Nissan GT-R

Ten Nissan GT-R przejechał do tej pory ponad 225 000 km i zaliczył tylko jedną poważną awarię. Sprawdź, w jakiej kondycji po takim przebiegu jest 11-letni sportowiec z Japonii.

Nissan GT-R trafił do sprzedaży w 2008 r. i pomimo tak długiego stażu rynkowego nadal pozostaje w produkcji. Ten japoński sportowiec niemal co roku przechodzi mniejszy lub większy lifting, a jedno pozostaje niezmienne. Zarówno 12 lat temu, jak i teraz oferuje osiągi porównywalne z Porsche 911 Turbo, a przy tym kosztuje prawie dwa razy mniej niż niemiecki rywal.

Bohaterem dzisiejszego artykułu jest egzemplarz z 2009 r., który od nowości jest w jednych rękach. Właściciel używa go na co dzień, co wyjaśnia spory (jak na tego typu samochód) przebieg – ponad 140 000 mil, czyli 225 000 km. Widać to także po nadwoziu, na którym znajdziemy trochę rys i zadrapań, ale nie jest to coś, z czym nie poradziłby sobie profesjonalny warsztat detailingowy.

Wnętrze wykazuje już wyraźne ślady zużycia. Szczególną uwagę zwraca zniszczony panel od sterowania elektrycznymi szybami. Należy jednak podkreślić, że nie wpływa to na funkcjonowanie auta i wszystkie elementy wyposażenia nadal działają.

Typowym problemem w Nissanach GT-R z początku produkcji są awarie dwusprzęgłowej skrzyni biegów, która po prostu okazała się za słaba dla podwójnie doładowanej jednostki 3.8 V6. Ta usterka nie ominęła również opisywanego egzemplarza.

Przy przebiegu ok. 90 000 mil (ok. 145 000 km) przekładnia przeszła w tryb awaryjny, a serwis zażądał 20 000 dolarów za jej wymianę. Właściciel wybrał tańszą (i zarazem pewniejszą) opcję, czyli oddał samochód do niezależnego warsztatu, gdzie naprawiono i wzmocniono skrzynię biegów tak, aby radziła sobie z dużym momentem obrotowym.

Pozostałe czynności serwisowe sprowadzały się głównie do regularnej wymiany olejów i filtrów. Co ciekawe, ten GT-R wciąż ma oryginalne tarcze hamulcowe, a za kierownicą nie czuć wieku ani przebiegu tego egzemplarza. Po więcej odsyłamy do poniższego filmu:

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here