Mercedes EQC

Stażyści stworzyli wyjątkowy model Mercedesa EQC. Dzięki ich wysiłkom możemy zobaczyć, co kryje się pod nadwoziem tego elektrycznego SUV-a.

Kto chociaż raz był w warszawskim Muzeum Techniki w Pałacu Kultury i Nauki, ten z pewnością kojarzy przeciętego na pół Fiata 126p. Przekrój żółtego Malucha pozwala dokładnie zapoznać się z konstrukcją auta. Niedawno podobny model przygotowali stażyści Mercedesa, pracujący na co dzień w zakładach w Sindelfingen, Bremie i Rastatt. Efektem ich pracy jest „odsłonięty” egzemplarz EQC 400 4Matic. Ze względu na przymusową przerwę spowodowaną wybuchem epidemii koronawirusa, realizacja tego projektu zajęła ok. 12 miesięcy.

Mercedes EQC
Zastanawialiście się kiedyś, co się kryje pod podłogą bagażnika w EQC? Teraz już macie odpowiedź.

Lewa strona elektrycznego SUV-a pozostała nietknięta, za to po prawej pojawiły się wycięcia w nadwoziu i podłodze odsłaniające ukryte podzespoły, jak np. akumulator. Dodatkowo powstały przekroje poszczególnych komponentów, w tym m.in. ładowarki pokładowej, deski rozdzielczej i zderzaków. Dopełnieniem całości jest symulacja procesu ładowania za pomocą strumienia diod LED „przepływającego” przez przewody wysokiego napięcia.

Mercedes EQC

Ekrany we wnętrzu tego wyjątkowego EQC zostały tak przeprogramowane, aby umożliwić wyświetlanie obrazów i odtwarzanie filmów z objaśnieniami. Dodatkowo opracowano specjalną aplikację na tablet PC, która dzięki rozszerzonej rzeczywistości (AR) pozwala nałożyć „mapę” wysokiego napięcia na sylwetkę samochodu.

Mercedes podzielił się także ciekawymi statystykami dotyczącymi „przekrojonego” EQC:

  • W modelu wykorzystano ok. 15 metrów światłowodów LED.
  • Do zasilania diod LED służy ok. 50 metrów przewodów.
  • Trzech stażystów w ciągu 36 godzin zużyło 8 tarcz szlifierskich, aby wyciąć w karoserii 5 otworów. Do wygładzania ich krawędzi wykorzystano 23 przeplatane pasy ścierne.
  • Prace malarskie i polerskie zajęły łącznie około 50 godzin.
  • Do sterowania taśmami LED oraz wyświetlaczem LED na gnieździe ładowania służą dwie płytki z mikrokontrolerem Arduino wraz z trzema przekaźnikami. Kod programowania składa się w sumie z około 500 linii.
  • Stażyści potrzebowali około 21 godzin, aby zamienić trzy pasma świetlne z tyłu w jedno, a kolejne 18 godzin zajęła im zamiana dwóch tylnych lamp w jedną – korzystali tu z narzędzi Dremel i wyrzynarki.
  • Przygotowanie kamery cofania trwało 10 godzin.
  • Zespół odbył konferencje online trwające łącznie około 650 minut. Każdego ranka 20 minut poświęcano na cyfrowe zarządzanie halą produkcyjną (organizacja miejsc pracy).
  • Do przeprogramowania monitorów wykorzystano dwa minikomputery „Next Unit of Computing” (NUC) firmy Intel wraz z dwoma konwerterami wideo – w tym przypadku kod programu liczy około 1500 linii.

Przeczytaj także:

Mercedes EQC 400 4Matic – nasz test

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here