hyundai kona electric 64 kwh test 2020 przód 01

W ciągu 4 miesięcy nasz długodystansowy Hyundai Kona Electric 64 kWh pokonał 15 000 km. W tym czasie ten elektryczny miejski crossover pokazał nam swoje zalety i wady w okresie zimowym oraz wiosenno-letnim. I póki co udaje nam się jeździć nim „za grosze”.

Hyundai Kona Electric w długodystansowym teście to dla nas nie tylko okazja do bliższego poznania tego modelu, ale i do zdobycia bogatszych doświadczeń w codziennej eksploatacji pojazdu elektrycznego w ogóle. Doświadczenia te pokazują, że poza ubogą infrastrukturą wyzwaniem jest mentalność kierowców – zarówno użytkowników aut spalinowych, którzy zastawiają dostęp do ładowarek, jak i właścicieli „elektryków”, którzy korzystają ze stacji bez oznaczenia się w popularnej aplikacji na smartfony PlugShare. Takie oznaczenie informuje posiadaczy innych pojazdów elektrycznych, że dana stacja aktualnie jest zajęta i pozwala uniknąć im zbędnego przyjazdu.

hyundai kona electric 64 kwh test 2020 ładowanie
Użytkując na co dzień samochód elektryczny, warto sprawdzać dostępność ładowarek w specjalnej aplikacji i za jej pomocą oznaczać się, gdy akurat ładujemy akumulator.

Poza nielicznymi przypadkami nasz Hyundai Kona Electric jest ładowany na darmowych, publicznych stacjach. Trzeba jednak uwzględnić, że taką możliwość mają tylko mieszkańcy największych miast, którzy w czasie ładowania mogą korzystać z rozbudowanej komunikacji zbiorowej.

Hyundai Kona Electric 64 kWh: koszty prądu/eksploatacji

Dzięki korzystaniu głównie z bezpłatnych ładowarek koszty jazdy Koną jak na razie są minimalne – na płatnych stacjach auto ładowaliśmy tylko kilka razy, z czego jedno ładowanie kosztowało ponad 150 zł. W sumie na odcinku 15 000 km wydaliśmy na ładowanie ok. 300 zł. Oznacza to, że koszt przejechania 1 kilometra wyniósł zaledwie 2 grosze.

Hyundai Kona Electric 64 kWh: zużycie energii (prądu) w mieście

Zgodnie z przypuszczeniami cieplejsze temperatury otoczenia przełożyły się na obniżenie zużycia prądu. Podczas gdy w porównywalnych warunkach zimowych Kona zużywała średnio około 17 kWh/100 km, wraz z nadejściem wiosennej aury wartość ta spadła do ok. 15 kWh/100 km. Mniej energii idzie m.in. na ogrzewanie oraz rozgrzanie baterii. Przy małym ruchu miejskim, spowodowanym pandemią koronawirusa, bez trudu można osiągnąć 12-14 kWh/100 km, a to oznacza ponad 400-kilometrowy zasięg.

hyundai kona electric 64 kwh test 2020 rekuperacja
Korzystny wpływ na zużycie prądu ma wydajny, regulowany układ rekuperacji (3-stopniowa intensywność działania). Dodatkowo, pociągając lewą manetkę, możemy wyhamować samochodem niemal do zera bez dotykania pedału hamulca. Przy umiejętnej jeździe po mieście i częstym korzystaniu z tej funkcji kierowca może bardzo rzadko korzystać z tradycyjnych hamulców.

Hyundai Kona Electric 64 kWh: zużycie energii (prądu) w trasie i na autostradzie

Przejazdy międzymiastowe ujawniły, że podobnie jak w przypadku wielu innych aut elektrycznych, zapotrzebowanie na energię Kony w istotnym stopniu zależy od podmuchów wiatru. Przy jeździe autostradą z prędkością 125 km/h (odcinek ok. 100 km) zużycie wahało się od 20 kWh/100 km z wiatrem do 26 kWh podczas podróżowania pod wiatr. Na autostradzie odnotowaliśmy też najwyższe zużycie prądu – 31,7 kWh/100 km (prędkość 140 km/h, lekki wiatr, temperatury oscylujące wokół 0 stopni Celsjusza).

hyundai kona electric 64 kwh test 2020
Miasto: żywioł Kony. W cieplejszych temperaturach z włączoną klimatyzacją podczas codziennej jazdy po Warszawie auto bez problemu osiąga zasięg 400 km.

W kwietniu i maju, gdy temperatury dochodziło do poziomu 20 stopni Celsjusza, „spalanie” Kony rzadko przekraczało 15 kWh/100 km. Jeśli już, to głównie na krótkich odcinkach i przy dynamicznej/szybkiej jeździe. Samochód bez problemu pokonał 400-kilometrową trasę jednopasmowymi drogami, a przy spokojnej jeździe potrafił odwdzięczyć się zużyciem prądu na poziomie 12-13 kWh/100 km, a to już oznacza zasięg przekraczający 500 km (64 kWh w nazwie modelu to pojemność akumulatora netto, czyli użyteczna).

