BMW M2 Competition - przód

W 2018 r. przeszło lifting, a w jego nazwie pojawiło się określenie Competition. Ma 410 KM, napęd na tylne koła i jedno zadanie – zapewniać jak najwięcej frajdy z jazdy. Oto BMW M2 Competition.

Samochody dla entuzjastów mocy i osiągów są coraz bardziej spychane na margines. Powoli zabijają je zaostrzające się normy dotyczące emisji szkodliwych substancji do atmosfery i bezpieczeństwa. Dlatego modele pokroju M2 Competition to obecnie wymierający gatunek. Mocne kompaktowe coupe z Bawarii jest też prawdopodobnie jednym z ostatnich prawdziwie tylnonapędowych aut serii M. Wszystkie następne mają być czteronapędowe lub (wzorem M5) mieć układ 4×4 z możliwością odłączania przedniej osi. To wprawdzie sprytne rozwiązanie, ale i podnoszące masę.

BMW M2 Competition tył
W poprzedniku końcówki wydechu były srebrne, teraz są czarne.

Czym jest Competition?

M2 pokazano pod koniec 2015 r., jako najmniejszy model ze stajni M GmbH. Pod jego maską pracował 3-litrowy, turbodoładowany silnik o mocy 370 KM, z którego moment obrotowy (465 Nm) trafiał do tylnych kół. Auto szybko dało się poznać jako „maszynka” do zapewniania frajdy.

W 2018 r. przyszedł czas na modernizację. Zmiany objęły zarówno wygląd zewnętrzny (m.in. nowe koła o rozmiarze 19”, lakierowane na czarno „nerki”, zmienione lusterka i przemodelowany pas przedni), jak i mechanikę. Zdecydowanie najwięcej wydarzyło się pod maską. Otóż w miejsce poprzedniej jednostki 6-cylindrowej pojawiła się nowa, znana z M3/M4. Dzięki układowi podwójnego doładowania wyciska ona z siebie 410 KM i 550 Nm. Zaopatrzono ją w filtr cząstek stałych i zupełnie nowy, aktywny układ wydechowy z czterema czarnymi końcówkami.

Co jeszcze zmieniono? Pod maską znalazła się karbonowa rozpórka kielichów (znana z M3/M4), układy kierowniczy i kontroli stabilności zostały inaczej skalibrowane, a w miejsce standardowych hamulców można zażyczyć sobie sportowych (8239 zł, tarcze o średnicy 400 mm z przodu i 380 mm z tyłu – na wyposażeniu testowego egzemplarza).

BMW M2 Competition - koło
Opcjonalne koła (1287 zł) i tarcze z zaciskami (8239 zł). Pedał hamulca ma twardą, sportową progresję.

Wewnętrzne modyfikacje ograniczają się głównie do czerwonego startera silnika oraz przycisków M1 i M2, które pojawiły się na kierownicy. Zapewniają one bezpośredni dostęp do wcześniej zaprogramowanych ustawień auta.

Klasyczna kabina

Na tle najnowszych aut BMW i np. Mercedesa klasy A, kabina „dwójki” wygląda leciwie. Nie można jej jednak odmówić solidności oraz sportowego „sznytu”, o co dbają karbonowe wykończenie, nowa zamszowo-skórzana (opcja) kierownica czy czerwone szwy na fotelach i podłokietniku.

BMW M2 Competition - deska rozdzielcza
Kokpit jest już leciwy, ale odznacza się bardzo dobrą ergonomią. Na tunelu od strony kierowcy – poduszka do oparcia kolana.

Materiały, szczególnie w dolnych partiach wnętrza, mogłyby być bardziej szlachetne, a fotel kierowcy (bez wysuwanej podpórki pod uda, ale ze zmienną szerokością oparcia) – umieszczony niżej.

BMW M2 Competition - fotele
Za kierownicą siedzi się zbyt wysoko. Fotele z regulacją m.in. szerokości oparć (opcja) są świetne.

