Były prezenter Top Gear od prawie roku jeździ Teslą Model S. Sprawdź, co James May uważa o tym samochodzie.

W listopadzie ubiegłego roku James May stał się właścicielem Tesli Model S w wersji 100D Long Range, a kilka tygodni później pochwalił się zakupem Toyoty Mirai. Po miesiącu podzielił się wrażeniami z eksploatacji obydwu aut.

Prowadzący The Grand Tour stwierdził wówczas, że z zewnątrz Model S wygląda dość zwyczajnie i nie wyróżnia się na tle innych samochodów. Za to wnętrze to zupełnie inna bajka – jest minimalistyczne i prezentuje się bardzo nowocześnie. James May był również oczarowany osiągami Tesli, ale znacznie mniej podobało mu się to, ile czasu potrzeba na „nabicie” baterii do pełna. Zauważył jednak, że ładowanie „elektryka” jest przynajmniej znacznie tańsze od tankowania wodoru.

Teraz, po prawie roku od zakupu, były prezenter Top Gear przygotował kolejny filmik, na którym opowiada o tym, co mu przeszkadza w Tesli Model S. Niektóre poruszone przez Maya kwestie mogą zwiastować poważne problemy w przyszłości. Przekonajcie się sami o czym mowa i obejrzyjcie poniższe nagranie:

Zobacz również:

Tesla Model S (2020) – polski cennik

Oceny czytelników
[Głosów: 4 Średnia: 4.3]

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here