UżywaneOcynkowane auto za 10 tys. zł. Kupisz i masz spokój z korozją!

Ocynkowane auto za 10 tys. zł. Kupisz i masz spokój z korozją!

Korozja nadwozia to największy problem zwłaszcza w tanim aucie. Warto więc poszukać modelu, którego nadwozie jest ocynkowane, a przez to odporne na rdzę.

Jedną z głównych przyczyn złomowania starszych aut jest rozległa korozja nadwozia, która uniemożliwia zaliczenie badania technicznego ze względu na uszkodzenia mające bezpośredni wpływ na bezpieczeństwo. Koszt rzetelnie przeprowadzonej naprawy progów, podłużnic czy punktów mocowania zawieszenia to przynajmniej kilka tysięcy złotych. Zdarza się, że rzetelnie wykonana, kompleksowa naprawa musiałaby pochłonąć kilkanaście, a nawet kilkadziesiąt tysięcy złotych. Stąd tak ważny jest stan nadwozia. Używany silnik czy skrzynia biegów wraz z wymianą to w popularnym modelu wydatek najwyżej kilku tysięcy złotych (a często 2-3 tys. zł). Wszystko inne też da się relatywnie tanio naprawić lub zastąpić używanymi częściami.

Aby zminimalizować ryzyko wystąpienia rozległych ognisk korozji, warto szukać samochodów z ocynkowaną karoserią. Rozwój korozji jest hamowany nie tylko przez samo cynkowanie, ale również liczbę warstw, które muszą zostać naruszone, by rdza mogła zacząć trawić blachę – są to lakier bezbarwny i bazowy, podkładu oraz ocynk. Warto wiedzieć, że istnieją różne metody cynkowania – w tym jednostronne i „na zimno”. Z punktu widzenia trwałości zabezpieczenia antykorozyjnego najlepsze jest tzw. cynkowanie ogniowe. W tym procesie nadwozie jest zatapiane w wannach z cynkiem, który pokrywa blachy z obu stron i wlewa się w każdy otwór nadwozia.

Wbrew pozorom zabezpieczanie cynkiem nie jest oczywiste. Zwykle nie jest praktykowane przez azjatyckie marki, a lepsze i gorsze chwile w tym temacie miały europejskie koncerny. A szkoda, bo cynkowanie zabezpiecza nadwozie i jego niewidoczne czy trudne do konserwacji zakamarki przed niszczącym działaniem soli drogowej i wody.

Modelom z ocynkowanymi karoseriami również zdarzają się problemy z rdzą. Powodów jest kilka. Pierwszy to wady fabryczne – nierówno naniesiona czy zbyt cienka powłoka. Znacznie częstszym scenariuszem są ogniska korozji wywołane naruszeniem warstwy ocynku – np. przez ocierające o siebie elementy (np. klapy bagażnika o nadwozie, lusterek o drzwi, elementów dekoracyjnych o nadwozie itd.), uszkodzenia mechaniczne (np. głębokie zarysowania i mocne uderzenia kamieniami) czy naprawy powypadkowe – zgrzewanie narusza ocynk, a tanie zamienniki części nadwoziowych nie są cynkowane.

Uwaga! Nawet jeżeli auto ma ocynkowane nadwozie, nie oznacza to, że ocynkowane są również ramy pomocnicze przedniego i tylnego zawieszenia czy belki skrętne. Koniecznie trzeba sprawdzić ich stan, bo w aucie mającym 15 czy 20 lat mogą być mocno naruszone przez korozję. Wymiana zwykle nie jest prosta i tania – zwłaszcza, gdy rdza naruszyła też śruby mocujące ramy pomocnicze do nadwozia.

Poniżej prezentujemy popularne modele z ocynkowanymi nadwoziami, które są tanie w ewentualnych naprawach i do kupienia w budżecie ok. 10 tys. zł

Audi A3 I (1996-2003)

Audi A3 8L przódJednym z wyróżników marki Audi są ocynkowane i bardzo odporne na korozję nadwozia. Wystarczy tu wspomnieć choćby o wzorcowym w tym zakresie modelu 80. Kto jednak szuka świeższego i bardziej doposażonego auta, które lepiej zda egzamin podczas codziennej jazdy, może rozejrzeć się za pierwszą odsłoną A3. Warto skupić się na benzynowych wersjach, bo diesle bywają dosłownie zajeżdżone. Kto decyduje się na 1.9 TDI, powinien raczej szukać starszego wariantu (90/110 KM) z pompą wtryskową, a nie pompowtryskiwaczami. A3 ma świetnie wykończone wnętrze. Napęd quattro, realizowany przez sprzęgło Haldex, jeżeli miał wymieniany olej, nie powinien sprawiać problemów.

Fiat Panda II (2003-2012)

Fiat Panda z LPG

Mały model Fiata wciąż broni się funkcjonalnością, jaką uzyskano dzięki pudełkowatej bryle nadwozia i obecności drugiej pary drzwi z tyłu (w chwili debiutu auta w segmencie A nie było to wciąż oczywiste). Benzynowe silniki bardzo dobrze współpracują z instalacjami LPG. Mimo upływu lat nadwozie wciąż dobrze opiera się korozji, aczkolwiek kierowcy zgłaszają rdzawe ogniska np. w miejscach zgrzewania blach czy na krawędziach elementów. Po ewentualnym zakupie samochodu warto więc je dokładnie obejrzeć i w razie potrzeby zakonserwować.

Fiat Grande Punto (2005-2009)

FIAT Grande Punto 1.4T-Jet 120KM 5MT SB99941 04-2008Miejskie auto z Włoch wciąż nie zestarzało się wizualnie – zadbane i atrakcyjnie skonfigurowane egzemplarze na tle rówieśników prezentują się atrakcyjnie. Mocną stroną Grande Punto są pancerne silniki benzynowe, które tolerują zasilanie LPG, a także bardzo udane i trwałe diesle 1.9 Multijet. Słabe punkty modelu to wspomaganie kierownicy czy podatna na pękanie obudowa alternatora. Wszelkie problemy z Grande Punto są dobrze znane mechanikom. Ewentualne naprawy ułatwia baza zamienników, używanych części oraz warsztatów potrafiących dokonać ewentualnych regeneracji elementów.

Opel Astra G (1998-2009)

Uzywany Opel Astra II

Druga odsłona Astry jest jednym z najlepszych samochodów dla oszczędnych – można ją tanio kupić, dzięki masie zamienników i używanych części – niedrogo serwisować, wyposażyć benzynowy silnik w instalację LPG, a do tego nie martwić się o korozję. Ale uwaga! Astra II była ocynkowana, ale w całości tylko do rocznika modelowego 2001. Od połowy 2001 roku w celu zmniejszenia kosztów i uproszczenia produkcji zdecydowano się na częściowe cynkowanie nadwozia. W przypadku Astry II reguła „im nowsza, tym lepsza” nie sprawdza się więc w praktyce.

Opel Zafira A (1999-2005)

Opel Zafira - przódModa na minivany przemija, co otwiera drogę do zakupu nieźle utrzymanej Zafiry za rozsądne pieniądze. Wyróżnikiem 4,32-metrowego auta jest siedmioosobowa kabina z dopracowanym systemem aranżacji Flex7 – w opracowaniu systemu składanych foteli Opla wspierali inżynierowie Porsche. Diesle w Zafirze nie będą najlepszym wyborem. Polecamy benzynowe silniki 1.6 lub 1.8, które można z powodzeniem wyposażyć w instalację LPG (w przypadku najnowszego 1.8 z rodziny Z18XE dodatkowe koszty generuje szklankowa regulacja luzów zaworowych).

Renault Laguna I (1994-2001)

Renault Laguna z LPGKto szuka przestronnego, nieźle wyposażonego, niedrogiego, ale prostego mechanicznie samochodu z trwałym silnikiem benzynowym, powinien rozejrzeć się za pierwszą odsłoną Laguny. Ceny ofertowe nie są wysokie, bo starsze Renault nie cieszą się zbyt dobrymi opiniami. Co istotne – ocynkowane (poza dachem) nadwozie jest odporne na korozję, a ewentualne ogniska to wypadkowa wieku, zaniedbań i uszkodzeń eksploatacyjnych i niefachowych napraw. Laguna jest dobrze zaopatrzona w części, a z naprawami poradzi sobie każdy warsztat.

Skoda Fabia I (1999-2008)

Skoda Fabia z LPGModel mechanicznie spokrewniony z Seatem Ibizą i Volkswagenem Polo broni się ogromną popularnością na rynku wtórnym, która ułatwia znalezienie ciekawego egzemplarza, a także paletą trzech wersji nadwoziowych – poza hatchbackiem dostępne jest praktyczne kombi oraz mało urodziwy, ale często znajdujący się w dobrym stanie sedan, który zwykle był użytkowanych przez nieco starszych i nieprzepadających za dynamiczną jazdą kierowców. Z szerokiej palety silników polecamy benzynowe 1.4 16V w dowolnym wariancie mocy. Diesle, zwłaszcza 1.9 TDI, są bardzo solidne, ale mogą być już mocno zużyte. Warto zwrócić uwagę na działanie wspomagania kierownicy, które jest jednym ze słabszych elementów Fabii.

Skoda Octavia I (1996-2010)

Skoda Octavia I - przód

Czeski kompakt wciąż jest jednym z najpopularniejszych aut na polskich drogach. Łatwo o znalezienie egzemplarza z krajowego salonu z udokumentowaną historią. Octavia I bazuje na Golfie IV, co oznacza świetne zaopatrzenie w zamienniki, bogatą paletę silników i relatywnie prostą budowę. Mankamentem jest krótki rozstaw osi, który przekłada się na małą ilość na na nogi dla pasażerów drugiego rzędu siedzeń. Szkoda, bo zarówno liftback, jak i combi mają ogromne bagażniki, więc nieco bardziej przestronna z tyłu Octavia byłaby idealnym autem rodzinnym.

Volkswagen Golf IV (1997-2006)

Volkswagen Golf IVPrzebój rynku wtórnego, który powoli zaczyna schodzić ze sceny. Kto znajdzie jednak zadbanego Golfa i zdecyduje się na zakup, nie będzie żałował. To dobrze wykonany i przyjemny w prowadzeniu kompakt z wieloma pancernymi silnikami. Karoseria Golfa IV została w całości ocynkowana. Wyjątkiem są przednie błotniki. Na szczęście ich ewentualna wymiana nie będzie trudna, bo są to elementy przykręcane, a nie zgrzewane z resztą karoserii. Jednym z większych mankamentów Golfa IV jest ograniczona ilość miejsca w drugim rzędzie.

Volvo 850/S70/V70 (1991-2000)

Volvo 850

Szwedzkie samochody słyną z bardzo dobrego zabezpieczenia antykorozyjnego. Jeżeli dysponujemy ograniczonym budżetem, warto zainteresować się modelem 850, który po modernizacji z 1996 r. zaczął być oferowany pod nazwami S70 (sedan) oraz V70 (kombi). Charakterystyczne, pudełkowate nadwozie oraz wyłącznie 5-cylindrowe silniki sprawiają, że auto wyróżnia się z tłumu i nie bez przyczyny staje się coraz bardziej poszukiwanym youngtimerem. Na celowniku miłośników starszych aut są zwłaszcza mocniejsze egzemplarze. Słabsze nie zapewniają aż takich emocji w prowadzeniu, co rekompensują wysoką trwałością.

Nie przegap najnowszych artykułów! Obserwuj Wybór Kierowców na FACEBOOKU

4 KOMENTARZE

  1. Jak zawsze bardzo porzadny tekst ale mnie nasuwa sie jednak taki komentar.
    Jesli ktos jezdzi czym takim,to znaczy ze po prostu jest nieudacznikiem i niczego nie osiagnal.Owszem,zdarzaja sie sknery albo tacym,ktorym wszystko jedno ale to rzadkosc.
    Auto swiadczy o statusie spolecznym itylko moge sobie wyobrazic ,co czuje wlasciciel takiego starego trupa,stojac obok nowego Mercedesa ,Audi anawet Mazdy.
    Lepiej juz wogole nie meic auta a w razie potrzeby wziac z wypozyczalni

    • Dla niektórych to tylko urządzenie i nie podnieca ich czy to jest top model czy staroć bo ma ich tylko wozić. Ale jak się musisz dowartościować tym co posiadasz to żal mi Cię…

    • Można też spojrzeć na to inaczej – jeżdżę starym bo potrafię go sam naprawić łącznie z naprawą główną silnika – inni tego nie potrafią lub oddanie do mechanika się nie opłaca dlatego są zmuszeni do wydania pieniędzy często, których nie mają.
      Uważam, że to ja jestem bardziej ogarnięty od ludzi którzy mają auto za np 30 tyś z niedomagającym dieslem i problemami co tu dalej zrobić.

    • Chyba nie wiesz ze jest coś takiego jak rzeczy ważniejsze. Ja mam Golf IV z 2002, ale od pół roku czaje sie na rower grawitacyjny. I w końcu kupiłem, jest, Czarny NS Bike Define Enduro, w „dobrej cenie” za 9959zł. Rodzina tez mi coś wspominała ze mógłbym kupić za to auto. Przecież autem na będę latał po Sudedach i nawalał singletracki i trasy enduro. To ma tylko jeździć od punktu A do punktu B i przechodzić przeglądy co roku. Czego nie rozumiesz?

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

NEWSY
Polecane
Wybór redakcji