Klasyczne wydanie kokpitu ma jednak swoje plusy. Największy to znakomita ergonomia. Kolejne: pokrętła do ustawiania temperatury, a nie malutkie przyciski jak w najnowszych BMW, oraz solidna dźwignia hamulca ręcznego.

To wszystko schodzi jednak na dalszy plan w momencie uruchomienia silnika. 410 KM od razu brzmi mocno, basowo i zwiastuje tkwiący w sobie potencjał. Aby go w pełni odkryć, wskazówka obrotomierza musi przekroczyć liczbę 2 – wcześniej silnik jest nieco niemrawy.

BMW M2 Competition - silnik
Silnik szczelnie wypełnia komorę. Karbonowe wzmocnienie to nowość.

To, co się dzieje później, można jednak porównać do nagłych zjawisk atmosferycznych, szczególnie w najostrzejszym ustawieniu rzędowej „szóstki” (Sport+). Impet, z jakim wchodzi ona na obroty i niedźwiedzia siła, z którą pcha to niewielkie auto do przodu pochodzą niemal ze świata supersamochodów. A osiągi wcale od niego nie odbiegają.

Jeśli już uda się uruchomić procedurę startową, co w BMW wcale nie jest takie oczywiste, M2 do 100 km/h rozpędzi się w 4,4 s, a do 200 km/h – w 15,3 s. Co ciekawe, to wyniki tylko niewiele lepsze (odpowiednio o 0,1 i 0,5 s) niż w przypadku „starego” modelu, ale subiektywnie Competition wydaje się mieć więcej werwy.

7-biegową przekładnię dwusprzęgłową (dopłata 20 082 zł), podobnie jak silnik i układ kierowniczy, można dostosować do swoich preferencji. Służy do tego przełącznik u podnóża lewarka, dzięki któremu zmienia ona swoje oblicza. Raz tuż po ruszeniu wrzuca 2. bieg i jak najszybciej „dochodzi” do jak najwyższego przełożenia, a raz – mocno zwleka, czekając tylko na polecenie ze strony kierowcy.

Tryb ręczny jest w pełni niezależny, a odpowiedź na kickdown i szybkość zmiany przełożeń – pierwszorzędne. W codziennym użytkowaniu przeszkadzają jednak zbytnia zwłoka, jaka pojawia się po przełączeniu np. z D na R oraz „cykanie” dochodzące z okolic przekładni przy wyłączaniu silnika przez funkcję start/stop.

BMW M2 Competition - przód ruch
M2 zadebiutowało pod koniec 2015 r. W 2018 auto zostało zmodernizowane – pojawiły się m.in. nowe koła o rozmiarze 19 cali, lakierowane na czarno „nerki”, zmienione lusterka i zmodyfikowany pas przedni.

Z duszą

Od pierwszych metrów w M2 czuć ducha klasycznych sportowych aut, tę coraz rzadszą szczerość i autentyczność. Choć BMW stosuje tricki w postaci wspomaganych głośnikami dźwięków – donośnych, uzależniających, ale i nieco sztucznych – nie próbuje udawać grzecznego. Zawieszenie (bez aktywnych amortyzatorów) jest po prostu sztywne, ale nie wpada w galopowanie. Pojedyncze nierówności M2 tłumi szybko i nieźle, jednak przy ich nagromadzeniu traci cały swój urok.

Układ kierowniczy – najlepszy w ustawieniu Sport – nie wykazuje przesadnej ostrości i nieco za mocno filtruje sygnały z kół. Competition, dzięki wspomnianemu karbonowemu wzmocnieniu, ma sztywniejszy przód niż stary model, a to przekłada się na większą precyzję prowadzenia i szybsze reakcje. Zawsze są one jednak wyważone, a stabilność na wprost – wysoka. W zakrętach M2 przekonuje świetnym balansem i solidną trakcją, choć przy zmianie kierunku daje do zrozumienia, że nie należy do lekkich (1575 kg wobec 1520 kg poprzednika). Niedużą, progresywnie rosnącą podsterowność łatwo tu wyczuć i zneutralizować. Wystarczy albo zdjąć nogę z gazu, albo uwolnić tylną oś od systemów wspomagających.

