Zatrzymanie kierowcy

Puste z powodu pandemii drogi skłaniają część kierowców do ryzykownych zachowań. Niektóre z pomysłów mogą mieć jednak przykre konsekwencje. Przekonał się o tym mieszkaniec Radomska.

Policjanci z wydziału ruchu drogowego z Radomska zatrzymali 24-letniego radomszczanina, który jeździł niebezpiecznie po ulicach miasta. O wysokości kary zdecyduje sąd.

Interwencja rozpoczęła się od przyjęcia zgłoszenia. Mieszkaniec Radomska zasygnalizował policjantom, że na skrzyżowaniu w okolicy ul. Tysiąclecia i Fabianiego młody mężczyzna „kręcił bączki” swoim samochodem, po czym zatrzymał pojazd na środku jezdni. Po zwróceniu mu uwagi pirat drogowy podszedł do zgłaszającego i kopnął w lusterko jego samochodu. Następnie wsiadł do auta i odjechał z miejsca. Chwilę później kierowca udał się pod komendę policji w Radomsku, by pod siedzibą stróżów prawa rozpocząć kolejne próby driftu. Po ich zakończeniu kierujący z dużą prędkością odjechał w kierunku centrum.

Redakcja poleca: Jak negocjować z policjantem przy popełnieniu wykroczenia?

Niedługo później został zauważony przez patrol ruchu drogowego i zatrzymany do kontroli. Mimo że mężczyzna był trzeźwy, to nie potrafił wyjaśnić swojego zachowania. Nie posiadał przy sobie prawa jazdy. Okazało się, że przekroczył dopuszczalną liczbę punktów karnych. Funkcjonariusze wystąpią do sądu z wnioskiem o zatrzymanie kierowcy uprawnień za niebezpieczną jazdę i stosowne ukaranie go za szereg wykroczeń. Pojazd driftera został odholowany na parking strzeżony.

Oceny czytelników
[Głosów: 2 Średnia: 5]

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here