Połowa sprzedawanych w Polsce samochodów trafia do firm. Wiele pojazdów jest leasingowanych. Zwykle po 3-5 latach eksploatacji auta te są wystawiane na sprzedaż. Czy warto się nimi zainteresować czy raczej należy je omijać szerokim łukiem?

Samochody firmowe są przedmiotem wielu żartów. Podobno nie boją się żadnej drogi i są najszybsze na drogach. Czy osoba poszukująca używanego samochodu powinna więc z góry skreślać ogłoszenia z adnotacją o leasingowej bądź firmowej historii pojazdu? Okazuje się, zainteresowanie tego typu ofertami systematycznie rośnie. Na sytuację złożyło się kilka czynników. Struktura rynku sprawia, że coraz łatwiej o tego typu samochód. Nie bez znaczenia jest praktykowane przez coraz większe grono firm motywowanie pracowników do dbania o powierzony pojazd. Niektóre proponują personelowi wykup auta po przewidzianym okresie eksploatacji – ze znaczną zniżką za bezwypadkowe korzystanie z niego. Świadomi pracodawcy premiują też jazdę w sposób ograniczający zużycie paliwa – najlepsi kierowcy mogą liczyć na premie lub atrakcyjne nagrody. Swoje robi też wyposażanie samochodów w systemy monitoringu, które dają wgląd w styl jazdy poszczególnych kierowców czy rozwijane przez nich prędkości.

Wady samochodów poflotowych
Niektóre marki wyspecjalizowały się wręcz w produkowaniu samochodów pod odbiorców flotowych – oferują nowe, niezbyt bogato wyposażone auta, których atutem jest korzystna cena.

Istotny wkład w kondycję auta ma pozycja pracownika w firmie. Auta z wyższej półki, powierzane kierownikom, dyrektorom czy prezesom, nierzadko są używane jak typowe auta prywatne. Inaczej wygląda natomiast cykl życia auta przedstawiciela handlowego czy ekipy serwisowej. Tutaj na porządku dziennym mogą być zarówno bardzo długie trasy, jak i codzienna jazda po mieście na krótkich dystansach, która trwałości zespołu napędowego czy nawet tapicerki nie służy – częste wsiadanie i wysiadanie przyspiesza zużycie boczków foteli.

Używane samochody pofirmowe – zalety

Największą zaletą auta kupowanego od firmy jest wiek. Jeżeli pojazd był przedmiotem leasingu, często szuka nowego właściciela już po trzech latach. Przebiegi są bardzo różnicowane – w grę wchodzi kilkadziesiąt i przeszło 200 tysięcy kilometrów. Historia pojazdów jest udokumentowana, w okresie leasingu obsługę serwisową zwykle powierzano ASO, a ewentualne naprawy powypadkowe wykonywano w ramach ubezpieczenia AC. Mimo takich atutów samochody poleasingowe bywają przynajmniej o kilkanaście procent tańsze od aut wystawianych na sprzedaż przez indywidualnych nabywców czy komisy. Nie tylko dlatego, że firmy leasingowe potrafią skutecznie negocjować cenę początkową.

Samochody poleasingowe - wady i zalety
Poleasingowe samochody z wyższej półki są zwykle w lepszym stanie. Często były użytkowane przez kierowników i dyrektorów, którzy traktowali i eksploatowali powierzony pojazd niczym auto prywatne.

Po trzech latach użytkowania każde auto traci ok. 50% swojej pierwotnej wartości. Osoby prywatne rzadko są w stanie pogodzić się z taką deprecjacją – liczą, że auto sprzeda się za większe pieniądze, a jeżeli nie znajdzie właściciela – użytkują je dalej. Wpływ na wartość samochodów poleasingowych mają też przebiegi – wyższe od średniej dla danego modelu i rocznika. Im droższe auto pofirmowe, tym większe prawdopodobieństwo znalezienia dobrze wyposażonego egzemplarza z mocnym silnikiem. Pracownicy wyższego szczebla nierzadko mogą wybrać model samochodu, a przynajmniej dopasować go do własnych preferencji w ramach założonego budżetu. Dla osób prowadzących działalność gospodarczą lub firm zakup auta poleasingowego jest korzystny z jeszcze jednego powodu – na pojazd zostanie wystawiona faktura VAT, więc podatek ten będzie można odliczyć.

Samochody poleasingowe – wady

Samochody poleasingowe - czy warto kupić
W przypadku samochodów poleasingowych wybór nie należy do dużych – najłatwiej o auto popularnej marki, w jednym z kilku podstawowych kolorów i ze skromnym wyposażeniem.

Im jednak segment pojazdu niższy, tym mniejsze szanse na atrakcyjną specyfikację. Umowy na leasing samochodów obejmują często dziesiątki, a nawet setki aut przeznaczonych do ciężkiej pracy, które są dostarczane w identycznej konfiguracji. Zwykle ubogiej – najwyżej z radioodtwarzaczem i manualną klimatyzacją, ale bez „ekstrawagancji” pokroju alufelg, lakieru metalizowanego czy cieszących oko elementów wykończeniowych wnętrza. Nie zamierzamy też przekonywać, że auta poleasingowe / pofirmowe zawsze są w idealnym stanie, nie brały udziału w wypadkach, były serwisowane i nigdy nie mają zmienianych wskazań licznika. Przebieg może zostać przekręcony chociażby w celu zmieszczenia się w założonym w umowie limicie kilometrów. Przy dużej liczbie pojazdów realne korzyści może przynieść też „kombinowane” z serwisowaniem – np. obsługa w nieautoryzowanych stacjach po wygaśnięciu gwarancji czy stosowanie najtańszych olejów bądź zamienników części eksploatacyjnych. Rysy na karoserii, zmatowienia od myjni automatycznej, wyszczerbione felgi czy tapicerki z dziurami wypalonymi przez popiół z papierosa również się zdarzają. W przypadku aut wcześniej używanych przez klientów wypożyczalni, w grę wchodzą drobne uszkodzenia parkingowe, zarysowania tylnego zderzaka od wkładanych walizek czy przedwczesne zużycie sprzęgła.

Przejęcie leasingu na samochód

Czasami można trafić na ogłoszenia dotyczące przejęcia leasingu. Oznacza to, że po zapłacie odstępnego, które pokrywa część kwoty wpłaconej przez pierwszego użytkownika auta, może podpisać umowę leasingową z bankiem lub firmą leasingową, eksploatować pojazd opłacając kolejne raty miesięczne, a następnie wykupić go za wskazaną w umowie kwotę. Przez zakupem można więc dokładnie przeliczyć, ile faktycznie będzie kosztowało wejście w posiadanie tego pojazdu. Im sprzedającemu bardziej zależy na pozbyciu się auta (nierzadko będącego finansowym problemem), tym będzie on bardziej skłonny do negocjacji wysokości odstępnego. Oferty przejęcia leasingu dotyczą zwykle pojazdów eksploatowanych przez osoby prowadzące jednoosobową działalność gospodarczą lub niewielkie firmy, co oznacza, że oferowane są modele zupełnie inne od typowych aut flotowych – nierzadko bogato wyposażone z półki premium.

Gdzie szukać auta poleasingowego?

Czy warto kupić samochód poleasingowy
Wiele samochodów poleasingowych jest sprzedawanych na aukcjach lub tzw. outletach, czyli wyspecjalizowanych komisach, które oferują głównie auta pofirmowe.

Samochody poleasingowe są wystawiane na sprzedaż w różnych miejscach. Jeżeli użytkowała je osoba prowadząca jednoosobową działalność gospodarczą, auto nierzadko zostało wykupione i wystawione na sprzedaż w serwisie ogłoszeniowym albo aukcyjnym. Auta będące przedmiotem większych kontaktów mogą wrócić do firmy leasingowej i być sprzedawane bezpośrednio przez nią – nierzadko w formie aukcji. Istnieją też wyspecjalizowane platformy aukcyjne lub komisy (tzw. outlety), które mają w ofercie niemal wyłącznie samochody poleasingowe. Wśród ofert można znaleźć także samochody po windykacji, które wróciły do firmy leasingowej np. po wypowiedzeniu umowy leasingu, gdy przedsiębiorca przestał opłacać kolejne raty. W wielu przypadkach wystawienie pojazdu na sprzedaż poprzedzono ich oględzinami przez rzeczoznawcę. Poza profesjonalną wyceną można liczyć więc także na ekspertyzę z bogatą dokumentacją fotograficzną najmniejszych nawet uszkodzeń.

Używane samochody z „abonamentów”

W najbliższych latach samochodów poleasingowych i szeroko rozumianych poflotowych będzie przybywać. Coraz większym zainteresowaniem cieszy się bowiem wynajem długoterminowy, użytkowanie auta „na minuty” czy różnego rodzaju abonamenty. Ułatwiające jazdę nowym samochodem narzędzia finansowe zostały wprowadzone m.in. przez Citroena, Fiata, Opla, Hyundaia, Mercedesa, Audi, Skodę i Volkswagena. Jeżeli ich ceny zostaną rozsądnie skalkulowane, auta te staną się bardzo atrakcyjną propozycją. W okresie obowiązywania umowy były bowiem serwisowane w ASO, a jednym z czynników wpływających na koszt użytkowania pojazdu było zadeklarowanie rocznych przebiegów.

Samochody poleasingowe
Wśród samochodów poleasingowych można znaleźć auta z różnych segmentów. Najłatwiej o mniejsze modele czy kompakty, które były używane dosłownie jako narzędzia do codziennej pracy.

Znalezienie atrakcyjnego samochodu poleasingowego wymaga zachodu. Najbardziej atrakcyjne auta często są „zaklepane” przed wygaśnięciem umowy – czy to przez kierowcę, kogoś z jego rodziny lub firmy bądź przedsiębiorstwo zajmujące się sprzedażą używanych pojazdów (zdarza się, że auto wchodzi do oferty autoryzowanego dealera). Mogą być też wystawione na sprzedaż na zamkniętej aukcji. Wysokich przebiegów nie należy się obawiać. Jeżeli auto było narzędziem pracy, a nie jedynie dodatkiem do pensji, firma zwykle dokłada starań, by zmniejszyć ryzyko awarii – każdy przestój w serwisie oznacza w takim przypadku wymierne straty finansowe. Dla własnego dobra samochód należy bardzo wnikliwie sprawdzić, gdyż istnieje ryzyko trafienia na minę. Trzeba pamiętać, że samochody, które nie pełnią funkcji reprezentacyjnej w firmie, to najzwyklejsze narzędzia pracy. Są w użyciu tak długo, jak nie wymagają doinwestowania w postaci kosztownych napraw.

1 KOMENTARZ

  1. Warto pod warunkiem rozsądnego wyboru samej oferty, jak i rozsądnego wyboru źródła. Najdłużej na rynku działa EFL i jest popularny plus ma dużo ciekawych ofert, ale warto też zerknąć na propozycje innych dużych instytucji bankowych.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here