BMW M2 Competition - panel sterowania
Trzy najważniejsze przyciski w M2. Od góry: do zmianypracy ESP (tryby MDM, ESP off), silnika (Efficient, Sport, Sport+) i układu kierowniczego (Comfort, Sport, Sport+).

Czas na zabawę

Aktywna szpera (rozdział momentu obrotowego między kołami waha się od 0 do 100%) jest jednym z podstawowych składników wpływających na ducha M2. Na suchym asfalcie ESP ma masę roboty, natomiast na mokrym auto potrafi zaskoczyć mocnym przestawieniem tyłu.

W ustawieniu MDM (M Dynamic Mode) BMW dopuszcza poślizgi także na 3. biegu na wprost. To jednak najlepszy tryb dla niezbyt wprawnych kierowców. Dba on bowiem o to, aby zawsze było bezpiecznie. Tym bardziej że w M2 łatwo się zapomnieć i każdy zakręt – czy to wolny nawrót, czy szybszy łuk – przejeżdżać „bokiem”. Jeśli czyni się to tylko za pomocą gazu, utrata przyczepności następuje nagle. Wtedy M2 staje się dość narowiste, choć nie tak jak np. M3 Competition, i wymaga szybkich rąk.

BMW M2 Competition - poślizg
M2 Competition to samochód wręcz urodzony do jazdy poślizgami. Pracuje na to m.in. sportowa, w pełni blokowalna szpera przy tylnej osi.

Lepiej więc tę ewolucję wykonać przez zmianę balansu, na co BMW reaguje w genialny, absolutnie przewidywalny sposób. Właśnie takie zachowanie definiuje to auto i pozwala czerpać coraz rzadszą dziś frajdę z każdego pokonanego nim centymetra jezdni.

Tylko… jak długo będzie to jeszcze możliwe?

BMW M2 Competition M DKG – PODSUMOWANIE

Choć nie jest idealne, pod względem frajdy z jazdy M2 Competition to najlepsze auto ze stajni BMW M GmbH. Zapewnia świetne osiągi, pewne i precyzyjne prowadzenie i wykazuje się ogromną chęcią do jazdy poślizgami. Bywa narowiste, ale to szczere oraz nadające się do jazdy na co dzień auto dla aktywnego kierowcy. Możliwe, że jedno z ostatnich…

BMW M2 Competition - przód
Napompowane nadkola i zgrabna sylwetka. Czarne dodatki u dołu to elementy pakietu M Performance.

BMW M2 Competition M DKG – plusy i minusy

Nadwozie i wnętrze:

 +  świetna ergonomia, nowoczesne multimedia, bardzo dobre fotele, solidne wykonanie;
 –  
zbyt wysoka pozycja za kierownicą, miejscami niezbyt szlachetne materiały.

Układ napędowy:

 +  znakomite osiągi, ogromna siła w średnim i wysokim zakresie obrotów, sprawny automat, umiarkowany apetyt;
 –  nieco sztuczny dźwięk silnika.

Właściwości jezdne:

 +  pewne, stabilne zachowanie na drodze, bardzo precyzyjnie działająca szpera, ogromna frajda z jazdy;
 –  nieco za mocno filtrowane sygnały z przednich kół.

Wyposażenie i cena:

 +  niezłe wyposażenie seryjne, długa lista opcji;
 –  2 lata gwarancji mechanicznej, braki w wyposażeniu z zakresu aktywnego bezpieczeństwa.

BMW M2 Competition M DKG – dane techniczne, osiągi, spalanie, cena

bmw m2 competition dane techniczne

BMW M2 Competition M DKG – galeria

 

 

 

Oceny czytelników
[Głosów: 2 Średnia: 5]

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here