skoda enyaq coupe iv 2022 test

Więcej „lifestyle’u”, ta sama praktyczność – Enyaq iV Coupé, nowy elektryczny SUV Skody w stylu coupé, oferuje modne, efektowne nadwozie, ale bez typowych dla takich aut wyrzeczeń. Prawie.

Fani motoryzacji często narzekają, że producenci samochodów sprzedają dziś nie tyle auta, co modę i „lifestyle” – styl życia. Pojazd ma reprezentować styl życia właściciela. Jednak motoryzacja nie wygląda tak nie od wczoraj. Pierwsze automobile były traktowane mocno ekscentrycznie, a i w kolejnych dekadach nigdy nie brakowało modeli, które ponad sens przedkładały wizerunek.

NASZ SKLEP

Od kilku, jeśli nie kilkunastu lat numerem 1 w tej kategorii pojazdów są SUV-y w stylu coupé, które początkowo były kojarzone z producentami premium, ale zdążyły zadomowić się także w ofercie przystępniejszych marek. Biorąc pod uwagę liczbę modeli, to już nie nisza, lecz osobny segment, a nawet segmenty – od miejskiego VW Taigo po luksusowe BMW X6.

Teraz do tego grona dołącza Skoda z Enyakiem Coupé iV. Odważne posunięcie, jeśli wziąć pod uwagę kilka czynników. Po pierwsze mamy do czynienia SUV-em w stylu coupé marki, która jest postrzegana jako „rozsądna”. Po drugie nowy model będzie zapewne najdroższym w ofercie. I po trzecie – w gamie napędów znalazła się 299-konna wersja RS, najmocniejsza seryjna Skoda w historii.

skoda enyaq coupe iv 2022 test tył
Dynamiczne rysy sprawiają, że aerodynamika jest tu jeszcze lepsza niż odmianie SUV – współczynnik oporu powietrza Cd to zaledwie 0,234, a to pozwala ograniczyć zużycie prądu podczas jazdy z wyższymi prędkościami.

Ale do odważnych świat należy. „Zwykły” Enyaq iV sprzedaje się lepiej niż dobrze. Jak dotąd dostarczono go w liczbie ok. 50 tys. sztuk, a zamówienia sięgają 115 tys. egzemplarzy. Enyaq Coupé iV ma szansę dodatkowo „podbić” te wyniki, zwłaszcza że na razie wśród aut elektrycznych czeka go jedynie rywalizacja z technicznie spokrewnionym Volkswagenem ID.5.

Skoda Enyaq Coupé iV – nadwozie, wnętrze

Dynamiczny design Enyaqa Coupé iV definiuje nie tylko lekko opadająca ku tyłowi płaszczyzna dachu, ale i inaczej stylizowany przedni zderzak oraz seryjne panoramiczne okno dachowe, które optycznie obniża sylwetkę. Wersja RS dodatkowo wyróżnia się m.in. odblaskowym paskiem w tylnym zderzaku (wizytówka wszystkich RS-ów Skody) oraz seryjnym „szklanym” grillem, tzw. Crystal Face. Co ciekawe, dotychczasowe statystyki sprzedaży Enyaqa wskazują, że jego nabywcy przywiązują dużą wagę do wyglądu: aż 30% wybiera wspomniany „szklany” grill, a 40% decyduje się na największe 21-calowe obręcze.

Enyaq coupé ma wymiar zbliżone do klasycznej wersji – mierzy 465 cm długości, więc jest krótszy od Octavii Combi, ale dzięki zastosowaniu platformy wyłącznie dla aut elektrycznych (MEB) jego rozstaw osi wynosi prawie 277 cm. A to już wynik zbliżony do Kodiaqa. Efekt: w obu rzędach jest bardzo przestronnie. Z przodu kabina oferuje dużo miejsca na szerokość i nad głowami. W drugim rzędzie Enyaq iV zapewnia sporo przestrzeni na kolana i stopy nawet za wysokim kierowcą lub pasażerem. Kluczowe w SUV-ach coupé miejsce nad głową wypada co najmniej dobrze – swobody nie zabraknie osobom mierzącym nawet nieco ponad 185 cm wzrostu. Co istotne, uzyskano ją bez konieczności niższego mocowania kanapy, co doskwiera w wielu współczesnych autach. Jej obszerne siedzisko zapewnia świetne podparcie ud.

Bagażnik – nominalnie – jest niewiele mniej pojemny niż w „zwykłym” Enyaqu (570 l wobec 585 l), choć w wykorzystaniu przestrzeni ponad półką przeszkadza mocniej opadająca pokrywa, a kufer jest niższy. Część litrów „ukrywa się” w dużych schowkach pod podłogą. Plus za poręczną torbę na przewody do ładowania, chowaną w bocznej kieszeni, a także za masywne haki na torby.

Pochwała należy się Skodzie także za tylną wycieraczkę, rzadko spotykaną w takich samochodach, a czasami przydatną. Największy minus: seryjny szklany dach jest przyciemniany i nawet w pogodne dni nieźle chroni przed nadmiernym nasłonecznieniem, ale w godzinach „okołopołudniowych” promienie słońca mogą już być uciążliwe… tymczasem jego roleta ma postać składanej maty chowanej pod półką bagażnika. Taka oszczędność jest zrozumiała w Fabii, ale nie w aucie tej klasy. Na pocieszenie – podobne rozwiązanie oferuje Tesla dla Modelu 3.

Skoda Enyaq Coupé iV – kokpit

Na kierowcę Enyaqa czeka obszerny fotel, który – tak jak kolumna kierownicy – oferuje przepastny zakres ustawień. Wygodę podnosi też regulowany podłokietnik. Kokpit zwraca uwagę minimalistyczną formą oraz bardzo dobrym wykonaniem. Jakości montażu nie powstydziłyby się tańsze samochody premium, a zastosowane materiały są co najmniej estetyczne.

Cieszy, że w ramach tegorocznej aktualizacji oprogramowania (dotyczy wszystkich nowych Enyaqów, w tym Coupé; używane egzemplarze bezpłatnie przejdą ją w drugiej połowie roku) skromny zestaw zegarów wzbogacił się o procentowy wskaźnik ilości energii w akumulatorze. Większość funkcji ukryto w ekranowym menu, ale duży, responsywny wyświetlacz sprawia, że obsługa jest przyjazna – można ustawić na nim preferowane skróty, a menu daje się dość szybko „ogarnąć”.

Plus za liczne schowki, w tym tapicerowane kieszenie w drzwiach.

Skoda Enyaq Coupé iV – napęd elektryczny, zużycie energii

Enyaq Coupé iV, tak jak klasyczny, będzie oferowany z dwoma rozmiarami akumulatora: 58 kWh netto oraz 77 kWh (użyteczne pojemności, inaczej netto), w kilku wersjach do wyboru:

  • Enyaq Coupé iV 60: 180 KM i 310 Nm, tylny napęd, 58 kWh, 0-100 km/h w 8,8 s i 416 km zasięgu WLTP
  • Enyaq Coupé iV 80: 204 KM i 310 Nm, tylny napęd, 77 kWh, 0-100 km/h w 8,8 s i 544 km zasięgu WLTP
  • Enyaq Coupé iV 80x: 265 KM i 425 Nm, 4×4, 77 kWh, 0-100 km/h w 7,0 s i 520 km zasięgu WLTP
  • Enyaq Coupé iV RS: 299 KM i 460 Nm, 4×4, 77 kWh, 0-100 km/h w 6,5 s i 504 km zasięgu WLTP

Enyaq obsługuje ładowanie AC z mocą do 11 kW oraz DC do 120 lub 135 kW (odpowiednio, dla mniejszego i większego akumulatora).

Podczas jazdy mieliśmy okazję sprawdzić warianty z większą baterią. Już 204-konna wersja wydaje się wystarczająca – rozpędza się do „setki” w 8,8 s, a przy tym oferuje największy zasięg: w wiosennych temperaturach nawet przy dynamicznej jeździe z powodzeniem pokona sporo ponad 400 km. Czteronapędowa odmiana 80x to już samochód o bardzo dobrych osiągach (0-100 km/h w 7,0 s), łączący świetną trakcję z dużą siłą ciągu nawet z większym obciążeniem.

Na osobny akapit zasługuje odmiana RS, która osiąga prędkość 100 km/h w czasie 6,5 s. Jej dynamika jest jeszcze lepsza niż wspomnianej wersji 80x, choć z racji miarowej reakcji na gaz nie ma tu „dramatyzmu” znanego z wielu aut spalinowych oraz z najszybszych elektryków – auto przyspiesza po prostu bardzo sprawnie.

Jazdy Enyakiem Coupé iV odbywaliśmy we Włoszech, gdzie panowała temperatura około 15 st. Celsjusza. Pierwszy odcinek kilkudziesięciu kilometrów, wiodący drogami w górzystym rejonie, z licznymi spadkami i wzniesieniami, oraz drogą szybkiego ruchu, zaowocował zużyciem prądu na poziomie 22 kWh/100 km. Drugiego dnia spokojnym tempem przemierzaliśmy lokalne drogi pozamiejskie, a zapotrzebowanie na energię wyniosło 17,4 kWh/100 km (dane dla wersji RS, którą dysponowaliśmy najdłużej).

Na precyzyjne pomiary zużycia i zasięgu trzeba poczekać do testu na polskich drogach.

Skoda Enyaq Coupé iV – komfort, prowadzenie

Charakter napędu Enyaqa iV ściśle koresponduje z zestrojeniem jej podwozia. Prowadzenie jest bardzo stabilne, a komfort nie budzi zastrzeżeń – na postępujących po sobie poprzecznych nierównościach samochód nie wpada w drgania („galopowanie”), zaś dudnienie topowych 21-calowych kół zdarza się jedynie na dużych pojedynczych wyrwach.

Pozytywnie wyróżniają się wersje czteronapędowe – ich trakcja jest znakomita, a zestrojenie silników sprawia, że pod obciążeniem imponują neutralnością. Wersja RS dodaje do tego obrazu bezpośredni układ kierowniczy, bardzo „ciasny” i reaktywny. Może nawet „przekoloryzowany”, ale w przyjemnym tonie. Sportowe aspiracje samochodu podkreśla również podwozie, które jest odczuwalnie sztywniejsze niż w słabszych wersjach. Na szczęście seryjne adaptacyjne amortyzatory można „zmiękczyć” (tryb Comfort) – tłumienie staje się wtedy wystarczająco łagodne. Zważywszy na masę własną (RS waży minimum 2180 kg) prowadzenie nie jest zwinne, ale auto sprawia wrażenie zwartego, w sytuacji granicznej dając kierowcy duże poczucie kontroli.

Ciekawostka: z tyłu Enyaki mają bębnowe hamulce, które są mniej wymagające niż tarcze, jeśli chodzi o warunki konserwacji. Tylne hamulce i tak nie są używane zbyt często z uwagi na intensywną rekuperację.

Skoda Enyaq Coupé iV – wyposażenie, ceny

Na ogłoszenie cen Enyaqa Coupé iV trzeba jeszcze poczekać. Na pewno nie przyspieszy go rosyjska agresja na Ukrainę, która sparaliżowała dostawy wielu komponentów do produkcji samochodów i może okazać się dla branży motoryzacyjnej, jej pracowników i klientów, jeszcze większym wstrząsem niż pandemia koronawirusa oraz problemy z dostępnością półprzewodników.

Można spodziewać się jednak, że cena względem „zwykłego” Enyaqa iV będzie o kilkanaście tysięcy złotych wyższa, bo poza „opakowaniem” musi uwzględniać bogatsze wyposażenie (m.in. wspomniany seryjny dach i elementy stylistyczne).

Skoda Enyaq Coupé iV – pierwszy test: podsumowanie, opinia

Ciekawa propozycja wśród aut na prąd: wszechstronny, pakowany, wygodny i bezpieczny SUV z dodatkowym ładunkiem atrakcyjności. Jego powodzenie zależy od ceny… oraz rozwoju sytuacji za naszą wschodnią granicą.

Skoda Enyaq Coupé iV – galeria zdjęć

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj