Subaru Legacy (2020)

Zapraszamy na cotygodniowy przegląd wiadomości ze świata motoryzacji. Krótko i na temat – dla tych, którzy nie mają czasu na śledzenie branżowych mediów. W tym tygodniu: nowe Subaru Legacy, wyższe kary za brak OC, Nissan Micra z nowymi silnikami, nowe znaki drogowe, kierownica samochodu brudniejsza niż deska klozetowa, Lamborghini Urus z pakietem off-roadowym.

Nowe Subaru Legacy – nowe, ale znajome

Trwają targi motoryzacyjne w Chicago. Jedną z gwiazd tegorocznej edycji imprezy jest zupełnie nowe Subaru Legacy. Warto podkreślić, że „zupełnie nowe”, bo stylizacja karoserii jest łudząco podobna do poprzednika:

Subaru Legacy - rocznik 2019 vs 2018
Subaru Legacy – rocznik 2019 vs 2018

Pod karoserią kryje się jednak całkowicie nowy samochód, zbudowany na znacznie sztywniejszej platformie, o niższym położeniu środka ciężkości i wyższym poziomie pasywnego bezpieczeństwa. Istotną nowością jest też powrót do oferty turbodoładowanego silnika – poza wolnossącą jednostką 2.5 (182 KM/238 Nm) nabywcy będą mieli do wyboru wariant 2.4 turbo o mocy 260 KM i 375 Nm maksymalnego momentu obrotowego (co ciekawe, nazwany XT, na cześć dawnego modelu Subaru), standardowo łączony z bezstopniową przekładnią Lineartronic. Oczywiście obie konstrukcje to benzynowe boksery. Topowe Subaru Legacy XT przyspiesza od 0 do 96 km/h w 6,1 s.

Nową generację modelu wyróżnia też 11,6-calowy ekran dotykowy o pionowej orientacji pośrodku deski rozdzielczej, bardziej wyrafinowane wykończenie kabiny, skuteczniejsze wygłuszenie oraz więcej miejsca dla podróżujących.

Podobnie jak w przypadku poprzednika, nie ma co liczyć na wprowadzenie Legacy do europejskiej oferty Subaru – samochody klasy średniej są u nas w odwrocie, a firma woli zaspokajać duży popyt na swoje auta na innych rynkach (m.in. w USA).

I jeszcze o Subaru: rekord sprzedaży

W ub.r. Subaru wyprodukowało 1,02 mln samochodów, o 5% mniej niż w 2017 r. – to pierwszy spadek firmy od 7 lat. Wyhamował przede wszystkim rodzimy rynek japoński (148 tys. szt., -16%). Na największym rynku USA firma nie ma powodów do zmartwień – klienci odebrali tam 680 tys. aut (+5%). W Europie – niewielki wzrost (36,7 tys. szt., +4%).

SUV-y i crossovery w Europie nadal na fali

W 2018 roku cały segment modeli SUV/crossover zanotował na europejskim rynku wzrost rejestracji o 19%. Według statystyk firmy analitycznej Jato Dynamics europejscy klienci kupili łącznie około 5,4 mln nowych samochodów tego typu. Co za tym idzie, w ciągu roku wspomniany segment zwiększył swój udział w całym rynku motoryzacyjnym Starego Kontynentu z 29,2% do 34,6%.

Pozycję bestsellera wśród SUV-ów w Europie zajął Nissan Qashqai (233 000 egz.), za którym uplasowały się: Volkswagen Tiguan, Renault Captur oraz Peugeot 3008 (źródło: IBRM Samar).

Nissan Qashqai
Bestseller Nissana – Qashqai

Zakaz „kręcenia liczników” – reaktywacja?

Niebawem powinny zostać wznowione prace nad rządowym projektem ustawy wprowadzającej kary za fałszowanie wskazań przebiegu aut – donosi IBRM Samar na podstawie informacji uzyskanych od rzecznika resortu sprawiedliwości. Szeroko nagłaśniany w mediach projekt zakładał wprowadzenie surowych kar za fałszowanie wskazań liczników samochodowych (tzw. kręcenie liczników). W połowie grudnia w Sejmie zostały jednak wstrzymane prace legislacyjne nad nowelizacją Prawa o ruchu drogowym oraz ustawy Kodeks karny. Zdaniem przedstawicieli ministerstwa sprawiedliwości prace nad projektem powinny zostać jednak niebawem wznowione.

– Projekt wprowadzający penalizację zjawiska tzw. „kręcenia liczników” w pojazdach mechanicznych oraz wiele innych zmian prawnych mających na celu ograniczenie tego zjawiska jest niezwykle istotny społecznie – ocenia Związek Dealerów Samochodowych, który postuluje pilne wznowienie prac nad rządowym projektem.

Nie będzie BMW serii 9

Klaus Frölich, szef rozwoju BMW, w rozmowie z „Autocarem” podkreślił, że producent nie planuje budowy luksusowej serii 9. – Nie sądzę, żeby była potrzebna. W tym segmencie potrzeba trzech samochodów – modelu z rodziny X, limuzyny i emocjonalnego coupe. I wszystkie je mamy: X7, serię 7 oraz serię 8 – powiedział Frölich. I dodał: – Niektórzy rywale ograniczają już swoją ofertę w tym segmencie, ponieważ wolumeny są niskie.

Trudno się z nim nie zgodzić, przynajmniej w pierwszej części wypowiedzi: powyżej „siódemki” w koncernie BMW jest Rolls-Royce Ghost.

Prototyp nowej limuzyny BMW - Vision Future Luxury z 2014 r.
Prototyp limuzyny BMW przyszłości – Vision Future Luxury z 2014 r.

Kary za brak OC w 2019 roku

Wraz z nowym rokiem – i wzrostem pensji minimalnej – wzrastają kary za brak obowiązkowej polisy OC. Jeśli właściciel auta osobowego nie utrzymał ciągłości polisy przez okres do 3 dni, zapłaci 900 zł kary, a przez okres 4-14 dni – 2250 zł. W przypadku braku ciągłości ubezpieczenia przez ponad 14 dni kara dla posiadaczy samochodów osobowych wynosi 4500 zł.

Przy okazji warto wspomnieć, że z roku na rok Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny wystawia coraz większą liczbę wezwań do zapłaty kary za brak ubezpieczenia. W 2013 roku było to niespełna 50 tys. kar, a w 2017 r. – już prawie 80 tys.

I jeszcze jedna informacja: Na tle standardów panujących w Europie Zachodniej kary w Polsce za brak OC nie są wygórowane. W niektórych krajach, np. Niemczech, Francji, Belgii czy we Włoszech, posiadaczowi grozi konfiskata nieubezpieczonego pojazdu, a w Luksemburgu – grzywna do 10 tys. euro i kara pozbawienia wolności.

Nissan Micra z nowymi silnikami

Nissan poszerza gamę jednostek napędowych dostępnych w miejskiej Micrze. Nabywcy mają teraz do wyboru nowy benzynowy silnik 1.0 IG-T (R3 turbo) o mocy 100 KM, łączony z 5-biegową przekładnią manualną lub bezstopniową skrzynią Xtronic. Zastępuje on montowany dotąd motor 0.9 R3 turbo o mocy 90 KM – ma być od niego oszczędniejszy. Druga nowość to jednostka 1.0 DIG-T (R3 turbo) o mocy 117 KM, współpracująca z 6-stopniową przekładnią manualną. Występuje ona w zestawieniu ze zmodyfikowanym i obniżonym zawieszeniem oraz bardziej bezpośrednim układem kierowniczym. Nissan podkreśla, że nie jest to wzmocniona wersja 100-konnego silnika, ale zupełnie inna konstrukcja, zbudowana w ramach sojuszu Renault-Nissan-Mitsubishi z koncernem Daimler, wraz z 1,3-litrowym motorem benzynowym wprowadzonym niedawno do oferty Qashqaia.

Nissan Micra (2019)
Nissan Micra z najmocniejszym silnikiem otrzyma również zmodyfikowane zawieszenie.

