Czy zimą samochód więcej pali (2)

Praw fizyki nie da się oszukać – każdy samochód zużywa więcej paliwa w niekorzystnych, zimowych warunkach. Czy mimo wszystko da się ograniczyć spalanie podczas mroźnej aury?

Nie trzeba znać się na motoryzacji, by stwierdzić, że samochód zaczął więcej palić. Najłatwiej mają osoby przejeżdżające podobne odległości na każdym zbiorniku paliwa (np. regularnie jeżdżąc do pracy). Latem mieli zaplanowane tankowanie samochodu np. co miesiąc, podczas gdy wraz z nadejściem zimy trzeba zajechać na stację już po 3 tygodniach, i to przy pokonywaniu takich samych dziennych przebiegów. Uspokajamy – zwiększone spalanie nie wynika z usterki samochodu, a jest czymś naturalnym, gdy temperatura otoczenia spadnie poniżej zera.

Co zrobić, gdy w trasie skończy się paliwo?

Dlaczego auto zimą więcej pali?

Podwyższone zużycie paliwa w zimowych warunkach wynika ze zwiększonego zapotrzebowania na energię przeznaczoną do prawidłowej pracy jednostki napędowej. W przebywającym na mrozie silniku gęstnieją wszelkie smary i główny płyn eksploatacyjny, czyli olej. Silnik podczas rozruchu napotyka zatem większe opory i musi zwiększyć zasoby energetyczne, by bezproblemowo odpalić i pracować do momentu nabrania optymalnej temperatury. Taki proces niesie ze sobą zwyżkę spalania paliwa, a w dodatku zimą trwa on dłużej z uwagi na „dodatkowo wspomagany” system chłodzenia (poprzez mroźne powietrze). Tym samym następują większe straty emitowanego ciepła, narastające wraz ze wzrostem prędkości podczas jazdy autem z jeszcze zimnym silnikiem. Z czasem jednostka prędzej czy później (zależy od warunków i wielkości silnika) nabierze jednak temperatury i cały proces, wraz z zużyciem paliwa, powinien się ustabilizować.

Jak zmniejszyć spalanie auta? 12 skutecznych metod

Najbardziej „poszkodowani” na spalaniu będą zatem kierowcy praktykujący nagrzewanie silnika na postoju przez wyruszeniem w drogę. W takich okolicznościach na uzyskanie dogodnej temperatury trzeba czekać nawet kilkakrotnie dłużej niż gdybyśmy rozpoczęli jazdę bezpośrednio po uruchomieniu auta. Ponadto układy sterujące potrafią samoczynnie zwiększać o ok. kilkaset obroty silnika na postoju, w ten sposób pobudzając emisję energii potrzebnej nie tylko do funkcjonowania jednostki napędowej na mrozie, ale i zasilenia kluczowych odbiorników (np. radia, klimatyzacji).

Straty na paliwie wynikają także ze stylu jazdy, który zwykliśmy nabyć w zimowych realiach. Przeważnie objawia się wolniejszą jazdą, z tym że realizowaną na niższych biegach, a zatem przy podwyższonych obrotach silnika. Wtedy, samochód będzie więcej palił, niż gdybyśmy podróżowali przy zachowaniu optymalnych obrotów jednostki napędowej. Z drugiej strony, czasem warto przejechać kawałek na niższym biegu, by wspomóc pracę ładującego akumulator alternatora (zwłaszcza gdy użytkujemy auto na krótkich dystansach; pod warunkiem osiągnięcia wymaganej temperatury roboczej).

Czy zimą samochód więcej pali
Szereg czynników, na który kierowca ma mniejszy lub mniejszy wpływ, zimą skraca dystans „jednego zbiornika” nawet o kilkadziesiąt kilometrów.

Na wzrost spalania składają się również opony zimowe. Charakteryzują się bowiem zupełnie innym bieżnikiem niż ogumienie letnie, przeznaczonym do kontaktu z nawierzchnią o słabej przyczepności. Skutkiem ubocznym zwiększonego bezpieczeństwa pozostają wyraźne opory toczenia, występujące w oponach każdego producenta. Bez winy nie pozostaje nawet sama nawierzchnia. Poprzez ślizganie kół rosną straty w przebytej przez samochód drodze: jest ona mniejsza, niż by to wynikało z obrotów kół. Same błędy w technice jazdy wynikają nie tyle z braku umiejętności kierowcy, co ograniczonej mobilności ciała w nierozgrzanym wnętrzu.

Nasz test opon zimowych w rozmiarze 205/55 R16

Jak zmniejszyć spalanie w zimowych warunkach?

Pewnych rzeczy nie da się przeskoczyć, a na pewno nie ma co liczyć na osiąganie identycznych wyników spalania jak w porze letniej. By nie jeździć zbyt często na stację, nie traćmy czasu na rozgrzewanie silnika na postoju, a bezpośrednio po ruszeniu nie narażajmy go na dodatkowe obciążenia, np. poprzez włączenie ogrzewania „na maxa”. Z pewnością pomoże też wyłączenie klimatyzacji, choć i w tym przypadku nie ma co przesadzać, gdyż długotrwałe wyłączenie nie wyjdzie jej na dobre. Zimą w sposób szczególny przemyślmy sens każdego uruchomienia auta – jeśli musimy „podskoczyć” gdzieś bardzo blisko (do kilometra), dla zdrowia silnika lepiej ten dystans pokonać pieszo, a na zakupy udać się do dalszego sklepu. Dbajmy też o poziom ciśnienia w oponach zimowych: spadki zwiększają spalanie nawet w ogumieniu letnim.

Polecamy inne nasze zimowe poradniki:

Jak jeździć samochodem podczas zimy?

Najczęstsze zimowe problemy z samochodem

Garść przydatnych porad na zimową eksploatację

2 KOMENTARZE

  1. wszytko j.w lecz mało kto wie o tym w tym autor art. ze zimą drastycznie wzrasta opór powietrza,im zimniejsze tym bardziej gęste i tu jest kolosalna różnica w spalaniu.A im szybciej tym większy opór jak i spalanie.

  2. Z tym włączonym silnikiem na postoju to się nie zgodzę. Mam diesla 1.9JTD i zauważyłem że kiedy silnik pochodzi ze 2min. zanim odsnieżę auto to jest zagrzany dużo wcześniej niż po odpaleniu i od razu jazda. Mam podłączoną apkę która wyświetla dokladną temp. silnika i jeżeli poczekam na odpalonym do 2 min. to mam już 15-20st. a po kilku km jest 60st. Kiedy ruszam od razu to po kilku km jest dopiero 40kilka stopni.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here