Kontrola policyjna

Kontrola drogowa może mieć różny scenariusz. Czasem kończy się mandatem, ale weryfikacja danych kierowcy może wykazać, że jest on poszukiwany.

Każda kontrola kierowcy ma podobny przebieg – funkcjonariusze sprawdzają dane kierującego, jego uprawnienia do prowadzenia pojazdu oraz ewentualne wpisanie konkretnej osoby do rejestru poszukiwanych.

Nietypowy przebieg miała interwencja przy centrum handlowym w Gdańsku. Do strażników miejskich podszedł 40-letni mężczyzna, którego samochód był unieruchomiony przy pomocy blokady. Kierujący podczas rozmowy zaczął podważać zasadność podjętej przez strażników interwencji.

Redakcja poleca: Łamiesz przepisy? Stracisz prawo jazdy! Nowy taryfikator jest bezlitosny

– Najpierw stwierdził, że nie znajdujemy się przy podanej przez nas ulicy. Następnie, że parking powinniśmy traktować jako podziemny, że jest to teren prywatny i nie możemy podejmować tutaj żadnych działań – mówi młodszy specjalista Michał Ćwikliński.

W końcu mężczyzna postanowił zadzwonić na policję, żeby wyjaśnić całą sytuację. Na miejsce przyjechali policjanci i sprawdzili dane sprawcy wykroczenia. Gdy dowiedział się, że widnieją one w policyjnym systemie, był bardzo zaskoczony. Jak informuje nadkom. Magdalena Ciska z Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku, 40-latek był poszukiwany przez gdański sąd i miał do odbycia karę czterech dni aresztu za popełnione wykroczenie lub w ramach kary zastępczej miał wpłacić grzywnę na konto bankowe sądu. Ostatecznie mężczyzna okazał skruchę, zapłacił zaległą grzywnę i przyjął mandat za popełnione wykroczenie drogowe.

Zdjęcie główne ma charakter ilustracyjny

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here