Ford Mondeo Mk4

Wielu kierowców obawia się aut z dużymi przebiegami. Przykład tego 10-letniego Forda Mondeo udowadnia, że często strach ma wielkie oczy.

Dla sporej grupy potencjalnych nabywców wysoki przebieg jest jednym z głównych czynników dyskwalifikujących używany samochód. Jednak odkąd stan licznika jest wpisywany do bazy danych przy każdym badaniu technicznym, a policja dodatkowo to weryfikuje podczas kontroli drogowych, można zauważyć, że przebiegi aut w ogłoszeniach są nieco większe niż jeszcze kilka lat temu. Rośnie też świadomość Polaków, którzy coraz rzadziej wierzą w „bajki” o tym, że kilkunastoletni turbodiesel sprowadzony z Niemiec przejechał mniej niż 200 tysięcy km.

Dziennikarze brytyjskiego tygodnika Autocar przetestowali 10-letniego Forda Mondeo w bogato wyposażonej wersji Ghia X z benzynowym silnikiem 2.3 o mocy 160 KM. Na liczniku tego auta widnieje już prawie pół miliona kilometrów przebiegu, a jego wnętrze wciąż wygląda prawie jak nowe. Pod względem stanu nadwozia i kondycji mechanicznej również nie ma się za bardzo do czego przyczepić.

Opisywany egzemplarz trafił do komisu, dlatego jego pełna historia nie jest znana (właściciel z pewnością mógłby opowiedzieć o aucie nieco więcej). Oryginalna książka serwisowa także wygląda skromnie – widnieje w niej zaledwie 9 pieczątek z ASO Forda. W ostatnich latach samochód musiał odwiedzać już tylko niezależne warsztaty.

Ford Mondeo Mk4

Pomimo braku w pełni udokumentowanej historii auto prezentuje się nadzwyczaj dobrze. Na wszystkich elementach nadwozia jest nadal oryginalny lakier, brak jakichkolwiek rys czy zadrapań. Z kolei środek prezentowanego Mondeo polski handlarz opisałby jako „stan gabinet”. Nie dość, że wnętrze nie nosi wyraźnych śladów zużycia, to jest także jakby luksusowo: znajdziemy tu skórzaną tapicerkę i okładziny z drewna orzechowego.

Ford Mondeo Mk4

Silnikowi i skrzyni również trudno coś zarzucić. Jednostka napędowa jest sucha, nie widać śladów wycieków i nie słychać żadnych niepokojących dźwięków. Automatyczna przekładnia sprawnie wbija kolejne biegi i bez wahania reaguje na kickdown. Podczas jazdy testowej redaktor tygodnika Autocar nie stwierdził żadnych luzów w zawieszeniu ani układzie kierowniczym. Wyposażenie auta (m.in. dwustrefowa klimatyzacja, czujniki parkowania, czujniki ciśnienia w oponach) także działa prawidłowo.

Ford Mondeo Mk4
160-konny silnik benzynowy o pojemności 2,3 litra w naszym kraju stanowi margines oferty.

Czy zatem należy bać się aut z wysokimi przebiegami? Jak udowadnia opisywane Mondeo – nie! Choć oczywiście musimy pamiętać, że sporo zależy od wyboru konkretnej wersji silnikowej i regularnego serwisu. Samochód z niewysilonym, wolnossącym motorem będzie z reguły bezpieczniejszym wyborem niż turbodiesel, który przy przebiegu zbliżającym się do pół miliona km może okazać się „skarbonką bez dna”.

Zobacz również:

Używany Ford Mondeo (2007-2014) – który silnik wybrać?

Źródło: Autocar

7 KOMENTARZE

  1. A wspomniany „redaktor” to jeździł tym samochodem godzinę ?dzień ? tydzień? że stwierdził że samochód „igła” brać, kupować? takie egzemplarze są najczęściej łatane pod sprzedaż i działają bez zarzutu od miesiąca do roku a potem to już tylko szrot. Jak na tę chwilę to nadal jestem zdania że samochody w Polsce i europie się sprzedaje jak już się sypią. Jak jeździ to poco sprzedawać takie jest założenie. Oczywiście zdarzyć się może, że się trafi jeden na milion w pełni sprawny samochód z którego będziemy się cieszyć przez lata, ale nie brał bym tego artykułu za zasadę i kierował bym się nim przy zakupie auta. Widać że pan redaktor bardzo się przyłożył do pisania artykułu, znalazł jedno auto z dużym przebiegiem które odpaliło.

