Mercedes A 200 - otwierające

Najnowsze wcielenie klasy A jest bardzo dobrze dostosowane do nowych czasów. Czy to znaczy, że pod każdym względem okazuje się lepsze od poprzednika?

Klasa A zadebiutowała w 1997 r. jako wysokie, jednobryłowe auto miejskie. Druga generacja z 2004 r. była rozwinięciem tej koncepcji. Ale wraz z trzecią (2012 r.) przyszła rewolucja –najmniejszy Mercedes stał się niskim, dwubryłowym kompaktem. Odsłona nr 4, która właśnie wyjeżdża na drogi, znów jest tylko rozwinięciem poprzedniej. Czy to źle? Sprawdziliśmy to. W naszym teście bazowa wersja A 200.

Mercedes A 200 - dynamiczne
Długiemu i niskiemu „dziobowi” zdarza się otrzeć o większe progi zwalniające.
Mercedes A 200 - dynamiczne
Bardzo efektowny matowy lakier kosztuje nieco ponad 9 tys. zł.

Największe zmiany w środku

Nowa klasa A wyróżnia się przodem podobnym do tego w nowym CLS-ie oraz tyłem z bardzo szerokimi światłami. Za to jej bryła przypomina poprzednika – patrząc z boku, łatwo przegapić nieco inną linię okien czy maski silnika i pomylić obie generacje. Co innego w środku, gdzie nic nie przypomina wcześniejszej odsłony klasy A. Nie dość, że nie widać tu żadnego elementu z poprzednika, to zupełnie zmieniła się koncepcja kokpitu. Nie ma już masywnej deski rozdzielczej wykonanej z ton czarnego plastiku – teraz jest ona subtelniejsza i wykończona różnymi tworzywami. Typowo dla współczesnych Mercedesów, sporą jej część wyłożono lakierowanym na czarny połysk plastikiem, który wygląda efektownie, ale „przyciąga” kurz i odciski palców.

Mercedes A 200 - deska rozdzielcza
Kokpit najlepiej prezentuje się z dwoma ekranami 10,25” (lewy kosztuje 2208 zł, prawy – 3190 zł; seryjne mają 7 cali). Mimo braku daszka nie przeszkadzają w nich odblaski.

Największą nowością jest płaski panel, w który wkomponowano dwa wyświetlacze: wskaźników i systemu multimedialno-nawigacyjnego. Wygląda to efektownie – pod warunkiem że, jak w testowanym aucie, są to opcjonalne ekrany 10,25” ukryte pod jedną taflą szkła. Standardowo w ich miejscu są ledwie 7-calowe monitory otoczone błyszczącym czarnym plastikiem. Obsługa większości ustawień nie przysparza problemów, ale są wyjątki. Po pierwsze, niektóre funkcje są dość głęboko ukryte i dotarcie do nich wymaga przebicia się przez kilka podmenu. A po drugie – gdy komuś przyjdzie przejrzeć listę kilkudziesięciu utworów przy pomocy paneli dotykowych na kierownicy (przesunięcie po nich palcem np. w górę odpowiada wciśnięciu strzałki w górę), szybko zatęskni za bardziej przyjaznymi przyciskami.

Mercedes A 200 - wpadki wykończeniowe
W kwestii montażu zastrzeżenia budzą co najwyżej drobiazgi. Pedanci zauważą np., że przyciski nie są idealnie w jednej linii.

Hej Mercedes

Nie omieszkaliśmy przetestować nowego systemu komunikacji głosowej. By nawiązać z nim kontakt, nie trzeba naciskać przycisku na kierownicy. Wystarczy powiedzieć „Hej Mercedes” (albo samo głośne „Mercedes”). Dzięki temu z systemu może też skorzystać pasażer. Auto odpowiada np. „tak, słucham” i wtedy czas na komendę albo pytanie. A do wyboru jest ich naprawdę sporo. Głosowo (po polsku) można m.in. ustawić temperaturę we wnętrzu, uruchomić ogrzewanie fotela i tylnej szyby, zmienić kolor oświetlenia nastrojowego, włączyć ekran head-up albo lampki z tyłu kabiny, wybrać stację radiową, wyświetlić spalanie lub zasięg czy wprowadzić nowy cel do nawigacji. O wiele rzeczy można też zapytać – m.in. o godzinę albo datę, aktualne ograniczenie prędkości czy termin przeglądu. W ten sposób da się również poznać prognozę pogody. Wystarczy zadać pytanie o pogodę w wybranym mieście. Można też zapytać „czy dzisiaj będzie padać” (system odpowie np. „istnieje duże prawdopodobieństwo opadów w Warszawie” – oczywiście jeśli pytanie to zada się w stolicy). Owszem, głosowa zmiana koloru oświetlenia to „gadżet”, ale wystarczy nocą trafić na ulewę, by docenić fakt, że włączenie wielu funkcji nie wymaga odrywania wzroku od jezdni.

Mercedes A 200 - ekran foteli
„Kinetyka fotela” to funkcja, która czasem nieznacznie zmienia ustawienie siedziska i oparcia – raz w jedną, raz w drugą stronę (można regulować intensywność ruchów).

Wciąż nie brak miejsca

Nadwozie klasy A wyraźnie urosło – na długość przybyło jej 12 cm, jest też o 1,6 cm szersza i o 0,7 cm wyższa. Rozstaw osi zwiększono o 3 cm. Przestronność pozostała jednak właściwie niezmieniona – wielkość kabiny może nie imponuje, ale na tle rywali wypada zupełnie nieźle. Testowany samochód ma opcjonalne okno dachowe, którego rama zabiera nieco miejsca nad głowami jadących z przodu, a mimo to w obu rzędach mieszczą się osoby do 190 cm wzrostu. Tym na kanapie przydałoby się jednak trochę więcej przestrzeni na nogi – zwłaszcza że ich kolana napotykają twarde obudowy przednich oparć. Dostęp do kabiny ułatwia system bezkluczykowy działający na wszystkie 4 boczne drzwi.

Mercedes A 200 - regulacja fotela
Sterowanie foteli –jak przystało na Mercedesa – na drzwiach. Wygodniej się nie da.
Mercedes A 200 - plecy foteli
Twardy tył foteli – długonodzy pasażerowie nie mogą wcisnąć kolan w oparcie, by zyskać kilka cennych centymetrów miejsca.

Francuska rewolucja

Znacznie większe zmiany zaszły pod maską. Podczas gdy u poprzednika najmniejszy silnik 1.6 rozwijał 102, 122 lub 156 KM, teraz gamę otwiera opracowana wspólnie z Renault jednostka o pojemności… 1,3 litra. Skromna pojemność nie przeszkodziła jednak „wycisnąć” z niej niezłych 163 KM i 250 Nm. Nowy silnik wykonano z aluminium, zaopatrzono w filtr cząstek stałych oraz system odłączania dwóch z czterech cylindrów podczas jazdy z małym obciążeniem (w zakresie 1250-3800 obr./min). Mimo skromnej wielkości nowa jednostka napędowa sprawdza się zaskakująco dobrze. Właściwie zawsze wykazuje dużą chęć do napędzania auta – wystarczy, że przekroczy 1700 obr./min. I nie traci werwy aż do maksymalnych 6200 obrotów. Gdy utrzymuje się stałą prędkość (nawet jeśli jedzie się 140 km/h), hałas silnika właściwie nie dociera do kabiny. Niezbyt przyjemny dźwięk spod maski wyraźnie słychać tylko podczas przyspieszania. Przy wykorzystaniu pełni możliwości tego silnika oraz nowego, dwusprzęgłowego, 7-biegowego automatu (firmy Getrag) Mercedes rozpędza się do 100 km/h w niezłe 8,1 s, a jego dynamika maleje dopiero w okolicy 150 km/h. Jeśli jednak kierowca nie wciska zbyt mocno prawego pedału, testowane auto potrafi się odwdzięczyć niedużym apetytem. W ruchu miejskim zadowala się 7,8 l na 100 km, w trasie spalanie spada do 4,4 l/100 km. Nawet przy autostradowej prędkości zużycie benzyny pozostaje na rozsądnym poziomie – z 43-litrowego zbiornika co 100 km ubywa tylko 7 l benzyny.

Mercedes A 200 - silnik
Mała osłona, bo i silnik mały. Zaledwie 1,3-litrowa jednostka pochodzi z Renault.

 

Modnie, ale niezbyt wygodnie

Mocniejsze i napędzane na obie osie wersje będą korzystać z wielowahaczowego zawieszenia tylnej osi, ale testowane auto ma prostą belkę skrętną. A mimo to chętnie reaguje na ruchy kierownicy, jest zwinne i stabilne w szybkich łukach. Pewnie niemała w tym zasługa lekkiego układu napędowego, dzięki któremu przód nie wykazuje zapędów do wypadania z zakrętu. Szkoda, że mimo małych przechyłów nadwozia auto nie przepada za następującymi po sobie gwałtownymi manewrami (jak omijanie przeszkody), a układ kierowniczy nawet w sportowym trybie pracuje trochę za lekko i nie przekazuje kierowcy zbyt wielu informacji o zachowaniu przednich kół. Zastrzeżenia można mieć także do komfortu – o ile z pofałdowaniami nawierzchni układ jezdny radzi sobie bardzo poprawnie, to na bardziej wymagających wybojach (jak wystające pokrywy studzienek czy pozimowe uszkodzenia asfaltu) podróżni wyraźnie odczuwają wstrząsy. Część winy za taki stan rzeczy ponoszą jednak efektowne opcjonalne felgi testowanego auta o średnicy aż 19 cali.

Mercedes A 200 - dynamiczne

Bazowy tylko w teorii

A 200 jest najtańszą dostępną obecnie wersją nowej klasy A – z ręczną skrzynią kosztuje 123,2 tys. zł, z automatem o 9000 zł więcej. Jednak auto na zdjęciach zostało tak bogato doposażone, że trudno nazywać je „bazowym”. Wzbogacono je m.in. o zewnętrzny pakiet AMG, matowy lakier, okno dachowe, elektryczne sterowanie foteli czy ekran typu head-up (każda z wymienionych opcji wymaga dołożenia kilku tysięcy zł), w wyniku czego jego cena przekroczyła 200 tys. zł. Taka już specyfika aut segmentu premium…

Mercedes A 200 7G-DCT – PODSUMOWANIE

Klasa A w porównaniu z poprzednikiem wypada jak smartfon na tle telefonu z klawiaturą. Owszem, oferuje o wiele więcej gadżetów, ale niektórzy mogą mieć pewien problem z przestawieniem się na nowe sposoby obsługi niektórych funkcji. Z której by jednak strony nie spojrzeć, najnowsza odsłona najmniejszego Mercedesa jest właściwie pod każdym względem lepsza od poprzedniej.

Mercedes A 200 7G-DCT – plusy i minusy

Nadwozie i wnętrze:

 +  atrakcyjny design, wystarczająca ilość miejsca, staranne wykończenie, świetne fotele, wyjątkowo efektowne oświetlenie nastrojowe,

 –  nieco zbyt skomplikowana obsługa niektórych funkcji.

Układ napędowy:

 +  niezłe osiągi, duży zakres użytecznych obrotów, świetny automat, bardzo rozsądny poziom zużycia paliwa,

 –  nieprzyjemny dźwięk silnika podczas przyspieszania.

Właściwości jezdne:

 +  duża zwinność, małe przechyły boczne, imponująca stabilność przy wysokich prędkościach,

 –  ograniczony komfort jazdy po nierównościach, mało „komunikatywny” układ kierowniczy.

Wyposażenie i cena:

 +  nie najgorsze wyposażenie, bardzo dobrze działający system obsługi głosowej, rozsądne ceny wielu opcji, układ keyless obejmujący przednie i tylne drzwi,

 –  wysoka cena zakupu, brak „starych” wejść USB.

Mercedes A 200 7G-DCT – dane techniczne

Silnik benzynowy, turbo
Pojemność skokowa 1332 cm³
Układ cylindrów/zawory R4/16
Moc maksymalna 163 KM/5500
Maks. moment obrotowy 250 Nm/1620
Napęd przedni
Skrzynia biegów aut./7-biegowa
Długość/szerokość/wysokość 442/180/144 cm
Rozstaw osi 273 cm
Średnica zawracania 10,5 m
Masa/ładowność 1300/585 kg
Pojemność bagażnika 370/1210 l
Poj. zbiornika paliwa 43 l (Pb 95)
Opony 205/60 R16
Osiągi, zużycie paliwa (dane producenta)
Prędkość maksymalna 225 km/h
Przyspieszenie 0-100 km/h 8,0 s
Zużycie paliwa (miasto/trasa/średnie; l/100 km) 6,8/4,4/5,2
Zasięg 820 km

Mercedes A 200 7G-DCT – dane testowe

Przyspieszenie 0-50 km/h 2,8 s
Przyspieszenie 0-100 km/h 8,1 s
Przyspieszenie 0-160 km/h 20,9 s
Hamowanie 100-0 km/h (zimne) 36,9 m
Hamowanie 100-0 km/h (ciepłe) 36,5 m
Poziom hałasu przy 50 km/h 57,5 dB
Poziom hałasu przy 100 km/h 63,7 dB
Rzeczywista prędkość przy wskazaniu 100 km/h 97 km/h
Liczba obrotów kierownicą 2,6
Testowe zużycie paliwa (miasto/trasa/średnie; l/100 km) 7,8/4,4/6,1
Rzeczywisty zasięg 700 km

Mercedes A 200 7G-DCT – galeria

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here