Stoliki za 10 tys. zł, panoramiczny dach za 27 tys. zł czy lakier za blisko 42 tys. zł – producenci samochodów wręcz prześcigają się w wymyślaniu kolejnych udogodnień, ale nie chodzi tylko o komfort i bezpieczeństwo. Dodatkowe, opcjonalne wyposażenie to dla nich doskonałe źródło zarobku.

Kiedyś wszystko było łatwiejsze. Wybór programów telewizyjnych ograniczał się raptem do kilku, na półkach sklepowych dominował ocet, a przy zakupie nowego samochodu wybierało się z tego, co stało na placu. Oczywiście po uprzednim sprawdzeniu, czy drzwi się domykają, gałka zmiany biegów nie pozostaje w dłoni, a silnik „pali” na wszystkich garach.

Ale to już przeszłość. Dzisiaj możemy przebierać w bogactwie kanałów telewizyjnych, produktów i samochodów. W silnikach, wersjach wyposażeniowych oraz wśród mnóstwa opcji. Tyle że porównując cenniki i konfiguratory poszczególnych producentów, można natknąć się na ogromne rozbieżności dotyczące cen podobnych elementów oraz na dodatki w naprawdę absurdalnych cenach.

Poniżej przygotowaliśmy zestawienie horrendalnie drogich opcji wyposażenia. Nie uwzględniliśmy w nim marek pokroju Bentleya, Ferrari, Rolls-Royce’a czy Lamborghini, a więc skierowanych do ludzi, dla których cena ma zdecydowanie mniejsze znaczenie niż możliwość wyróżniania się. Oczywiście, poniżej dominują producenci premium w postaci Audi, BMW i Mercedesa. Ale trafiają się też bardziej „zwyczajne” marki.

Przesunięcie ograniczenia prędkości w Audi RS 5: 8640 zł

Żyjemy w świecie zdominowanym przez elektronikę. Praktycznie każdy z nas nosi smartfon, który zlicza dzienne kroki, zapewnia dostęp do internetu czy pozwala na realizowanie płatności zbliżeniowych. Wystarczy wgrać odpowiednie aplikacje, aby jego możliwości wyraźnie wzrosły. Co ważne, zazwyczaj nie kosztuje to nic. W przypadku samochodów już tak różowo nie jest. Np. Audi RS 5 w cenie 414 900 zł standardowo osiąga prędkość maksymalną ograniczoną elektronicznie do 250 km/h. Dla klientów pozostawiono jednak „furtkę” z możliwością przesunięcia jej do 280 km/h. Tyle że za 8640 zł. Za wgranie nowego oprogramowania przesuwającego ogranicznik prędkości o 30 km/h dalej. I nic więcej.

Audi RS 5 Coupe - przód
450-konne Audi RS 5 Coupe seryjnie ma ogranicznik prędkości ustawiony na 250 km/h. Do 100 km/h przyspiesza w 3,9 s.

Wirtualne zegary w Audi A3: 3260 zł, z których robi się… 11 090 zł

Kolejny przypadek Audi to coraz bardziej powszechne cyfrowe zegary. W cenniku kompaktowego modelu A3 widnieją one za 3260 zł – ale jest to tzw. opcja wiązana. Czyli jeśli chcesz mieć jedną rzecz w samochodzie, musisz od razu kupić inną: chcąc mieć ekran w miejscu zegarów w A3, należy od razu zamówić pakiet „technology” w cenie 7830 zł. Łącznie daje to kwotę 11 090 zł. Dla porównania „wirtualne” zegary w przypadku Skody Superb kosztują tylko 1300 zł.

22-calowe koła w Audi Q8: od 22 720 do 33 940 zł

Równie imponująco prezentują się ceny opcjonalnego wyposażenia w Audi Q8. 22-calowe koła, których jedyną zaletą jest okazały wygląd, to wydatek od 22 720 do 33 940 zł. Ta druga kwota to jednak czysta teoria, ponieważ wymaga dokupienia innych elementów. W rezultacie cena pakietu z topowymi kołami rośnie do 117 010 zł (w Volvo XC90 obręcze o tej wielkości można kupić już za 13 160 zł). Nie mniej ciekawie prezentuje się „promocyjny pakiet przeglądów serwisowych” w cenie… 16 790 zł. Jego zakup oznacza, że przez 3 lata (do 90 tys. km) właściciel auta nie zapłaci w serwisie za: wymianę filtrów, świec, płynów, piór wycieraczek, klocków hamulcowych oraz tarcz. Dla porównania – tu znów posłużymy się przykładem szwedzkiej marki – w przypadku XC90 umowa serwisowa na ten sam czas kosztuje 4182 zł w podstawowym zakresie i 8856 zł w rozszerzonym.