  2. Popieram przedmowce Erchon.
    Aktualnie robię remont blacharski + wymiana wszystkich płynów + hamulce przód z regeneracja zacisków włącznie. Auto ma 17 lat. I posłuży jeszcze co najmniej 10.
    Pozdro.

  3. spoko ja jeździłem 21-letnią Toyotą Celicą z przebiegiem 360tyś i robiłem tylko lewe łożysko.
    Aktualnie Mondeo mk4 z przebiegiem 195tyś. W rodzinie i w śród znajomych mamy 7 fordów z czego 5 to mondeo od 99r. do 2018r i wszystkie cierpiały przynajmniej raz na maglownicę. Biorąc to pod uwagę zastanawiałem się czy faktycznie Pan redaktor przyłożył się do sprawdzenia samochodu. Przy takim przebiegu wymiana np.DPF-a +maglownica (oby nie z pompą wspomagania jak w moim przypadku) przewyższa kosz zakupu (nie mówię tu o zakupie używanych części z pod lady od pana Henia ani naprawy w autoryzowanym serwisie).
    podsumowując :
    nie ma tu nic do podsumowania 🙂 po prostu trzeba się liczyć z tym, jak kupujesz taki samochód to może ci starczyć na miesiąc a potem na żyletki.

  4. Sami „fachowcy” ze szrotami od niemca a ten płakał jak sprzedawał nad głupotą polaka. Mam mondeo mk4, 2008, kombi, 2,0 TDCI i 422 tyś przebiegu. Silnik nie bierze oleju,wymiana co 10-12 tyś. Orginalny wydech, depef w całości na miejscu. Jestem drugim właścicielem od 80 tyś przy zakupie /poflotowy/. Kombi które miało zrobione tylne zawieszenie kompleksowo po 350 tyś. Nie będę sciemniał że fordowski ideał, jakieś naprawy były -sprzęgło,tarcze klocki, końcówka drążka, „cukierki” tylnego zawieszenia.Swiece żarowe. Wtryski 360 tyś,alternator 290 tyś. Przy 420 tyś wymiana amortyzatorów przód. Lakier robiony /rysy, obcierka przez motocyklistę / normalka.Czy ludzie za granica to matoły którzy kupją auto po to aby je sprzedać po 160 tyś ? Eksploatują do końca ile się da i sprzedają polakowi bo ten licznik cofnie i znajdzie naiwnego na kupno. Myślę że moje 420 tyś przez 13 lat jest więcej warte niż 200 tyś przez ten sam okres z zagranicy. Moje nie ma ściemy. Wiesz co kupujesz za parę tysi a nie iluzję za kilkadziesiąt tysięcy. Podstawowa zasada – jak się dba tak się ma.

  5. Ja mam rodzynka 140km diesel z nalotem 490. Oczywiście troszkę powinienem teraz doinwestowac ale nie ma tragedii finansowej. Z ważniejszych działań: wyryski 380, sprzeglo 330 i juz czuc ze moglbym zmienić, dpf – problem przy 385 ostatecznie out, teraz koniecznie egr i turbo ( sa od nowosci) poza tym pierdoly eksploatacyjne ( tarcze, klocki, aku). Dodam, ze na klapie pojawila sie ruda. Raz rozkodowaly sie wtryski. Dziurka w chlodnicy, Kierownica wytarta, fotel kierowcy z lewej sie rozdarl, przyciski od cd 4 wytarte,
    Mialem mk3 w dieslu i po 340 sprzedalem bo byla makabra z wkladaniem kasy (2 x wtryski, sprzeglo, pompa itd.). Trwalosciowo do poprzedniego jest przepasc.

Pozostaw odpowiedź Robo Anuluj odpowiedź

Please enter your comment!
Please enter your name here