Nowe znaki drogowe

Resort infrastruktury opracował nowe, bardziej czytelne znaki drogowe dot. odcinkowego pomiaru prędkości – podało Ministerstwo Infrastruktury. Obecnie stosowany znak D-51 służy zarówno do oznaczania punktowego pomiaru prędkości, jak i pomiaru odcinkowego. Oznakowanie pomiaru odcinkowego następuje przez umieszczenie tabliczki T-1a pod znakiem D-51, na której podawana jest długość odcinka pomiarowego, co nie stanowi wystarczającej informacji o obecności takiego pomiaru prędkości na drodze. Stąd potrzeba bardziej precyzyjnego poinformowania kierujących o odmiennym niż zazwyczaj sposobie wykonywania pomiaru – przekazano w komunikacie.

Nowe znaki drogowe: D-51a i D-51b.

Nowy znak D-51a (automatyczna kontrola średniej prędkości) będzie wskazywał początek fragmentu drogi objęty odcinkowym pomiarem prędkości, natomiast znak D-51b (koniec automatycznej kontroli średniej prędkości) – koniec tego odcinka. Ponadto na znaku D-51a umieszczana będzie miniatura znaku B-33, wskazująca dopuszczalną prędkość jazdy na odcinku objętym pomiarem.

Projekty nowelizacji rozporządzenia zostały skierowane do konsultacji publicznych oraz uzgodnień międzyresortowych. Nowe przepisy wejdą w życie po upływie 14 dni od ogłoszenia w dzienniku ustaw.

Kierownica samochodu brudniejsza od deski klozetowej w publicznej toalecie

A ściślej, czterokrotnie brudniejsza (!). Tak przynajmniej wynika z raportu, jaki opublikowała amerykańska firma „CarRenatals”, specjalizująca się w wynajmie pojazdów. Opracowanie powstało w oparciu o dane Amerykańskiego Centrum Informacji Biologicznej. Naukowcy postanowili sprawdzić czystość aut, posiłkując się skalą CFU oznaczającą liczbę jednostek bakterii na centymetr kwadratowy. Okazało się, że deska klozetowa toalety publicznej to średnio 172 CFU. Dla porównania, kierownica przeciętnego samochodu – aż 629 CFU! Zdaniem badaczy kierownica jest średnio aż sześciokrotnie brudniejsza niż ekran dotykowy statystycznego smartfona. To m.in. pokłosie faktu, że wielu użytkowników nie czyści regularnie swoich aut, a jednocześnie regularnie spożywa w nich posiłki.

Co ciekawe, potężnym siedliskiem zagrażających zdrowiu bakterii okazały się również… pistolety do tankowania. Gdy następnym razem odwiedzicie stację paliw, radzimy skorzystać z foliowych rękawiczek przy dystrybutorach. Wg amerykańskich naukowców na rękojeści pistoletu bytuje – uwaga – 1835 razy więcej bakterii niż na przyciskach w publicznej windzie (źródło: motoryzacja.interia.pl).

Lamborghini Urus z pakietem off-roadowym

Nie, nie, to nie żart – Lamborghini wprowadziło do oferty Urusa pakiet Off-Road, obejmujący m.in. stalowe listwy ochronne zderzaków i możliwość zwiększenia prześwitu o dodatkowe 3,5 cm (do 24,8 cm). Efekt: Kąt natarcia wzrasta z 20,3 do 27,9 st., a zjazdu – z 26,8 do 28,3 st. Kierowca zyskuje też do wyboru niedostępne wcześniej tryby jazdy: Terra, Sabbia oraz Neve, przeznaczone do poruszania się po trawie, błocie, piachu oraz śniegu. Ponadto nabywcy Urusa mogą skusić się na relingi dachowe, ułatwiające przewożenie np. sprzętu sportowego.

Poszerzenie gamy dodatków dla Urusa zbiega się z informacją o ograniczeniu produkcji Lamborghini – celowym ograniczeniu. Dyrektor generalny włoskiej marki Stefano Domenicali zadeklarował, że w 2020 roku ograniczy ona produkcję do 8000 sztuk, z czego połowa będzie zarezerwowana dla Urusa, 1/3 dla Huracana i 1/6 dla Aventadora. Cel: zachowanie odpowiedniej ekskluzywności samochodów Lamborghini w oczach klientów. 8000 to jednak „bezpieczny” wolumen – w 2018 r. włoski producent sprzedał 5750 aut.

Rolls-Royce: wszyscy klienci personalizują swoje Cullinany

Kolejne wieści ze świata bardzo bogatych ludzi. Szef Rolls-Royce’a Torsten Muller-Otvos (fot.) powiedział Bloombergowi, że ponad 90% egzemplarzy sprzedanych w 2018 r. zostało spersonalizowanych – co oznacza, że otrzymały dodatki spoza standardowej oferty (tzw. bespoke). Na przykład inkrustacje z egzotycznego drewna albo pozłacaną figurkę Spirit of Ecstasy (cena tej drugiej w USA wynosi 17 tys. dol., czyli blisko 65 tys. zł). Statystycznie, w 2018 r. niestandardowe opcje zwiększały cenę każdego Rolls-Royce’a o 40%. A ich wysoka „popularność” sprawia, że do działu personalizacji trzeba było zatrudnić 100 dodatkowych pracowników (łącznie siła robocza producenta liczy obecnie ok. 1900 osób).

Rolls-Royce Cullinan
Torsten Muller-Otvos oraz Rolls-Royce Cullinan.

Ogółem Rolls-Royce dostarczył w 2018 r. rekordową liczbę 4107 samochodów. Średnia cena zbytu pojedynczego egzemplarza wraz z opcjami na największym rynku producenta – USA – wynosiła około 400 tys. dolarów (ok. 1,52 mln zł).

Volkswagen T-Roc R „szlifowany” na Nurburgringu

Volkswagen zapowiada najmocniejszego T-Roca – zapewne napędzanego jednostką z Golfa R, czyli 2-litrowym benzynowym silnikiem turbo o mocy 300-310 KM i 400 Nm maksymalnego momentu obrotowego. Niewielki SUV powinien bez problemu rozpędzać się od 0 do 100 km/h w zaledwie około 5 s. Auto ma zadebiutować podczas targów motoryzacyjnych w Genewie. Na razie producent pochwalił się klipem relacjonującym testy prototypu T-Roca R na kultowym torze Nurburgring:

Nowy Opel Corsa z matrycowymi reflektorami LED

Opel opublikował pierwszy zwiastun nowej Corsy. Model otrzyma matrycowe reflektory IntelliLux LED, znane m.in. z Astry i Insigni. Do jego budowy posłużą komponenty z półek koncernu PSA (Peugeot-Citroen) – w tym platforma CMP, na której powstanie też m.in. kolejna generacja Peugeota 208. Debiut: jeszcze w tym roku. A w 2020 r. do oferty nowej Corsy ma dołączyć wersja z napędem elektrycznym.

Opel Corsa (2020)
Opel Corsa (2020) – zapowiedź

Jaguar Land Rover z rekordową stratą

Z powodu odpisania wartości inwestycji w Chinach koncern Jaguar Land Rover miał rekordową kwartalną stratę w czwartym kwartale 2018 roku – 3,4 mld funtów. Na odpis przypadało 3,1 mld funtów, a bez uwzględniania wydarzeń jednorazowych strata wyniosła 274 mln funtów. Prawdopodobnie zabieg ten pozwoli jednak firmie wykazywać zyski w przyszłości. Sprzedaż spadła w tym czasie o 6,4%, do 144,6 tys. aut.

Jaguar F-Pace oraz Land Rover Discovery
Jaguar F-Pace oraz Land Rover Discovery

Przypominamy, że Jaguar Land Rover boryka się ostatnio ze spadkami sprzedaży spowodowanymi m.in. spowolnieniem w Chinach oraz topniejącą popularnością diesli. Koncern planuje przeprowadzenie szeroko zakrojonej restrukturyzacji (o czym w poprzednich Motoprzeglądach).

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here