Mercedes W124 200D

Stare Mercedesy z silnikami Diesla są uważane za niezniszczalne. Czy ten 32-letni egzemplarz potwierdzi tę opinię? Zobacz nagranie z próby uruchomienia Mercedesa W124 200D po 16 latach postoju.

Mercedesy W115, a później W123 i W124 z wolnossącymi, wysokoprężnymi silnikami pod maską nie były może demonami prędkości, ale za to stały się synonimem niezawodności i wytrzymałości. W tych modelach nikogo nie dziwią milionowe przebiegi, a wiele wyeksploatowanych aut przeżywa „drugą młodość” w Afryce Północnej i na Bliskim Wschodzie.

Bohaterem dzisiejszego artykułu jest Mercedes W124 200D z 1988 r. W tej wersji popularny Baleron jest napędzany przez silnik Diesla o pojemności 2,0 litra, który jako nowy rozwijał 72 KM i 123 Nm, oczywiście bez turbodoładowania. Ten konkretny egzemplarz ostatnie 16 lat wrastał w ziemię i przez ten czas nikt nie próbował go odpalić.

Estoński Youtuber kryjący się pod nickiem Flexiny postanowił sprawdzić, czy uda się jeszcze uruchomić tego 32-letniego Mercedesa. Wyciągnął go z zarośli i przystąpił do pracy:

Podczas próby obrócenia silnikiem, autor nagrania natrafił na pierwszy problem – okazało się, że alternator „stoi” na dębowo. Na szczęście pomogło użycie preparatu penetrującego i klucza do filtra oleju. Z kolei po podłączeniu akumulatora dał o sobie znać zapomniany autoalarm, który udało się unieszkodliwić dopiero po 30 minutach szukania.

Jak już wiecie z powyższego filmu, Mercedes W124 200D odpalił, a to skłoniło Youtubera do podjęcia kolejnej próby – przejechania się tym autem. Po wykonaniu kilku niezbędnych zabiegów, stary Baleron ruszył:

Zobacz również:

Nietypowe rozwiązanie w Mercedesie W124 – wiedziałeś o tym?

Oceny czytelników
[Głosów: 34 Średnia: 3.7]

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here