Używana opona zimowa latem - otwierające01 (2)

Część polskich kierowców jeździ na jednych oponach przez cały rok albo „dojeżdża” zużyty komplet w okresie pory roku, do której ogumienie nie jest przystosowane. Takie oszczędzanie to niemal igranie z własnym zdrowiem, a nawet życiem.

Wystarczy przejść się po dowolnym parkingu, by zobaczyć, że w miesiącach letnich wiele samochodów (nawet 30%) porusza się na oponach zimowych. Niektórym kierowcom nie chce się tracić czasu i pieniędzy na wymianę ogumienia i traktują jeden komplet opon letnich/zimowych jako całoroczny. Inną praktyką jest „dojeżdżanie” zużytego ogumienia, by odłożyć w czasie konieczność zakupu nowego kompletu. Kierowcy nawet nie zdają sobie sprawy, na jakie ryzyko narażają siebie i pasażerów, użytkując stare opony o nieadekwatnej porze roku. Poniższy test, miejmy nadzieje, rozwieje wszelkie wątpliwości.

Polecamy lekturę testów opon w rozmiarze 205/55 R16:

Porównano w nim dwie opony podczas letnich temperatur: nową, letnią Dębicę Presto HP (bieżnik 8,2 mm) z używanym, zimowym Nokianem WR D3. Opona została wyprodukowana w 2014 roku i miała jeszcze 4,5-4,7 mm równo startego bieżnika. Poza niewielkimi ubytkami nie stwierdzono w niej większych skaz ani śladów wyząbkowania, niemniej rozsądny kierowca na pewno nie założyłby jej na następną zimę. Jak wobec tego używana „zimówka” sprawuje się latem? Oto odpowiedź.

opona-zimowa-latem-informacje

Próby na suchym asfalcie

Gdy jest sucho, 4-letni Nokian osiąga gorsze, ale jeszcze akceptowalne wyniki standardowych pomiarów przeprowadzanych na testach opon. Rozpędzone ze 100 km/h auto na używanej „zimówce” wyhamowało 3,6 metra dalej niż odpowiednik z nowym ogumieniem letnim. Akceptowalny poziom bezpieczeństwa stwierdzono także po przejechaniu obydwoma kompletami po suchym torze. Stara opona letnia jest za to sporo głośniejsza i przenosi do wnętrza samochodu więcej wibracji.

opona-zimowa-latem-pomiary-na-suchym

Stara opona zimowa wydziela więcej hałasu od nowej letniej i gorzej tłumi od niej drogowe nierówności.
Próby na mokrym asfalcie

Padający deszcz obnaża wszelkie wady starych opon użytkowanych podczas złej pory roku. Samochód z założonymi Nokianami wyhamował ponad 20 metrów dalej niż auto na nowych Dębicach – to więcej niż długość TIR-a! Niepokojąco przedstawiają się dane aquaplaningu, zwłaszcza poprzecznego: używana „zimówka” straciła przyczepność w zakręcie już przy 78 km/h, a nowa opona letnia pozwoliła rozpędzić się jeszcze o 20 km/h. W zmaganiach na torze Dębica nie dała szans staremu Nokianowi: wyprzedziła go o blisko 10 sekund. Dla porównania: różnice pomiędzy oponami tych samych klasy kształtują się w granicach 2-3 sekund.

opona-zimowa-latem-pomiary-na-mokrym

Używana opona zimowa latem 01
Jadący 100 km/h samochód z używanymi „zimówkami” na mokrym asfalcie zatrzyma się po przejechaniu aż 76 m od wciśnięcia pedału hamulca – to o 20,5 m dalej niż rezultat nowej opony letniej!

Lepiej nie ryzykować

Wyniki drogi hamowania powinny dać do myślenia. Jazda na starej „zimówce” latem podczas deszczowych dni jest zwyczajnie niebezpieczna. Używana opona nie zapewnia należytej przyczepności, a przy tym negatywnie wpływa na komfort jazdy. Zastanówmy się dwa razy, zanim zdecydujemy się zaoszczędzić w taki sposób.

 

Oceny czytelników
[Głosów: 10 Średnia: 3.7]

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here