 km. Tymczasem na ostatnim badaniu technicznym diagnosta odczytał przebieg… 548 915 km. Oznacza to, że przebieg tego auta został „cofnięty” o ponad 300 000 km!

Oceny czytelników
[Głosów: 19 Średnia: 4.6]

3 KOMENTARZE

  1. Kto wypisuje takie brednie. Zeby przejechać 300 000 km w rok (zakładam że tyle czasu minęło między przeglądami) to każdego dnia trzeba przejechać prawie 850km

  2. A co będzie jak diagnosta popełni błąd podczas przeglądu ? Już raz miałem taka sytuację, że diagnosta się pomylił i zamiast 108000 wpisał 180000. Do tego nie dał wydruku bo podobno nie musi. Temat jest potem nie do odkręcenia. A na Cepiku wpis widać dopiero po około 3 dniach.

  3. Jakie brednie? skąd ci się ubzdurało, że ktoś przejechał 300 000 km w rok? Z matmy jesteś dobry, teraz poćwicz myślenie xd

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here