Hyundai Kona Electric 64 kWh: ładowanie

„Naszej” Konie (rok modelowy 2019) niezmiennie brakuje funkcji trójfazowego ładowania prądem zmiennym AC, wprowadzonej w roczniku 2020 (do 11 kW). Jednofazowe ładowanie AC z mocą 3,6 kW do ponad 80% (łącznie 58 kWh) trwa 16 h. Przy korzystaniu z „setki”, czyli szybkiej ładowarki 100 kW, Kona jest w stanie wykorzystać moc 74 kW; takie ładowanie do pełna trwa niespełna 2 h, a do 80% – poniżej 1 h.

Atutem Kony jest precyzyjny wskaźnik czasu naładowania, który uwzględnia bieżące spadki mocy i nie jest optymistyczny, jak to bywa w niektórych autach na prąd (np. Renault Zoe).

Hyundai Kona Electric 64 kWh: osiągi, praktyczność

Poza tym Hyundai okazuje się wystarczająco funkcjonalnym miejskim crossoverem. Chociaż do wykończenia niższych partii wnętrza zastosowano twarde, budżetowe plastiki, imponuje „kamienną” jakością montażu. Oparta na przyciskach deska rozdzielcza z wysokim tunelem środkowym jest ergonomiczna, a pojemność bagażnika niewiele odbiega od wersji spalinowych (332 wobec 361 l).

hyundai kona electric 64 kwh test 2020 kokpit deska rozdzielcza
Hyundai Kona ma ergonomiczny, przejrzysty kokpit. Sporo schowków, świetny montaż, ale i – niestety – twarde, łatwo rysujące się tworzywa.

204-konny silnik sprawia, że Kona jest bardzo szybka – w naszych pomiarach uzyskała „setkę” w 7,5 s, o 0,1 s szybciej niż podaje Hyundai. Niestety, przy szybkim ruszaniu, np. ze skrzyżowania, we znaki daje się brak napędu 4×4 – auto ma problemy z trakcją. Z tego względu optymalna byłaby słabsza wersja 136 KM, nie jest ona jednak dostępna z większą baterią. Z uwagi na wysoką dynamikę praktycznie przez cały czas można jeździć w trybie Eco, który nieco „temperuje” osiągi, ograniczając zużycie prądu.

hyundai kona electric 64 kwh test 2020 silnik
Moc 204 KM sprawia, że Kona ma doskonałe osiągi. Słabsza odmiana (136 KM) występuje tylko z mniej pojemną baterią (39,2 kWh), która zapewnia ok. 250 km zasięgu.

Atutem Kony jest sprężyste, wystarczająco komfortowe zawieszenie, które nie zostało niepotrzebnie usztywnione – jak to ma miejsce w niektórych autach spalinowych przerobionych na elektryczne. Samochód żwawo reaguje na ruchy kierownicą i sprawia wrażenie zwartego, a na dziurach z okolic podwozia nie dobiegają niepokojące dźwięki.

hyundai kona electric 64 kwh test 2020 tył 01
Akumulator w podłodze sprawia, że Kona jest bardzo stabilna. Niestety, wysoki moment obrotowy sprawia, że na mokrym auto ma problemy z trakcją.

Hyundai Kona Electric 64 kWh: cena

Ceny Kony Electric 64 kWh Premium: najtańsza wersja modelu z dużą baterią – Premium – kosztuje 193 500 zł. Za auto z kompletem systemów wspomagających oraz pompą ciepła (odmiana Platinum) trzeba zapłacić 212 900 zł. Samochód jest objęty 5-letnią gwarancją mechaniczną bez limitu kilometrów. Na akumulator litowo-jonowy Hyundai udziela 8-letniej gwarancji ograniczonej przebiegiem 160 000 km.

Hyundai Kona Electric 64 kWh: dane techniczne, wymiary, osiągi

Silnik: elektryczny, 204 KM, 395 Nm; napęd: na przednie koła; skrzynia biegów: automatyczna, 1-stopniowa; długość/szerokość/wysokość: 418/180/157 cm; rozstaw osi: 260 cm; przyspieszenie 0-100 km/h: 7,5 s (dane testowe); prędkość maksymalna: 167 km/h; zużycie energii (dane fabryczne): 15,4 kWh/100 km, zużycie energii (dane testowe, wiosenne temperatury): 15,1 kWh/100 km

Hyundai Kona Electric 64 kWh: galeria zdjęć

Oceny czytelników
[Głosów: 5 Średnia: 4.8]

2 KOMENTARZE

  1. Debilizm ekonomiczny.
    Najpierw kup auto a potem licz koszt przejechania 1 km.
    Zakup 200 000
    Spalinowy z gazem ok 70000.
    Czyli 130000 róznicy.
    Kiedy sie zwróci ?

  2. Przynajmniej wg mnie optymalnym samochodem z napędem elektrycznym z koncernu Hyundai jest Kia e-Niro. Technika taka sama jak w Kona electric, praktycznie identyczne osiągi ale samochód segmentu C czyli o klasę większy niż Kona electric, a przy tym tańszy! Czyli mówiąc wprost „za mniejsze pieniądze, więcej samochodu”. W porównaniu do e-Niro to Kona electric stoi na straconej pozycji!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here