Pakiet S Line za 45 840 zł i lakier w cenie 58 790 zł

Do Q8 można dokupić oczywiście mnóstwo innych dodatków. Kolejny, który przykuwa uwagę, to pakiet „sportowy S Line” za 45 840 zł. W jego skład wchodzą m.in.: tapicerka z Alcantary, aluminiowe dekoracje, podparcie stopy ze stali nierdzewnej, zawieszenie pneumatyczne i fotele sportowe.

Niewiele tańszy jest tzw. „lakier specjalny” w Range Roverze – kosztuje 41 660 zł! Ale to nie wszystko, ponieważ można zamówić go w wersji satynowej, co zwiększa cenę do 58 790 zł

„Kompozycja Individual M Sport” za 98 918 zł

Kolejne abstrakcje cenowe? Tapicerka „BMW Individual Merino Black o pełnym zakresie” do BMW 730d w cenie 49 433 zł. W cenniku „siódemki” znalazła się jeszcze droższa pozycja w postaci „kompozycji Individual M Sport” za… 98 918 zł. Opcja ta „łączy elementy pakietu sportowego M z luksusowym wyposażeniem BMW Individual. Są to m.in. lakier, pełna tapicerka skórzana, podsufitka z Alcantary, jak również 20-calowe obręcze z lekkich stopów” – możemy przeczytać w konfiguratorze BMW. Dla porównania za 97 600 zł kupimy Mercedesa A 160.

„Ocena EURO-NCAP” za… 0 zł

A jeśli o Mercedesie mowa – konfigurator tej marki zawiera ciekawe „kwiatki”, jak np. „hak holwniczy z systemem ESP” (3926 zł) czy „pokrywa schowka w konsoli centralnej” za… 0 zł. Tyle samo „trzeba wydać” na: „zawieszenie tylnej osi torsion beam” oraz (hit!) „ocena EURO-NCAP” w przypadku modelu A 35 AMG.

U Volvo też występują interesujące przypadki. Np. „serviceintervall 20000 km” za 0 zł albo uprząż dla psa kosztującą 600 zł, uchwyt „na urządzenie iPad” w cenie 5400 zł lub „blokada antyalkoholowa, zestaw instalacyjny” za 2260 zł.

Lakierowane kratki nawiewu w Porsche Panamerze: 8264 zł

Obudowa pilota wykończona białą skórą to u Szwedów wydatek 930 zł. Dla porównania w Porsche Panamerze kluczyk lakierowany w kolorze nadwozia samochodu i ze skórzanym etui został wyceniony na 1899 zł. To i tak niewiele wobec innych opcji personalizacji Porsche. Lakierowane oznaczenie modelu kosztuje 1224 zł, ale jeśli lakier to „czarny połysk” – cena rośnie do 1348 zł. Polakierować w Panamerze można zresztą więcej: lakierowane kratki wlotów powietrza w zderzaku kosztują 4836 zł, a kratki nawiewów w kabinie – 8264 zł. Te ostatnie można jeszcze obić skórą (8750 zł), podobnie jak np. wewnętrzne nakładki progów (10 345 zł), w przypadku których Porsche oferuje też wykończenie włóknem węglowym i podświetlenie za… 5816 zł lub za 14 386 zł (w przypadku nakładek spersonalizowanych, z własnym napisem)

Nawet gaśnica do Panamery kosztuje aż 980 zł. To tylko o 120 zł mniej niż trzeba zapłacić za podstawowy lakier do Citroena C3. Dlaczego o nim piszemy? Ponieważ w cenniku to auto występuje od 41 350 zł, ale… po odhaczeniu go w konfiguratorze cena C3 zwiększa się od razu o cenę lakieru. Czyli jest nieco naciągana.

Ford Galaxy – zawieszenie adaptacyjne w cenie 14 200 zł 

U Forda największe wrażenie robi cena adaptacyjnego zawieszenia. O ile dla wybranych odmian Mondeo kosztuje ono 7200 lub 8200 zł, o tyle w Galaxy trzeba za nie zapłacić aż… 14 200 zł! Owszem, występuje w pakiecie z aktywnym tempomatem i układem Blind Spot, ale to i tak wygórowana kwota. Porównanie? „Pneumatyka” w Volvo XC90 w cenie 10 130 zł.

