Inter Europol Competition

Każdy kibic sportów motorowych marzy o wizycie na wyścigu F1. Ale są też inne dziedziny sportów motorowych, dużo ciekawsze do oglądania na żywo. Z pewnością należą do nich wyścigi długodystansowe (WEC). O co w nich chodzi i komu warto kibicować?

W ten weekend na belgijskim torze Spa-Francorchamps odbyła się druga runda samochodowych długodystansowych mistrzostw świata (WEC), czyli 6h Spa. Jak sama nazwa wskazuje, wyścig ten trwał 6h i jest ostatnim sprawdzianem przed najsłynniejszą imprezą tej kategorii – 24h Le Mans.

NASZ SKLEP
6h SPA WEC
Trudne warunki atmosferyczne to nie tylko wizytówka toru Spa, ale też spore wyzwanie dla kierowców i zespołów.

W wyścigach długodystansowych mamy dwa rodzaje imprez – jedne trwają określony czas (sześć godzin jak w przypadku Spa, czy też 24h jak w przypadku Le Mans), drugie polegają na pokonaniu odpowiedniego dystansu (1000 mil Sebring). W przypadku wyścigu w Spa, start zaplanowano na godzinę 13:00, zakończenie na 19:00. To oznacza, że kierowcy nie ścigali się w nocy (tak jak ma to miejsce w Le Mans). Pojawiły się jednak zmienne warunki atmosferyczne i ulewne deszcze pokrzyżowały plany nie tylko wielu zespołom, ale także nie do końca przygotowanym kibicom.

WEC – klasy samochodów

W trakcie wyścigów WEC na torze startują jednocześnie trzy klasy samochodów – Hypercar, LMP2 i LMGTE (PRO i AM). W każdym samochodzie zasiada trzech kierowców – oczywiście nie jednocześnie, ale zmieniają się co jakiś czas.

Hypercar to nowa kategoria, która zastąpiła niezwykle kosztowną, królewską klasę LMP1. Obecnie startują w niej trzy zespoły – Toyota, Glickenhaus, Alpine. Swoje samochody szykują jednak kolejni producenci – Porsche, Peugeot i Ferrari. Hypercar są najszybsze i najmocniejsze (680 KM), mają najbardziej rozbudowaną aerodynamikę oraz wyposażone są napęd hybrydowy.

LMP2 to nieco wolniejsze auta, chociaż jak pokazały czasy okrążeń podczas kwalifikacji na torze Spa, różnice nie są bardzo duże (jedynie 1.4 sekundy). Warto pamiętać, że osiągi LMP2 są specjalnie pomniejszane, by nie stanowiły wyzwania dla Hypecarów. Obecnie moc to 560 KM. LMP2 to prototypy, w tym sezonie wszystkie oparte są na nadwoziach wyprodukowanych przez firmę Oreca – dlatego wyglądają identycznie, różniąc się od siebie jedynie malowaniem.

6h SPA WEC
LPM2 – Zespół Algavre Pro Racing startuje z numerem 45

LMGTE to najwolniejsze w stawce auta. Te oparte są na modelach produkcyjnych – rywalizują tu między sobą więc takie modele jak Porsche 911, Ferrari 488, Chevrolet Corvette i Aston Martin. Mimo, że samochody są tu nieco wolniejsze to rywalizacja jest znacznie bardziej zaciekła i często dochodzi tu do zmiany lidera. LMGTE dzieli się na dwie podklasy – AM i PRO. W bolidach AM zasiadają także kierowcy amatorzy, w PRO jedynie profesjonaliści.

6h SPA WEC
LMGTE AM – Aston Marin zespołu TF Sport

Wszystkie klasy, zarówno najszybsze jak i najwolniejsze startują jednocześnie i rywalizują zarówno ze sobą w klasie jak i w klasyfikacji generalnej. Już po kilku okrążeniach najszybsze auta Hypercar doganiają i zaczynają dublować najwolniejsze LMGTE. Stąd manewrów wyprzedzania nie brakuje w trakcie całego wyścigu.

WEC – komu kibicować?

Niewiele osób wie, że klasie LMP2 staruje polski zespół – Inter Europol Competition. W kokpicie bolidu Oreca 07 zasiada trzech kierowców – nasz rodak Jakub Śmiechowski oraz Alex Brundle i Esteban Gutierez. Zespół ma siedzibę pod Warszawą. W wyścigach długodystansowych startuje od 2016 roku (debiut w klasie LMP3 w ELMS – European Le Mans Series). W 2019 po raz pierwszy pojawił się na najbardziej prestiżowym wyścigu długodystansowym – 24h Le Mans. Od 2021 roku zespól rozpoczął starty w klasie LMP2 w WEC. W roku 2022 sukcesy zespołu Inter Europol Competition możemy śledzić w wyścigach WEC (LMP2), ELMS (LMP2 i 2 samochody LMP3). Dodatkowo jeden samochód LMP3 pojawi się nowej serii Prototype Cup Germany. W tegorocznym Le Mans będziemy mogli natomiast obserwować dwa bolidy LMP2.

6h SPA WEC
Jakub Śmiechowski wsiadający do bolidu Inter Europol Competition przed startem do wyścigu WEC 6h Spa.

W WEC nie zabrakło także naszego eksportowego kierowcy – Roberta Kubicy. Startuje on za kierownicą włoskiego zespołu Prema ORLEN Team w klasie LMP2. Wraz z nim miejsce w bolidzie zajmują także Louis Deletraz i Lorenzo Colombo.

6h SPA WEC
Prema ORLEN Team zakończył wyścig 6h Spa na 10 miejscu w klasyfikacji generalnej.

WEC – wizyta na torze

Jeżeli jesteście miłośnikami sportów motorowych, to wizyta na wyścigu długodystansowym to chyba najlepsze rozwiązanie. Oczywiście, Formuła 1 jest bardziej prestiżowa i szybsza, ale ceny biletów i spora ilość ograniczeń nieco odbierają przyjemność z odbioru tego sportu na żywo.

Po pierwsze, wyścig F1 trwa około półtorej godziny (w zależności od toru, warunków pogodowych i liczny neutralizacji). Wyścig w WEC w Spa trwa 6h – mamy mniej więcej 4x więcej czasu na eksplorację toru, trybun i wszystkiego co się dzieje.

6h SPA WEC
Eau Rouge to najsłynniejsza sekcja zakrętów na torze Spa. Jeżeli kupimy bilety na inne miejsce w F1, prawdopodobnie jej nie zobaczmy. W WEC – zobaczmy i te i wiele innych miejsc na torze.

Wybierając się na F1 musimy przygotować się na całkiem spory wydatek. Bilet na główną trybunę w Spa na cały weekend kosztuje 560 Euro. I umożliwia jedynie obserwację wyścigu z tego miejsca. Najtańsze bilety, umożliwiające śledzenie rywalizacji wydzielonych stref (bez trybun, po prostu przez siatkę okalającą tor) to koszt 155 Euro.

Bilet na cały weekend na WEC kosztuje 41 euro w przedsprzedaży, 49 euro na miejscu. Umożliwia wejście na wszystkie trybuny, oglądanie wyścigu z każdego możliwego miejsca na torze oraz wstęp na paddock – czyli można nawet obserwować co się dzieje w poszczególnych zespołach.

Mamy więc nie tylko dużo więcej czasu na poczucie klimatu oglądania sportów motorowych na żywo, ale też możemy dużo więcej zwiedzić i zobaczyć. A samochody WEC są naprawdę szybkie i robią sporo hałasu…

6h SPA WEC
Słowacki zespół ARC Bratislava nie może zaliczyć występu w Spa do udanych.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj