Passat B5 Cabrio

Wielu kierowców marzy o kabriolecie. Marzenia można urzeczywistnić poprzez zakup nowego lub używanego cabrio. Niektórzy budują je jednak własnymi siłami. Z jakim efektem?

W stacjach demontażu pojazdów można spotkać wiele aut szokujących złym stanem technicznym. Niektóre przygniatają wręcz inwencją twórcą ich konstruktora. Dotyczy to zwłaszcza projektów, które są realizowane z szerokim wykorzystaniem szlifierki kątowej, piły czy spawarki. Technicznie rzecz biorąc największą „patologią” jest pozbawianie pojazdu dachu i jego słupków. Otwarte w chałupniczy sposób nadwozie traci sztywność, a w przypadku kolizji nie zapewniłoby ochrony – słupki dachu oraz sam dach są istotnym punktem podparcia dla stref zgniotu czy też są niezbędne do mocowania pasów bezpieczeństwa.

Redakcja poleca: Patologia autokasacji, czyli auta zapuszczone tak, że aż strach

Z drugiej jednak strony to właśnie własnoręcznie budowanym kabrioletom nie brakuje specyficznego uroku. Nie tylko wyglądają oryginalnie, ale również mają lekką linię nadwozia. Dlaczego? Projektanci kabrioletu czy roadstera, który ma trafić do seryjnej produkcji, muszą zadbać starań, by auto spełniło wszelkie normy bezpieczeństwa. Skoro o bezpieczeństwie mowa dodajmy, że wszystkie prezentowane poniżej „prototypy” kabrioletów” zostały lub wkrótce zostaną zutylizowane w stacji demontażu pojazdów Kapral-Car i na pewno nie powrócą na drogi.

Skoda Felicia Cabrio – sentymentalny powrót po latach

Skoda Felicia Cabrio

Nie każdy wie, że debiutujące w latach 90. modele Skody, a więc Felicia i Octavia, nie były pierwszymi odsłonami tych samochodów. Pierwsza Octavia ujrzała światło dzienne w 1959 r. Na bazie dwudrzwiowej limuzyny ambitni konstruktorzy ze Skody zbudowali kabriolet z brezentowym dachem, który trafił na rynek pod nazwą Octavia. Między Toruniem i Bydgoszczą powstała współczesna interpretacja Felicii. Brak centralnego pałąka oraz dwie pary drzwi nie wróżą wysokiej sztywności skrętnej nadwozia. Z drugiej strony czy byłaby ona potrzebna w prostym i niezbyt szybkim aucie, pod którego maską pracuje zapewne silnik 1.3 o mocy niecałych 70 KM? Do czerpania radości z jazdy pod gołym niebem więcej nie potrzeba.

Fiat Seicento Cabrio – roadster czy rekreacyjny pickup?

Fiat Seicento Cabrio

Na rynku pojawiły się SUV-y z brezentowym dachem. Nikt jednak nie wpadł na pomysł zbudowania miejskiego samochodu z otwartą przestrzenią bagażową oraz miękkim dachem, mającym postać łatwo wymienialnej i taniej folii. Czy otwarta, dwuosobowa wersja nadwoziowa Fiata Seicento to roadster czy rekreacyjny pickup? Nie wiemy. Ale wiemy, że produkcyjna wersja takiego samochodu byłaby bardzo ciekawa. A co jeszcze ciekawsze, ten projekt dotarł do stacji demontażu pojazdów o własnych siłach. Konstruktorzy musieli wierzyć w możliwości wytworu swojej wyobraźni…

Volkswagen Passat B5 Cabriolet – prestiż i luksus w jednym!

Passat Cabrio

Piąta generacja Passata pozostaje jednym z najmocniejszych graczy na polskim rynku wtórnym. Doczekała się wielu wersji silnikowych, a także skutecznego napędu na cztery koła – identycznego ze stosowanym w Audi A4 quattro. Inżynierowie Volkswagena nie poszli jednak na całość. Mimo że na przestrzeni lat stworzyli wiele ciekawych prototypów, z których niektóre doczekały się produkcyjnych wersji, nie zdecydowali się jednak na „otwarcie” Passata. Odpowiedź na pytanie, jak będzie wyglądał Passat Cabrio postanowił poznać Kickster – jeden z najpopularniejszych motoryzacyjnych Youtuberów w Polsce. Poszedł nawet krok dalej i na torze rallycrossowym w Toruniu postanowił sprawdzić, czy przednionapędowy Passat z legendarnym dieslem 1.9 TDI pod maską nadaje się do jazdy kontrolowanym poślizgiem. Nadaje się, i to całkiem nieźle, co zostało uwiecznione na filmie…

Za udostępnienie zdjęć dziękujemy stacji demontażu pojazdów Kapral-Car

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj