Seat Ateca – pierwsze testy i opinie – PRZEGLĄD PRASY

seat-ateca-2017-1600-04

Długo oczekiwany atak na klasę SUV w wykonaniu Seata zapowiada się na spory sukces tej marki. Opinie publikowana na łamach prasy sugerują solidny i dobrze zaprojektowany pojazd. Polskie magazyny podkreślają także atrakcyjną cenę nowego Seata, konkurencyjną w segmencie kompaktowych SUVów.

 

OnetMoto: Pierwsza jazda Seatem Atecą

Ateca onetmoto

Michał Szymaczek z serwisu OnetMoto chwali Atecę za przestronne wnętrze i spory bagażnik. To ważne, zważywszy na kompaktowe rozmiary tego modelu.  Podoba mu się także wygląd deski rozdzielczej, wzorowany na Seacie Leonie. Ciekawostką jest system Jam Assist, wyręczający kierowcę podczas jazdy w korku.

Traffic Jam Assist to asystent jazdy w korku, który przyspiesza, hamuje i skręca. To połączenie aktywnego tempomatu z aktywnym asystentem pasa ruchu.

Według OnetMoto, optymalnym silnikiem do tego modelu wydaje się benzynowy 1.4 TSI o mocy 150 KM. Zapewnia wystarczające osiągi (przyspieszenie 0-100 km/h w 8.5 sek.) przy rozsądnym zużyciu paliwa.

Seat Ateca kazał na siebie długo czekać, ale trzeba mu przyznać, że kiedy już się pojawił, wszystko robi dobrze. W rozsądnie skalkulowanej cenie dostajemy kompaktowych rozmiarów, ładnie skrojone, bezpieczne (pięć gwiazdek Euro NCAP) i dobrze wyposażone auto z dużym bagażnikiem i obszernym wnętrzem. Charakter i prowadzenie Ateki przypadną do gustu tym, którzy lubią bardziej dynamiczną jazdę.

Źródło: OnetMoto

 

Auto Express: Seat Ateca 2.0 TDI

Seat ateca autoexpress

Nie jest zaskoczeniem, że Auto Express podczas pierwszych jazd Seatem zasiadł za kierownicą najmocniejszej wersji. Jednak, redakcja nie podejrzewa, że wersja 2.0 TDI o mocy 187 KM będzie najpopularniejsza. Zdaniem AE, najlepszym wyborem jest silnik 2.0 TDI, jednak nieco słabszy – o mocy 150 KM. Dostępne wersje 1.6 TDI mogą okazać się za słabe, natomiast benzynowe 1.4 TSI wydaje się dysponować zbyt małym momentem obrotowym. W podstawowej wersji Ateca oferowana jest z silnikiem 1.0 TSI.

Ateca w teście Auto Express otrzymała ocenę 5/5

O ile jakość głównych plastików na desce rozdzielczej jest wzorowa, o tyle te poukrywane na dole rażą taniością i łatwo się rysują. Pod tym względem Tiguan prezentuje się dużo lepiej.

Za:

Stylowy, świetnie się prowadzi, dostępna cena

 

Przeciw:

Niewiele wyboru w  podstawowym modelu, trochę twarde zawieszenie, tani plastik wewnątrz

Źródło: Auto Express

 

Auto Motor und Sport: Seat Ateca 1.4 TSI

Seat ateca amus

Prawdopodobnie najpopularniejszą wersję nadchodzącego modelu Seata przetestował niemiecki Auto Motor und Sport. Czy będzie do godny rywal dla Volkswagena Tiguana?

Wersja podstawowa, kosztująca około 20 000 Euro nie pozwala na wiele możliwości konfiguracji. Jeżeli chcemy dopasować auto do naszych indywidualnych potrzeb, musimy kupić wersję Xcellence z 18-calowymi felgami aluminiowymi,  klimatyzacją automatyczną, skórzaną kierownicą, tempomatem, sportowymi fotelami, światami  LED, czujnikiem deszczu i oświetlenia oraz pomocą  parkowania. Ze  150-konnym silnikiem benzynowym w ta wersja kosztuje już 27,600 euro.

Siedząc w Atece 1.4 TSI można poczuć się jak w VW Tiguan, na którym jest oparta.  SUV zapewnia wygodną pozycję dla kierowcy i mnóstwo systemów wspomagających.

 

Źródło: Auto Motor und Sport

 

WhatCar: Seat Ateca

Ateca whatcar

WhatCar zaczyna od przypomnienia, że pod powłokami Seata Ateca drzemie utytułowany SUV – Volkswagen Tiguan. I mimo, że Ateca nie ma tak bogatego wyposażenia jak Tiguan, nadal oferuje pokaźny bagażnik i dużo miejsca na tylnej kanapie.

Redakcja chwali też Atecę za prowadzenie, jedno z najlepszych pośród SUV-ów  tej klasie cenowej. Nie można go co prawda porównywać do takich aut jak chociażby dużo niższy Focus, ale nadal Ateca zaskakuje świetnym prowadzeniem.

Ważnym elementem decydującym o sukcesie lub porażce tego modelu Seata jest polityka cenowa. O ile auto pod tym względem nie może rywalizować z Ssangyongiem Korando, to jest sporo tańsze od BMW X1 i Volkswagena Tiguana. Cena porównywalna jest z Qashqaiem i Sportage.

Źródło: WhatCar