Równie „nieźle” prezentuje się opcja w postaci aktywnych zabezpieczeń drzwi w kompaktowym Focusie. Plastikowe, automatycznie wysuwane osłony krawędzi nie występują jako pojedynczy element, tylko w pakiecie „Parking”, którego ceny zamykają się w przedziale 1750-3250 zł. Żeby było ciekawiej, są one zróżnicowane w zależności od wersji i rodzaju przekładni. Największy wydatek stanowią w odmianach Titanium i ST-Line z silnikiem wysokoprężnym oraz automatem.

Ford Focus - ochrona krawędzi drzwi
Osłony krawędzi drzwi w Focusie można kupić tylko jako część pakietu. I to nietaniego.

Mercedes-Maybach – dach panoramiczny za 27 945 zł

Ford sporo żąda też za otwierany dach panoramiczny do Focusa – 6200 zł. Dla porównania, w Renault Megane na podobną opcję trzeba wydać 3500 zł, ale w Mercedesie-Maybachu – ośmiokrotnie więcej. Został on wyposażony wprawdzie w funkcję „Magic Sky Control”, czyli możliwość automatycznego przyciemniania. Mimo tego jego cena zwala z nóg – wynosi 27 945 zł.

Mercedes-Maybach - dach Magic Sky Control
Dach Magic Sky Control w Maybachu to wydatek aż 27 935 zł.

Dodatki do Maybacha generalnie korespondują z jego bazową ceną – wersja S 560 kosztuje 667 000 zł. I tak: składane stoliki w podłokietniku środkowym to wydatek 10 162 zł, a pakiet „designo” (podgrzewane i wentylowane fotele przednie, fotel pasażera z ustawieniem Chauffeur, podsufitka ze skóry nappa w kolorze czarnym designo, przedni fotel pasażera z czujnikiem obciążenia – wszystko to wykonane z najlepszych materiałów) – 120 672 zł. Co ciekawe, jeśli zechcesz w aucie mieć specjalne wykończenie m.in. konsoli środkowej i boczków drzwi za pomocą inkrustacji o nazwie „designo flowing lines”, musisz odhaczyć dodatkowo pakiet „Exclusive”, co powiększa cenę auta o 43 244 zł.

Koło dojazdowe nawet za 2175 zł, a pełnowymiarowe – za 4000 zł

Interesująca przedstawia się też polityka różnych firm dotycząca tych samych elementów. I tak: koło dojazdowe w Oplu Astrze i Fordzie Fieście kosztuje, odpowiednio, 400 i 250 zł. W przypadku Skody Superb trzeba wydać 1100 zł, a w miejskiej Maździe 2 – od 2105 do 2175 zł. W Range Roverze dojazdówka jest darmowa, ale pełnowymiarowe koło kosztuje już 4000 zł.

Ogromne różnice w cenach tych samych elementów wyposażenia

Dostęp bezkluczykowy? Proszę bardzo: w Mercedesie klasy E kosztuje 6831 zł, natomiast w Seacie Atece – jedyne 1588 zł. Aktywny tempomat? W Alfie Romeo Stelvio to wydatek 5200 zł, w Fordzie Mondeo należy zapłacić pomiędzy 3700 a 6400 zł, w nowym BMW serii 3 już tylko 1970 zł, a w Skodzie Superb – 1600 zł (działa do 160 km/h).

Kolejny przykład to podgrzewane fotele. W Fordzie Focusie kosztują jedyne 900 zł, a w Volkswagenie Arteonie – 2410 zł. Ogrzewana przednia szyba? Opel w Grandlandzie X wycenia ją na 800 zł, Volvo w XC90 na 1140 zł, a Volkswagen w Touaregu – na 2680 zł (nowoczesne podgrzewanie bezprzewodowe), a w Mercedesie CLS – 3274 zł (za podgrzewanie wycieraczek).

Alternatywa dla premium w cenach premium

Zresztą Touareg, konkurujący już z modelami premium, ceni się podobnie jak one. Wśród jego opcji można znaleźć „tapicerkę skórzaną Savona z siedzeniami komfortowymi” w cenie 24 470 zł lub Innovision Cockpit (dwa duże ekrany, z których ten na konsoli środkowej ma przekątną 15 cali), wyceniony na 18 420 zł.

Volkswagen Touareg – Innovision Cockpit
Innovision Cockpit, czyli dwa duże ekrany w Touaregu to wydatek 18 420 zł.

Oczywiście nasze zestawienie nie jest pełne, a podobne przykłady można mnożyć. Pokazuje jednak, że przy sprzedaży samochodów prawdziwe pieniądze firmy motoryzacyjne zarabiają nie na samych autach, lecz na opcjach!

Oceny czytelników
[Głosów: 4 Średnia: 5]

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here