Toyota wraz z drugą generacją Mirai stara się udowodnić, że to właśnie ogniwa paliwowe są przyszłością motoryzacji. Kolejny rekord Guinnessa na koncie japońskiego auta wydaje się to potwierdzać. Sprawdź szczegóły.

Według danych homologacyjnych nowa Toyota Mirai może przejechać do 650 km na pełnym zbiorniku wodoru. Jak pokazują testy, jest to rezultat, który można bez problemu uzyskać nawet w rzeczywistych warunkach drogowych. Potwierdził to podróżnik Arkady Fiedler, który we wrześniu za kierownicą Mirai przejechał bez tankowania z Warszawy do Berlina.

To jeszcze nie kres możliwości wodorowej Toyoty. Na początku czerwca pisaliśmy o rekordzie Guinnessa ustanowionym przez ten model – ponad 1000 km na pełnym zbiorniku. Teraz ta informacja jest już jednak nieaktualna, ponieważ niedawno Toyota Mirai poprawiła swój wynik. Nowy rekord najdłuższego dystansu przejechanego na jednym tankowaniu przez auto elektryczne na wodorowe ogniwa paliwowe wynosi obecnie 845 mil (1360 km).

Nad prawidłowym przebiegiem próby bicia rekordu czuwał Michael Empric, sędzia Guinness World Records. Sama próba została podzielona na dwa etapy. W poniedziałek 23 sierpnia Wayne Gerdes (kierowca zawodowo zajmujący się testowaniem zasięgu samochodów) oraz Bob Winger (pilot) wyruszyli wodorową Mirai z Toyota Technical Center (TCC) w Kalifornii, gdzie mieści się amerykańska centrala badań i rozwoju nad ogniwami paliwowymi. Najpierw pojechali na południe do San Ysidro, a potem na północ do Santa Barbara przez Santa Monica i Malibu autostradą Pacific Coast Highway. Wieczorem wrócili do TTC, pokonawszy 473 mile (761 km).

Nazajutrz, we wtorek 24 sierpnia, Toyota Mirai w większym stopniu poruszała się lokalnymi drogami. Tego dnia japoński auto przejechało 372 mile (599 km), przedzierając się m.in. przez zakorkowane drogi w godzinach szczytu, w tym na autostradzie z San Diego do Los Angeles. Do siedziby Toyota Technical Center Wayne Gerdes i Bob Winger dojechali dosłownie na „oparach”. Po otwarciu zaplombowanego zbiornika i zatankowaniu do pełna okazało się, że podczas całego testu samochód zużył 5,65 kilograma wodoru – dokładnie tyle wynosi pojemność baku Mirai.

„Jako sędzia Guinness World Records od 10 lat, wielokrotnie obserwowałem niesamowite próby bicia różnego rodzaju rekordów, w tym wiele rekordów dystansu. Dwudniowy test Toyoty Mirai bez tankowania pokazuje siłę i możliwości technologii elektrycznego napędu na ogniwa paliwowe. To ta technologia razem z przemyślaną konstrukcją Toyoty Mirai umożliwiła ustanowienie tego historycznego rekordu” – powiedział Michael Empric.

W ramach podsumowania warto dodać, że cała próba odbyła się głównie na drogach o sporym natężeniu ruchu, w temperaturze między 18 a 28 stopni Celsjusza. W tym czasie Toyota Mirai nie wyemitowała żadnych spalin ani CO2, a jedynie czystą wodę. Dla porównania, na tej samej trasie auto spalinowe wyemitowałoby ok. 300 kg dwutlenku węgla. Należy także zauważyć, że wodór tankuje się równie szybko co benzynę czy olej napędowy – po 5 minutach Mirai miała ponownie pełny zbiornik i była gotowa do dalszej jazdy.

Sprawdź polski cennik Toyoty Mirai:

Toyota Mirai (2021) – opis wersji i cennik

8 KOMENTARZE

  1. Teraz prosze o podanie ,ILE potrzeba pradu do wyprodukowania tej ilosci wodoru,bo to wybitnie pradozerny proces.
    O transporcie wodoru do stacji,wymaganiach na zbiorniki i dystrybutory jzu nawet nei pisze.
    Moim zadnanie to jest bez sensu,zwlaszcza teraz,gdy wchodza nowe akumulatory z o polowe wieksza pojemnoscia,ktorymi be zproblemu pobije sie ten rekord Mirai.lzejsze ,tansze w produckcji i w recyklingu.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here